środa, 26 czerwca 2019

„Wisznia ze słowiańskiej głuszy” Aleksandra Katarzyna Maludy




Wydawnictwo -  Szara Godzina
Data wydania - 17 maja 2019
Liczba stron - 368
Kategoria - Literatura obyczajowa




W słowiańskim grodzie Szeligów nad Dnieprem żyła Wisznia, dziewczyna cudownej urody.
Krążyły pogłoski, że jest córką bogini Mokoszy. Zakochał się w niej Rua, wódz Hunów. Wkrótce Hunowie i Szeligowie dostali się do awarskiej niewoli. Rozpoczęła się długa, niebezpieczna tułaczka. Czy zwycięży zło zasiane przez bezwzględny lud Awarów?  

Jak się okazało, jest to najnowsza pozycja Koronczarki, portalowej kobiety, którą nawet mam w znajomych.

 Historia, która trafiła w nasze ręce, podbije chyba wszystkie czytelnicze serca. Dlaczego? 
Autorka w rewelacyjny sposób połączyła motywy legend, baśni, mitów i kultury słowiańskiej. Wplotła jeszcze tło historyczne, oddające klimat dawnych Słowian i wyszła mega ciekawa opowieść. 
Opowieść, która nas zaczaruje swoją fabułą, działa się dawno, dawno temu. Trafiamy do ogromnej puszczy, pełnej mrocznych bagien i złośliwych duchów. Poznajemy gród Szeligów, gdzie ludzie budują pierwsze osady, pracują przy wyrębie lasów, żyją po swojemu i wierzą w swoich bogów.
Oczywiście wiadomo, jak traktowane były kobiety w tamtych czasach. Bardzo niesprawiedliwie. I to jest w pewnym sensie przesłanie autorki pokazanie nam, jak przez lata ewoluowaliśmy. Jakie zmiany się dokonały i jakie być może jeszcze nadejdą.




Nie jest to spokojna opowieść. Spotkamy tutaj sporo niesprawiedliwości i braku poszanowania kobiet. O traktowaniu nas jak przedmioty, jako kogoś, kto służy do zaspokajania męskich potrzeb. Gwałcenie i mordowanie kobiet, któż temu mógł zapobiec?

Słyszeliście kiedyś o słowiańskich Amazonkach? To właśnie one, kobiety — wojowniczki — próbowały walczyć, by przetrwać. Grupa kobiet wyznaczyła sobie cel i dążyły do tego, by to kobiety rządziły i podejmowały decyzje.


„Zło jest częścią ludzkiej natury i dopóki człowiek na tej ziemi żyje, dopóty będzie się plenić.”

Książkę czyta się jednym tchem. Gdy wejdziecie w świat Wiszni i jej przygód, zobaczycie, jak odległe, a zarazem aktualne są problemy kobiet. Wiadomo, że od zawsze kobiety walczyły o swoją godność i mam nadzieję, to nie ustanie. Równouprawnienie kobiet musi wyjść na światło dziennie. Musimy mieć równe prawa razem z mężczyznami. Jak napisała autorka, są oni nam potrzebni, ale jako partnerzy, a nie jako kaci. 

Treść jest naprawdę fascynująca, do tego mamy plastyczny język, umiarkowaną akcję, styl typowo gawędziarski i oryginalnych bohaterów. Zwłaszcza nasza bohaterka Wisznia. Mądra i waleczna kobieta. Nie poddaje się trudom, jakie na nią spadają i żyje, chociaż ulega rządom silnych mężczyzn. Zmaga się z bezradnością, z gwałtami, z poniżaniem, z biciem, a nawet niewolą. Ale widać w niej twardy charakter i to, że będzie wspaniałą Amazonką.

„Wisznia ze słowiańskiej głuszy” to opowieść historyczna, ale pełna legend, mitów i wspaniałych przygód. Znajdziecie tu legendę o Królu Kraku, Królu Popielu oraz o Wandzie co nie chciała Niemca. Wszystko to zostało oplątane odpowiednią dawką miłości i nieszczęścia, tak, że nie sposób się nudzić.

Polecam!





11 komentarzy:

  1. Myślę że w przyszłości dam szansę tej książce, choć to nie do końca moje klimaty. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książka. Polecam ją gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mówisz "Słowianie" - ja zapisuję tytuł. Proste. Dzięki za polecenie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zaintrygowana tą książką. Będę ją miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam już o tej książce, ale nie należy ona do moich klimatów czytelniczych, więc się nie skuszę, mimo iż ją polecasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tym razem jednak książka nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnością ją przeczytam. To zdecydowanie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam książki, które nawiązują do mitologi słowiańskiej, zatem z wielką chęcia sięgnę i po Wisznię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię takie książki

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi bardzo interesująco, może po rozczarowaniu serią Kwiat Paproci będzie jak znalazł :)

    Z e-BOOKIEM POD RĘKĘ

    OdpowiedzUsuń