sobota, 12 sierpnia 2017

''Zostań ze mną, Karolino'' Alina Białowąs [PATRONAT MEDIALNY]

''Zostań ze mną, Karolino'' Alina Białowąs

[PATRONAT MEDIALNY]

 

Wydawnictwo -  Replika
Data premiery -  8 sierpnia 2017 
Ilość stron - 319
Kategoria - Literatura obyczajowa
Moja ocena - 8/10 - REWELACYJNA!


Czy wiem, jak niewyraźna jest granica między tym, co jest słuszne, a tym, co jest błędem? 
Kiedy dotychczasowe życie Karoliny zaczyna się rozpadać, kobieta jest skłonna obwiniać o to wszystkich oprócz siebie. Jej związek z Rafałem stoi pod znakiem zapytania, przyjaciółka od kilku dni nie daje znaku życia, a rodzinne niedopowiedzenia i tajemnice mają coraz gorszy wpływ na relacje Karoliny z rodzicami. W dodatku były mąż postanawia z rozmachem ponownie wkroczyć w jej życie. Karolina przekonuje się, że dorosłość i dojrzałość to dwa zupełnie różne przymioty. Może to już najwyższa pora, żeby przestać kierować się jedynie emocjami? Może dłoń wyciągnięta w stronę najbliższych będzie w stanie wszystko naprawić? "
źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=662


 Alina Białowąs – urodziła się we Wrocławiu i mieszka w nim do dzisiaj. Nie wyobraża sobie życia bez książek. Interesuje ją psychika kobieca i jej dojrzewanie do różnych etapów życia. Lubi obserwować ludzi. Ma ogromne poczucie humoru i dużo pozytywnej energii, którą chętnie obdarza bliskich znajomych. Marzyła o zawodzie dziennikarki, ale życie napisało dla niej inny scenariusz. Zadebiutowała książką „Galeria uczuć.”



Alina Białowąs należy do nielicznych autorek, które piszą tak, że jej książki u mnie są pełne kolorowych zakładek. Kolorami zaznaczam fajne cytaty czy śmieszne fragmenty. Za każdym razem, gdy biorę książkę tej autorki do ręki, nie może obejść się bez zakreślacza. I to jest właśnie cudowne w jej stylu pisania.

Na trzecią już cześć losów Karoliny czekałam z niecierpliwością.
Wcześniej mieliśmy nieudane małżeństwo z Filipem, spotkanie pierwszej, młodzieńczej miłości (Rafał) oraz nadzieje na to, że burzliwe losy naszej bohaterki nareszcie się ułożą. Czy tak się stało w tej części?
Sam tytuł "Zostań ze mną, Karolino" sugeruje nam, że będzie tu dosyć sporo psychologicznego podejścia do innego człowieka, gdyż zaufanie to ważny element naszej osobowości. Żeby z kimś zostać - trzeba mu zaufać.
 "(...) nigdy nie zapominaj o sobie, gdy się zakochasz, bo dla samej siebie przestaniesz istnieć. (...)"
Czy dojrzałość i dorosłość idą ze sobą w parze?
Dojrzałość – nie obwiniać innych za swoje problemy. Sposób i moment, w jaki bierzemy w swoje ręce odpowiedzialność za nasze emocje, definiuje nasz punkt wejścia w dojrzałość.
A co robi nasza bohaterka? Gdy rozpada się jej życie, obwinia wszystkich naokoło, tylko nie siebie. 
Kłótnia z przyjaciółką, milczenie babci, nasilające się konflikty rodzinne, niepewność uczuć co do Rafała oraz ponowne spotkanie i manipulowanie przez jej byłego męża, to wszystko sprawia, że Karolina czuje się źle sama ze sobą. Emocje u niej buzują i doprowadzają do spięcia z rodzicami. Kiedy atmosfera jest na tyle gęsta, że można ją ciąć nożem, następuje rozładowanie atmosfery. Wychodzą na wierzch wszystkie tajemnice rodzinne.
 "(...) Wiem, że nie zastąpię ci babci Heleny - odezwała się, nie patrząc na mnie. - Ale chcę, żebyś wiedziała, że matka nigdy nie przestaje kochać własnego dziecka. Nawet jeśli to jej dziecko, już dorosłe, ją rani. I chcę, żebyś wiedziała, że matka, widząc cierpienie własnego dziecka, nawet już dorosłego, cierpi razem z nim.(...)"
Kiedy obwiniamy wszystkich i wszystko za to, co dzieje się z nami, koncentrujemy się tylko na negatywnych emocjach.
Jesteśmy pełni złości i frustracji, smutku i żalu, ale to nas do niczego nie doprowadzi. Krótko mówiąc, będziemy tylko nieszczęśliwi. Czy nasza bohaterka przejrzy na oczy i naprawi wszystkie zepsute relacje? Czy będzie na tyle dojrzała, by zrozumieć swoje błędy?  Przecież wiadomo nie od dziś, że życie człowieka nie jest usłane płatkami róż...raczej usłane kwiatami, które mają ostre kolce.

