czwartek, 13 lipca 2017

"W słońcu i we mgle" - Dorota Schrammek

"W słońcu i we mgle" -  Dorota Schrammek 


Wydawnictwo - Szara Godzina
Data wydania - 14 czerwca 2017 
Liczba stron - 288
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans 

Moja ocena - 8/10 - REWELACYJNA!



Niepozorny hotelik w centrum Wałcza, trzy przyjezdne kobiety i właścicielka obiektu – sceneria iście filmowa, jednak daleka od ideału. Za bohaterkami ciągnie się przeszłość, która prześladuje je na każdym kroku. Dlaczego Bożena ma wiecznie zaciśnięte usta i tworzy szczegółowy plan każdego dnia? Co jest przyczyną tego, że Natalia nie chce rozmawiać z mężem, a w nocnej szafce skrywa pozew rozwodowy? Z jakiego powodu Majka usiłuje popełnić samobójstwo? I w końcu Alicja – skąd wie o sekretach pozostałej trójki? Jakie tajemnice kryją się za hotelowymi drzwiami?
źródło opisu: materiały wydawnictwa
źródło okładki: materiały wydawnictwa



 Uwielbiam książki tej autorki. Są takie ciepłe i bardzo kobiece, idealne na lato. Przeczytałam dużo jej książek i stwierdzam, że mogę polecać ją w ciemno!

Dorota Schrammek tym razem zabiera nas do Wałcza - do malowniczego miasta w północno - zachodniej Polsce. Opisała to miejsce rewelacyjnie. Przedstawiła to miasto w sposób bardzo realistyczny.

W centrum Wałcza mamy malutki hotelik. W tym właśnie miejscu spotykają się trzy obce sobie kobiety. Gdy poznają właścicielkę tego uroczego hoteliku, ich grono się powiększa.
Cztery kobiety, cztery temperamenty  i cztery zawiłe losy kobiet. Każda z nich jest inna i ma inną zadrę w sercu.
Czy te kilka dni, które spędzą razem w urokliwym miasteczku, wpłyną na ich życie? Czy jest możliwa przyjaźń kobiet z tak różnymi charakterami?

Majka - właścicielka hoteliku. Wdowa. Po śmierci męża rzeczywistość ją przytłacza i nie daje sobie rady z firmami windykacyjnymi.

 Alicja - pani fotograf, która przeżyła wypadek i od tamtej pory intuicja u niej szaleje. Dostała zlecenie na zrobienie zdjęć Wałcza i okolic. Zdjęcia wychodzą cudowne, ale pojawia się na każdym z nich jakaś dziwna postać. Ktoś, kogo nie ma w momencie robienia ujęć. Alicja wierzy w magię świeczek wotywnych oraz moc białej szałwii.

Natalia oraz Bożena - zostały wydelegowane z firmy do biura znajdującego się w tym właśnie mieście. Obie przeżywają kłopoty małżeńskie. Jedna kontroluje męża na każdym kroku, druga wręcz odwrotnie, unika kontaktu z mężem. Nie odpisuje mu na sms, a rozmowy ucina po suchych odpowiedziach.

Każda z tych czterech kobiet wydaje się twarda na zewnątrz, ale w środku są bardzo samotne. Czy odważą się wspólnie szukać swoich dróg w życiu? 




 Jest to również przepiękna opowieść o sile przyjaźni i miłości. Miłości, która wymaga dużo poświęceń i oddania.
Bardzo namacalnie mamy tu przedstawiony obraz słowa "oszaleć z miłości"

"(...) W końcu mężczyźni to duże dzieci. Przeprowadziła zatem eksperyment. Zaczęła chwalić męża za wszystko, za co tylko mogła, bez zbytniego naciągania, rzecz jasna. I każdego dnia on zaczął się zmieniać. Zrobił się zdecydowanie milszy dla żony. Z poszarzałego faceta przeobraził się w pełnego radości i energii partnera. W rzeczywistości cały czas taki był, tylko kobieta nie potrafiła tego dostrzec. Skupiła się na rzeczach przyziemnych, zapominając o nim jako o człowieku. A każdy z nas przecież potrzebuje dobrego słowa. Za słowami powinny iść czyny. (...)"
  
