poniedziałek, 10 lipca 2017

"Oczy wilka" - Alicja Sinicka

 "Oczy wilka" -  Alicja Sinicka


Wydawnictwo - Novae Res
Data wydania - 24 maja 2017 
Liczba stron - 444
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans 


Moja ocena 9/10 - WYBITNA!



 Lena Kajzer, świeżo upieczona absolwentka studiów licencjackich, zaczyna właśnie nowy rozdział w życiu. Zmiana miejsca, staż w dużej firmie, pokój wynajęty w mieszkaniu przyjaciółki w niewielkiej miejscowości Głębia – wszystko to ma pomóc jej oderwać się od przeszłości. Przypadek sprawia, że nowe życie Leny zaczyna się z hukiem (i to całkiem dosłownie), kiedy z rozpędu wjeżdża swoim autem w zaparkowany samochód najbardziej tajemniczego mieszkańca miasteczka. Człowieka o opinii kogoś bardzo niebezpiecznego, a przy tym posiadacza najbardziej niezwykłych oczu, jakie Lena kiedykolwiek widziała…

"Oczy wilka" to wciągająca i zaskakująca opowieść o tym, jak trudno panować nad własnym życiem, zwłaszcza kiedy umysł obraca się przeciwko nam. I o tym, jak czyjeś spojrzenie może zmienić wszystko…


źródło opisu: materiały wydawnictwa
źródło okładki: materiały wydawnictwa

"(...) Jego lazurowe oczy...  przeszywały mnie tak intensywnie, że poczułam delikatny chłód przemykający w postaci dreszczy po moim ciele, od głowy aż po czubki palców stóp. (...)"

Jest to debiut autorki, ale jakże wspaniały!
Mnie na samym początku zaczarowały te oczy z okładki...hipnotyzujące, błękitne i smutne... a gdy zaczęłam czytać książkę, całkowicie przepadłam. Alicja Sinicka urzekła mnie swoimi bohaterami, oryginalną treścią oraz niesamowitą wyobraźnią.

Lena Kajzer właśnie ukończyła studia licencjackie. Za namową koleżanki ze studiów wyjeżdża do nowej pracy w małej miejscowości Głębia. 
Na samym początku, zanim jeszcze wjechała do miasteczka, uderzyła autem w tył samochodu Artura - właściciela wilczych oczu. Mieszkańcy uważają go za niebezpiecznego człowieka i przestrzegają ją przed nim.
Jej  życie w Głębi nie będzie od tej pory spokojne.
Czasem życie zmienia się w mgnieniu oka, zwłaszcza pod wpływem takich oczu...

Artur Mangano  - niebezpieczny, przystojny, bogaty i tajemniczy. Zawsze w towarzystwie chłopaków z ochrony.



Muszę wspomnieć o kreacji głównych bohaterów. Przedstawieni są oni fenomenalnie!
Leny chyba nie sposób nie polubić. Jest czasami zabawna, wręcz infantylna, ale też wrażliwa i szczera. Czasem spotykały ją takie przygody, że śmiałam się do łez, ale i bywało, że przez jej lekkomyślność obawiałam się tego, co mogło się wydarzyć.
Artur i Lena to zabójczy duet...iskrzący magnetyzm wyczuwalny jest na odległość. To, co ich połączyło, sprawia, że serce mięknie. Sceny miłosne są napisane ze smakiem. Ich romans staje się zawiły i coraz ciekawszy. 
Gdy dowiadujemy się tego, co wydarzyło się kilka lat temu, tu, w tym samym miejscu, nie jesteśmy w stanie uwierzyć. Tajemnicza broń i jej skutki oszałamiają. Tempo książki przyśpiesza, jak i oddech czytelnika. Napisana została w przystępny sposób, z detalami ówczesnych realiów. Fabuła skomponowana jest naprawdę świetnie. Książka czyta się praktycznie sama.
"(...) W tym tajemniczym spojrzeniu dostrzegam lekkość i… bezbronność. Teraz to ja patrzę za jego piękne oczy. Nie widzę już idealnych rysów twarzy, białych zębów i umięśnionej sylwetki, ale dziwną jasność bijącą od zaciekawionych źrenic. Czuję, że wchodzi mi do umysłu, jest coraz głębiej, głębiej(...)"
Ja w tej historii totalnie przepadłam. Zaczęłam po śniadaniu, skończyłam wieczorem. Niezwykle wciągająca. Nie potrafiłam się od niej oderwać. Mój realny świat przestał istnieć.
Jak dla mnie to jest MAJSTERSZTYK!

"Oczy wilka" to atmosfera tajemnicy, nieprzewidywalności biegu, wydarzeń oraz grozy, co z pewnością zachęci niejednego czytelnika do tej pozycji.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję autorce Alicji Sinickiej 





.

24 komentarze:

  1. Widać, że książka bardzo Ci się podobała. Zachęciłaś mnie do niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Nie wiem czy to nie będzie moja książka miesiąca :)

      Usuń
    2. Jestem zakochana w okładce.Te oczy są tak przenikliwe i hipnotyzujące, że w takim spjrzeniu można się zatracić. Wierzę w to, że sama fabuła książki równie mocno mnie wciągnie.:)

      Usuń
    3. oj na pewno Aguś. Zatracisz się w niej tak samo jak ja :)

      Usuń
  2. Ja tę książkę postawiłam sobie na widoku, abym w każdej chwili mogła napatrzeć się na te nieziemskie oczy, haha 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta okładka... jej :) To świetnie, że bohaterowie są tak dobrze wykreowani i zapadają w pamięć, bardzo to lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam juz o tej książce, ale nie sądziłam że to lektura dla której można przepaść. Chyba sie kiedyś skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam słabość do wilków :P do tego tak wysoka ocena... Musze sięgnąć po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam tę słabość a do takich oczu, już zwłaszcza heheeh

      Usuń
  6. Oczy na okładce faktycznie hipnotyzujące, aż mnie zaczarowały i mam ochotę sięgnąć po tę książkę... Dodatkowo podoba mi się pomysł na fabułę, bo od samego początku czuć taką tajemniczą atmosferę, a lubię to w literaturze.

    Książkowy Zakątek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Dużo jest tajemnicy a koniec całkowicie zwala z nóg. Nic nie jest tym, co się wydaje :)

      Usuń
  7. Zaciekawiła mnie i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się niesamowicie Aniu :) Buziaki

      Usuń
  8. Trochę się po opisie bałam że może być nudno i nieco typowo a tutaj widzę że warto przeczytać. Lubię takie historie jeśli nie są płytkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, warto! Przeczytaj i daj znać jak wrażenia :)

      Usuń
  9. Jak cieszy, kiedy książka tak mocno przypadnie nam do gustu, zapowiada się wspaniała przygoda czytelnicza. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka nie dla mnie, ale recenzja jak zawsze ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa tej książki :D

    zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest okrutne wobec czytelników. Co i rusz zalewają nas kolejnymi cudami. Nie wiadomo w co oczy włożyć. Ech...

    OdpowiedzUsuń