"(...) Idź przed siebie, dziecko. I kieruj się tylko sercem, bo życie bez miłości jest nic niewarte. (...)"



Alina Białowąs serwuje nam wspaniałą ucztę literacką.
Nawiązania do poprzednich części ułatwiają na nowo zanurzyć się w perypetiach czarującej rudowłosej Karoliny.
Praca naszej bohaterki i jej przyjaciółki  Miśki  w bibliotece, uświadamia nam ile trudu wkładają panie bibliotekarki w to, by pomóc nam, czytelnikom, w wyborze książek. Może warto o tym pamiętać, gdy odwiedzamy nasze biblioteki?
Książka jest tak szczerze napisana, iż naprawdę ma się wrażenie, że to wszystko dzieje się obok nas...


 

Autorka oddała w nasze ręce przepiękną opowieść o różnego rodzaju odcieniach miłości, przyjaźni, cierpieniu, nienawiści i rodzicielstwie. Idealnie to wszystko połączyła ze sobą również przez pryzmat innych wydarzeń. Tłumaczy również niełatwą sztukę wybaczania. 
Plusem powieści jest język- prosty, momentami dosadny w wyrazie i odbiorze, wyjątkowo plastyczny i sugestywny. Każde wydarzenie jest opisane z wyraźną dbałością o szczegóły, ale do tego przyzwyczaiła nas już autorka. Na uwagę zasługuje również konstrukcja powieści. Jest przemyślana i konsekwentnie prowadzona od początku do samego końca. Wszystkie zaczęte wątki są po kolei zamykane, co sprawia, że kończąc książkę, można powiedzieć tylko z zachwytem Ach!
 "(...)Obyś nigdy nie musiała być w takiej sytuacji. I nigdy nie musiała dokonywać wyboru, czy zranić dziecko, czy męża. Miłość do dziecka a miłość do męża to dwie różne miłości. Ale cierpienie spowodowane świadomością, że ranisz to pierwsze, by nie ranić tego drugiego, jest jedno i nieporównywalne do żadnego innego cierpienia. (...)"
Przyznam, że emocje, które mi towarzyszyły podczas czytania, były ogromne. Z niektórymi bohaterami nawiązałam nić porozumienia, a niektórzy zbijali mnie z tropu. Przeżycia bohaterów niejednemu czytelnikowi będą znajome. Czasami potrzeba oddechu i głębszej refleksji nad sytuacjami, które tu są opisane. To nie jest książka typu "lekka, łatwa i przyjemna". To książka, która wymaga od nas, czytelników, poświęcenia i zrozumienia czym kierowali się nasi bohaterowie w danym momencie. Czy my byśmy postąpili w identyczny sposób? Czy chęć zemsty można nosić w sobie przez wiele lat?
Zastanawialiście się nad tym, co jest silniejsze? Miłość czy nienawiść? 
I przede wszystkim - czy matka, która twierdzi, że kocha swoje dziecko, jest zdolna do zemsty i nienawiści? 

"(...) Tato, ale masz nas - powiedziałam, wsuwając moją rękę w jego dłoń. Mama zrobiła to samo co ja. A on nakrył swoją drugą dłonią nasze ręce w jego dłoni. Pomyślałam, że ten gest znaczy dla nas więcej niż wypowiedziane nawet najczulsze słowa.(...)"