Autorka napisała naprawdę ciepłą, życiową i wzruszającą, a nawet momentami bolesną książkę. Wrażliwych tematów ze sfery życia dotyka z wrodzoną sobie subtelnością, a co za tym idzie, emocje szaleją z każdą przeczytaną stroną. Lekkość pióra staje się jej cechą charakterystyczną.

"W słońcu i we mgle" to bardzo fajnie napisana powieść. Bardzo prawdziwa i realistyczna. Bohaterki są takie jak my, normalne czytelniczki z życiowymi problemami, które dają się lubić pomimo swoich wad. Każda z nich nosi w sobie jakiś ciężar, ale kto z nas takiego ciężaru nie ma?
To wszystko składa się na naprawdę dobrą prozę, o której, po odłożeniu nie możemy tak szybko zapomnieć. Daje do myślenia, gdyż poruszane są tu trudne i ciekawe sprawy.
Autorka poruszyła temat choroby onkologicznej  - glejaka. Pokazała nam również w przystępny i prosty sposób,  jak funkcjonują firmy windykacyjne oraz na jakich zasadach działają.
POLECAM!

Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania bardzo dziękuję.


31 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji czytać tej książki, ale wydaję mi się, że spełnia moje gusta

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno by mi się spodobała. Świetny tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również dzięki wydawnictwu czytam właśnie tę książkę. Recenzja już niebawem.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo jak fajnie Aguś :) Czekam na Twoje odczucia :)

      Usuń
  4. Szczerze powiem zaciekawiłas mnie ta recenzja ^-^
    Pozdrawiam
    Under-my-controll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesująca recenzja. Tematyka książki uderza w moje gusta. Z chęcią się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to bardzo. Zachęcam :)

      Usuń
  6. To nazwisko czasami przewija mi się przed oczami, ale nigdy nie miała z nim bliżej styczności. Może czas poznać powieści P. Schrammek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chymm nie czytałam żadnej książki tej autorki jednak chyba się skusze i coś zamówię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Seria pobierowska bardzo mi się podobała, więc tę książkę również z chęcią bym przeczytała 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja również tą serią zostałam przez autorkę oczarowana :)

      Usuń
  9. Recenzja bardzo ciekawa :) Może i mnie przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się okładka tej książki i fabuła również budzi zainteresowanie. Postaram się zatem mieć na uwadze ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie Agnieszko opisujesz. Zachęca to i chciałbym wszystko rzucić w diabły i czytać tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Ja też tak zrobiłam.. tylko czytałam hihhiih

      Usuń
  12. Lubię książki wywołujące sporo emocji. Z chęcią sięgnę po ten tytuł, poza tym bardzo spodobała mi się okładka :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Historia zapowiada się całkiem intrygująco, ale powiem Ci, że w Twojej recenzji największym zaskoczeniem jest dla mnie fakt, że istnieje takie wydawnictwo. Dotąd nie miałam o nim pojęcia. Piękne zdjęcie i Twoje słowa kuszą. Chciałabym znaleźć dla tej książki czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaraj się o ten czas i przeczytaj ją. Nie jest gruba, jeden wieczór i przeczytane :)

      Usuń
  14. Wydaje się interesująca, powinna mi się spodobać, chętnie po nią sięgnę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi ciekawie, wydaj się być dobrą lekturą na wakacje. Myślę, że po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Również miałam przyjemność czytać tę książkę i wkrótce na blogu ukaże się jej recenzja, choć dla mnie była to pierwsza książka Doroty Schrammek, jaką przeczytałam. Ogromnie lubię czytać u Ciebie o książkach, które sama miałam możliwość pochłonąć. :) Cudne zdjęcie! :)

    OdpowiedzUsuń