 "Zostań ze mną, Karolino"  to piękna, ciepła, rodzinna i bardzo mądra opowieść o miłości, nienawiści i wybaczaniu. 
Polecam z całego serca całą serię!



 Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania dziękuję

czwartek, 10 sierpnia 2017

"Rok na Majorce" - Anna Klara Majewska

"Rok na Majorce" -  Anna Klara Majewska 


Cykl -  Rok na Majorce (tom 1)
Wydawnictwo - Wielka Litera
Data wydania - 5 czerwca 2013
Liczba stron - 336
Kategoria - literatura współczesna 


Moja ocena 6/10 -  DOBRA!

 Zabawna i pełna ciepłego klimatu powieść o poszukiwaniu szczęścia.
Magda, atrakcyjna i energiczna rozwódka postanawia zacząć wszystko od nowa. Swoje dotychczasowe życie pakuje w kilka kartonów i wyjeżdża na Majorkę. Okazuje się jednak, że idylliczna wyspa wcale nie jest tak sielankowa, a “wszystko od nowa” wcale nie przychodzi tak łatwo jak bohaterkom romantycznych powieści. Najpierw trzeba nauczyć się żyć pod jednym dachem z jaszczurkami, znaleźć wspólny język z przyjacielem-gejem i przekonać tubylców, że sernik i makowiec to najlepsze specjały pod słońcem.
źródło opisu: Wielka Litera, 2013
źródło okładki: www.wielkalitera.pl



Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką.
Cudowna okładka zachwyca egzotyką i ciepłem, które z niej wprost emanują. 

Jest to pierwszy tom serii przygód Magdy, głównej bohaterki. Pani architekt, bo taki ma zawód, po nieudanym małżeństwie z Austriakiem postanawia przeprowadzić się razem z kilkuletnim synem Michasiem na Majorkę. Książka zaczyna się w momencie przeprowadzki z Wiednia na wyspę.
Jak wiadomo, początki zawsze są trudne, zwłaszcza w nowym kraju, gdzie obowiązują inne tradycje i zwyczaje.
Rozpoczęcie wszystkiego od nowa w nowym kraju może być jedną z najbardziej przerażających, ale i ekscytujących przygód w życiu. 
U naszej bohaterki na nowym miejscu wszystko jest inne niż do tej pory: dom, w którym dochodzi dość często do awarii, syn niezadowolony z przeprowadzki, kończące się zlecenia w pracy i brak pieniędzy na kupowanie drogich butów. To wszystko raczej nie nastraja optymizmem.
Gdy z czasem Magda poznaje sąsiadów, jej świat staje się bardziej kolorowy. Są nimi - ekscentryczny homoseksualista, dobroduszna seksbomba pochodząca z Czech, starsza pani kochająca polskie ptasie mleczko i trzymająca je w lodówce. 
Gdy na prośbę jednej z mieszkanek Magda piecze pyszny tort makowy, staje się o niej głośno, o torcie oczywiście również.
Gdy brakuje pieniędzy, człowiek wymyśla różne scenariusze na pracę i po ryzykownym pomyśle razem z Czeszką Ivanką, zakładają własną kawiarnię. Próbują przekonać mieszkańców, że sernik i makowiec to dwa specjały, bez których nie będą mogli żyć.

Czy przyjaźń pokona wszystkie przeciwności losu i pozwoli przetrwać niedolę? Czy przystojny dostawca maku zagości na dłużej w życiu dziewczyn? Czy jej syn Michał będzie zadowolony z pobytu w Hiszpanii?




Książka podobała mi się za genialne opisy widoków oraz naświetlenie nam, czytelnikom, zwyczajów oraz obrzędów tam panujących. Bardzo łatwo było przeniknąć w tamten niesamowity klimat. Wręcz namacalnie czułam ciepły promień słońca, zapach oliwek, migdałów, pomarańczy, czy nawet maku. Gaje, doliny, cudownie turkusowe zatoczki i słoneczne morze. No i ludzie, spokojni, życzliwi. Wyobraźnia wręcz szaleje. Ma się ochotę pojechać tam i zobaczyć te wszystkie cuda na własne oczy.

Książka ogólnie rzecz biorąc bardzo fajnie napisana. Czyta się szybko i przyjemnie. Napisana lekkim i dowcipnym stylem. Ciepło, które spływa na nas podczas czytania, sprawia, że wakacje, nawet te deszczowe, będą cudowną podróżą. Akcja książki nie szaleje, jest raczej stonowana, spokojna. Bohaterowie wykreowani w taki sposób, że wydają się naszymi sąsiadami. Dają się polubić.

"Rok na Majorce" to książka, która zabiera czytelnika w swój świat. Czytając, czas upływa szybko i przyjemnie. Polecam! Jest to wspaniała i ekscytująca podróż.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu 




wtorek, 8 sierpnia 2017

"Indeks szczęścia Juniper Lemon" - Julie Israel

"Indeks szczęścia Juniper Lemon" -

Tłumaczenie - Joanna Dziubińska
Tytuł oryginału - Juniper Lemon's Happiness Index
Data wydania - 5 lipca 2017
Liczba stron - 372
Kategoria - literatura młodzieżowa
 
Wydawnictwo - Iuvi


Moja ocena 7/10 - BARDZO DOBRA 


 Minęło sześćdziesiąt pięć dni od wypadku, który na zawsze odmienił życie Juniper. Świat bez jej cudownej starszej siostry Camilli stał się zimnym i smutnym miejscem.
Pewnego dnia Juniper odkrywa list siostry napisany w dniu wypadku. List, w którym Cam zrywa z tajemniczym „Ty”. Juniper jest w szoku – nic nie wiedziała o związku siostry i ziejąca dziura w jej sercu wydaje się jeszcze większa: kim tak naprawdę była Cam? Postanawia się tego dowiedzieć, odkryć tożsamość adresata i dostarczyć mu list.
Ale wtedy coś gubi. Drobiazg, niewielką kartkę. Jedną z wielu, na których codziennie notuje swój prywatny poziom szczęścia i katalog własnych „wzlotów i upadków dnia”. A ta fiszka jest wyjątkowa: zawiera tajemnicę, o której nikt nie może się dowiedzieć.
Do czego prowadzi grzebanie (dosłownie i w przenośni) w cudzych śmieciach?
Czy odkrywanie małych i wielkich tajemnic otaczających ją ludzi to jest właśnie to, czego Juniper potrzebuje, aby uporządkować własny życiowy bałagan?
Idealna lektura na lato dla każdego, kto pokochał „Gwiazd naszych wina” Johna Greena czy „Oddam ci słońce” Jandy Nelson.

źródło opisu: materiały wydawnictwa
źródło okładki: materiały wydawnictwa



Tak, wiem. Jest to młodzieżówka, ale muszę zaznaczyć, że ja, pomimo swojego wieku, z miłą chęcią przeczytałam tę pozycję. Byłam nawet zaskoczona, jak bardzo wciągnęła mnie historia głównej bohaterki.

Poznajemy Juniper w momencie, gdy minęły wakacje i nastała pora na powrót do szkoły. Mija również 65 dni od tragicznego wypadku, w którym zginęła jej starsza siostra - Camilla. 
Dziewczyna idzie do szkoły, w której obie się uczyły. Cam była bardzo otwartą osobą i wszyscy ją tam lubili. Juniper nie jest taka jak jej Camilla, aczkolwiek się stara.
Do tej pory miała przyjaciółkę, ale ta po wypadku unika jej. W szkole dochodzi do szykanowania jej oraz koleżanki z klasy przez starsze dziewczyny. Samotność dopada ją coraz częściej, tym bardziej że rodzicie również zajęci swoją żałobą, nie zwracają uwagi na córkę.

Któregoś dnia znajduje w torebce list napisany przez  Camille w dniu wypadku do nieznanego adresata, z którym to Cam zrywa znajomość. Nikt nie wiedział, że spotykała się z kimś. Juniper postanawia dowiedzieć się, kto może być adresatem tego listu i oddać mu go. 
Na dodatek gubi fiszkę. Jest to taka mała karteczka, w której zapisuje sobie plusy i minusy dnia. Robi to codziennie, okazuje się jednak, że zgubiła tę fiszkę, której nikt nie powinien zobaczyć. Postanawia przeszukać śmietnik szkolny, gdyż ostatni raz widziała ją włożoną do książki w klasie. Czy znajdzie swoją fiszkę? Może dowie się czegoś przy okazji szperania w śmieciach? Czy warto grzebać w odpadkach? Jakie jeszcze inne tajemnice wyjdą na jaw?



 Jest to książka napisana lekko i przyjemnie ze sporą dawką humoru, aczkolwiek poruszająca również aktualny problem - szykanowania szkolnego.
 Troszkę zwariowana historia młodzieży, która w pewien pokrętny sposób zaprzyjaźnia się i tworzy wyjątkową grupę. Czyta się ją bardzo szybko, czasami z uśmiechem na ustach, czasami ze smutkiem w oczach. Jak to w życiu bywa. Uświadamiamy sobie, że to, co nas drażni w innych, bardzo często również siedzi w nas samych.
Ciekawie napisana, na pewno trafi do młodego czytelnika, ale i nie tylko młodego.
Mnie zaintrygowała do tego stopnia, że z zainteresowaniem szukałam odpowiedzi na zadane przez samą bohaterkę pytania. Przyjazny styl autorki bardzo szybko pozwala na wkroczenie do świata naszych bohaterów i przeżywanie wspólnie z nimi ich przygód.
 
Ogólnie rzecz biorąc, bardzo przyjemna lektura. Przyciąga magią przyjaźni i młodości, co z kolei sprawia, że czyta się ją szybko, a sama książka dostarcza satysfakcjonujących doznań.
Polecam!


Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu 

niedziela, 6 sierpnia 2017

Podsumowanie miesiąca lipca!

Podsumowanie miesiąca lipca!


Bloga prowadzę troszkę więcej niż dziesięć miesięcy!! wow, kiedy to zleciało?!



Robiąc statystykę lipca, który nam się skończył - jestem  z siebie zadowolona. 

Sezon ogórkowy skończony i wyniki są wyśmienite :) W międzyczasie były wyjazdy i spotkania :)


  1.  "Niemka" - Armando Lucas Correa
  2.  "Oczy wilka" - Alicja Sinicka
  3.  "W słońcu i we mgle" - Dorota Schrammek
  4.  "Obserwator" D. B. Thorne
  5.  "Żółta tabletka plus" - Anna Sakowicz
  6.  "Zaufaj mi, Karolino" - Alina Białowąs
  7.  "Wybór" - Samantha King
  8.  "Przyjaciółki" - Agata Przybyłek, Natalia Sońska
  9.  "Po złej stronie lustra" - K. C. Hiddenstorm

W tym miesiącu mam ogromny dylemat, którą książkę wybrać. Wszystkie są rewelacyjne!




 Pierwsze miejsce w tym miesiącu daję książce
 "Oczy wilka" - Alicja Sinicka

Ja w tej historii totalnie przepadłam. Zaczęłam po śniadaniu, skończyłam wieczorem. Niezwykle wciągająca. Nie potrafiłam się od niej oderwać. Mój realny świat przestał istnieć.
Jak dla mnie jest to MAJSTERSZTYK!





Wyróżnienie natomiast daję książce

"Żółta tabletka plus" - Anna Sakowicz 

Jestem zachwycona pomysłowością, fantastycznymi puentami, jak i tematami tych opowiadań. Jest tu realizm, ale opleciony winoroślą magii.
Uwielbiam takie połączenia, gdyż biorąc się za kolejne opowiadanie, nie wiem, czego się spodziewać. 
Polecam!



W lipcu spotkałam się z autorkami  i autorem na Nadmorskim plenerze czytelniczym w Gdyni i oczywiście zdobyłam autografy :)

Pozdrawiam



 



piątek, 4 sierpnia 2017

"Grzesznik" - Artur Urbanowicz

"Grzesznik" - Artur Urbanowicz [PRZEDPREMIEROWO]


Data wydania - 7 sierpnia 2017 
Wydawnictwo - Wydawnictwo GMORK
Liczba stron - 473
Kategoria - horror


 Moja ocena 9/10 - WYBITNA!


Gabriel Amorth, egzorcysta, sporządził klasyfikację pięciu stopni nękania człowieka przez złego ducha: kuszenie, dręczenie, obsesje, nawiedzenie i opętanie.

Zapomniał jednak o jeszcze jednym, najgorszym: gdy wszystko to spotyka cię jednocześnie…

Marek Suchocki "Suchy", boss suwalskiego półświatka, dowiaduje się, że jego najgroźniejszy konkurent wychodzi z więzienia. Nie czekając na dalszy rozwój wypadków, wraz ze swoimi wiernymi ludźmi postanawia raz na zawsze stawić mu czoło. Porachunki kończą się tragicznie – Marek spada ze schodów i doznaje silnego wstrząsu mózgu. Kiedy po tygodniowej śpiączce odzyskuje przytomność, okazuje się, że jego grupa została rozbita, a wszystkie pieniądze zarobione przez lata przestępczej działalności zniknęły. Jego przeciwnik, przez swoje brutalne i bezkompromisowe dokonania ochrzczony niegdyś przez media Grzesznikiem, daje się poznać jako genialny, niesamowicie inteligentny psychopata, który nie zna litości. Stawia Suchego przed wyborem – albo ustąpi, albo zostanie mu odebrane wszystko, czym tylko kiedykolwiek się cieszył. Na domiar złego, wkrótce po wypadku ujawniają się nowe, przerażające zdolności Marka…

Poznaj zaskakujące, niespotykane dotąd połączenie horroru i opowieści gangsterskiej w klimacie "Chłopców z ferajny"!
źródło opisu: www.gmork.pl 

źródło okładki: www.gmork.pl 



 Muszę wspomnieć, że jest to moje drugie spotkanie z tym autorem i szczerze muszę napisać, że podnosi on poprzeczkę coraz wyżej. Byłam zachwycona jego pierwszą książką "Gałęziste", ale teraz przebił sam siebie. Super wyszły też nawiązania do poprzedniej książki.

Mamy tu świat gangsterów, gdzie króluje przemoc i strach. Niebezpieczny świat ich rodzin oraz skutki życia w grzechu. Gdy do gangów dołączymy demony, obcowanie z duchami, a na końcu dojdzie opętanie... idealne połączenie na horror!

Marek "Suchy" -  szef mafii oraz właściciel lokalu, mieszka w Suwałkach. Uwielbia zastraszać i czuć władzę.
Prowadzi luksusowe życie. Ma żonę, dzieci, kochankę na boku oraz zgraną paczkę przyjaciół. Nie boi się nikogo i niczego. Gdy z więzienia wychodzi wcześniejszy boss brudnego świata Suwałk - Grzegorz "Samiel" - nazywany kiedyś Grzesznikiem, wkracza on na teren Suchego. Oczywiście dochodzi do gangsterskich porachunków i Suchy w nieszczęśliwym wypadku spada ze schodów. Lekarze diagnozują u niego wstrząśnienie mózgu. Po tygodniowej śpiączce budzi się, a jego dotychczasowy świat legł w gruzach. Samiel, pod nieobecność konkurenta, zdobywa lokal i pracowników oraz wiernych przyjaciół. Na domiar złego pieniądze z konta Suchego zniknęły i zostaje on bez grosza. Nie ma pracy, przyjaciół, pieniędzy, ale zyskał dziwne zdolności...
Okazuje się bowiem, że widzi duchy, czarne plamy poruszające się po sufitach, a dotykając ściany, jego ręka zostaje poparzona niczym polana kwasem czy wrzątkiem. Widząc te dziwne rzeczy, słyszy również dźwięki i dostaje ogromnego bólu głowy.
Rodzina uważa go za chorego psychicznie i wysyła go do psychiatry. Lekarz natomiast uważa, że został opętany przez demony.
Kto ma rację? Czy to tylko choroba psychiczna, czy faktycznie opętanie? Co zrobi Suchy? Da się pokonać przez konkurenta?



Autor rozwija swój warsztat pisarski do tego stopnia, że naprawdę ciężko jest napisać adekwatną recenzję do tego dzieła. Tu jest wszystko, co powinna mieć wyśmienita uczta literacka!

Uwielbiam takie książki, gdzie akcja zaczyna się niby normalnie. Poznajemy bohaterów i ich otoczenie. Z czasem akcja nabiera tempa i atmosfera robi się gęsta, a sam autor bawi się czytelnikiem, podsuwając mu rozmaite mylne tropy.

Gdy na scenę wchodzi nasz bohater po wypadku i gdy zaczynamy zauważać to, co dzieje się obok niego oraz w jego umyśle, nie jesteśmy w stanie oderwać się od tej lektury. To tak jakby demon siedzący w głowie gangstera swoimi łapami czarował i nas. Nie tylko jego tętno przyśpiesza, nasze również. Gdy nasz mózg rejestruje przerażające obrazy, jakimi częstuje nas autor, zastanawiamy się nad  życiem. Bo to, że manipulowanie ludźmi czy zastraszanie, bicie, a nawet usuwanie ciąży, to grzech, każdy z nas wie, ale kto z nas jest bez grzechu? 
"Samiel"  to najczarniejszy charakter w tej powieści. To, co on wyprawia, normalnemu człowiekowi nie przechodzi przez myśl. Przeraża on i manipuluje ludźmi. Znawca psychologii potrafi podejść do człowieka w taki sposób, że wydaje się ideałem przyjaciela. To właśnie on otwiera oczy biednemu Suchemu, a my, za jego przykładem otwieramy swoją duszę i zastanawiamy się, ile to uczyniliśmy złego, czy też ile popełniliśmy grzechów.
Jak się rodzi zło w człowieku? Jaki wpływ na nasze życie ma ciągłe życie w grzechu?


" (...) To co czynicie, zostanie Wam rozliczone (...)"

Cała fabuła genialna!
Bawi i przeraża. Pokazuje nam świat gangsterów, jak i tych, którzy żyją w grzechu. Jest tutaj ukryte drugie dno idealnie przebijające się spod gangsterskiego scenariusza, gdzie to czarny humor dialogów miesza się z okrucieństwem i grozą. 
Styl autora jest prosty z dodatkiem wulgaryzmów, które tak naprawdę idealnie pasują do sytuacji oraz nastrojów panujących w danym momencie.
Bohaterowie wykreowani wyśmienicie. Prawie każda postać jest dopracowana i przedstawiona w taki sposób, że odnosi się wrażenie, iż znamy te osoby z widzenia. 
Do tego wszystkiego mamy tu mnóstwo życiowej prawdy, jak i psychologii człowieka. 
Jestem ciekawa, czy ktoś odgadnie, jaki będzie finał tej historii. 

"Grzesznik" to WYBITNA powieść. 
Mroczna, zaskakująca i ukazująca drugie dno naszego sumienia. Genialne skonstruowana z niezwykłymi bohaterami. 
Polecam!!


 Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania dziękuję autorowi. 



środa, 2 sierpnia 2017

"Klasztor zapomnienia" - Bożena Gałczyńska-Szurek

"Klasztor zapomnienia" - Bożena Gałczyńska-Szurek



Wydawnictwo - Szara Godzina
Data wydania - 2 lipca 2013
Liczba stron - 256
Kategoria - thriller/sensacja/kryminał 



Moja ocena -  6/10 - DOBRA


Klara jest Polką, jednak dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w Grecji. Teraz powraca do miejsc, gdzie ożywają dawne wspomnienia. Wychodzą na jaw fakty, na temat których w rodzinie panuje zmowa milczenia... Pamiętnik nieżyjącego ojca rzuca na nie nowe światło. Jako policyjny psycholog Klara uczestniczy w śledztwie mającym rozwikłać zagadkową śmierć mnicha. Kobiety jednak nie mają wstępu na półwysep Athos... Miłość, zazdrość i zbrodnia – wszystko, co się wydarzy, na zawsze odmieni jej życie. Książka ta pachnie oliwkami, Grecją i wakacjami.
źródło opisu: Wydawnictwo Szara Godzina, 2013
źródło okładki: http://www.szaragodzina.pl

  
Bożena Gałczyńska-Szurek  -   jest muzykiem, wiolonczelistką. Kontakty zawodowe, praca w zespole Marka Grechuty i kilkuletni pobyt w Grecji zainspirowały ją do podjęcia prób dziennikarskich i literackich. Niespokojna dusza, greckojęzyczny pilot turystyczny i pasjonatka hellenistyki, poszukuje własnej drogi do czytelnika.
W roku 2010 zadebiutowała powieścią sensacyjną "Tajemnice greckiej Madonny", której akcja toczy się na greckich wyspach. Książka została bardzo dobrze przyjęta przez czytelników i recenzentów. W 2013 roku ukazała się jej druga powieść pod tytułem Monachos, której akcja także toczy się w Grecji.

źródło opisu: http://www.szaragodzina.pl/autorzy.html
źródło zdjęcia: http://www.gałczyńska-szurek.pl/index.php/pl/




To moje pierwsze spotkanie z tą autorką. 
Byłam bardzo ciekawa, czy porwie mnie swoim stylem i zachwytem nad Grecją.

Jest  to wznowienie książki, która ukazała się pod tytułem "Monachos". Została ona zmieniona i poprawiona. Na pewno ta nowa okładka bardziej do mnie przemawia.

Klara - główna bohaterka. Wyszkolony policyjny psycholog, oddaje się swojej pracy z pasją. Jest Polką, ale całe swoje dzieciństwo spędziła w Grecji. 
Gdy dostaje propozycję wyjazdu w jej rodzinne strony, by prowadzić śledztwo, zgadza się. Razem z miejscowym policjantem, którym okazuje się jej przyjacielem z dzieciństwa oraz z agentem Interpolu muszą rozwikłać zagadkową śmierć mnicha oraz pielgrzyma. Poszukiwanie sprawcy morderstwa - to właśnie wątek kryminalny.
Jest to powieść sensacyjna, ale jak dla mnie z dużo bardziej rozwiniętym wątkiem obyczajowym. Co nie zmienia faktu, że idealnie się ze sobą komponują.
Czy uda im się rozwikłać zagadkę? A może przy okazji dowiemy się czegoś o samej Klarze? Jakie inne zagadki poznamy po drodze tego śledztwa?

Autorka rewelacyjnie wplotła z wątkiem kryminalnym pokazanie czytelnikowi zadziwiającego, a zarazem tajemniczego obiektu, jaki znajduje się w Grecji.
Czy słyszeliście o Republice Mnichów?
Jest takie terytorium - położone na Półwyspie Athos, zależne od Grecji, ale rządzące się swoimi własnymi prawami. Nie toleruje ono obecności kobiet i obowiązują tam ortodoksyjne prawa i zwyczaje stworzone tysiące lat temu. Wydaje się, jakby w tym miejscu czas się zatrzymał.





Widzimy tutaj również problemy i niedomówienia rodzinne. Skomplikowane relacje międzyludzkie oraz zachwyt Grecją.
Od pierwszych niemal stron tej książki czuć magię urokliwego, greckiego klimatu. Można poczuć prawie że na własnej skórze żar słońca, smaki i zapachy opisywanych potraw czy zachłysnąć się opisami malowniczych miejsc.

"(...) Ich otoczenie było jeszcze bardziej romantyczne. Pozbawiona ludzkiej ingerencji przyroda prezentowała wyjątkowo dzikie oblicze. W prześwicie drzew, który Klara miała przed oczami, rozpościerał się niesamowity widok rzeczywistości jakby zawieszonej pomiędzy trzema żywiołami. Błękitne morze, postrzępione krawędzie skał i powietrze wypełniające przestrzeń, która tak ją przerażała, tworzyły harmonijną całość - widok, który oszałamiał. (...)"
Nie ma tu powalających zwrotów akcji. Wszystko dzieje się powoli, sennie, jakby za sprawką wysokich temperatur czas zwolnił. Bohaterowie są fajnie wykreowani, każdy z nich jest inny, ale za to wspaniale się uzupełniają. 

Co mnie zachwyciło w tej książce? Na pewno historia klasztoru i zwyczaje w nim panujące oraz Święta Góra Athos. Nie byłam w Grecji, ale teraz jestem nią zachwycona.

"Klasztor zapomnienia"  to bardzo ciepła i fascynująca książka. Pełna smaków i zapachów Grecji. Dodać do tego tajemniczą historię klasztoru i mamy wspaniałą lekturę, idealną na lato.

 Za egzemplarz do recenzji dziękuję