niedziela, 28 października 2018

„Diabelski młyn” Daria Orlicz




Wydawnictwo - HarperCollins Polska
Data wydania - 19 września 2018
Liczba stron - 320
Kategoria - thriller/sensacja/kryminał




 Daria Orlicz to pseudonim świetnej pisarki Katarzyny Misiołek. Pisze takie książki, jakie sama by chciała przeczytać. Lubię jej powieści, ponieważ przeważnie poruszają życiowe problemy. 


Tym razem znajdujemy się w nadmorskim miasteczku podczas pełni letniego sezonu. Wydaje się spokojnym miejscem, ale gwarantuję, że takie nie jest. Gdy do miasta przyjeżdża wesołe miasteczko zaczynają dziać się straszne rzeczy. Znaleziono bowiem martwą, ciężarną nastolatkę, potem prosto spod klubu fitness została uprowadzona blondynka oraz zgwałcono i pobito młodą dziewczynę, która przyjechała odpocząć. Kto stoi za wszystkimi tymi zdarzeniami? Czy szaleje tutaj jakaś zorganizowana szajka bandytów?

 Tego wszystkiego próbuje dowiedzieć się młodszy aspirant lokalnej policji Krzysztof Bugaj - seksoholik, który mając żonę, zdradza ją z kochanką i innymi przygodnymi kobietami. Czy uda mu się rozwikłać te tajemnice? Czy dojdzie do czegoś jeszcze gorszego?




Muszę przyznać, że autorka rewelacyjnie oddała klimat powieści. Oczyma wyobraźni widziałam upalne lato, nadmorskie tereny, tłumy turystów i gdzieś na skwerze wesołe miasteczko. Ludzie spacerują z watą cukrową, a pomiędzy tym wszystkim dzieją się ludzkie tragedie. 

 Nie mógł się pozbyć wrażenia, że całe to cholerne, pochrzanione życie przypomina diabelski młyn właśnie - w jednej chwili jesteś na szczycie, w drugiej lecisz w dół na łeb na szyję.

Jestem zachwycona tą powieścią. Jest mocna, prawdziwa i szczera. Wielowątkowa akcja sprawia, że bohaterowie tu występujący  są różnorodni. Nie są spokojni i grzeczni, każdy ma coś za skórą. Każdy ma za sobą skomplikowane relacje z najbliższymi. Nie ma tu ludzi idealnych, ale czy tacy w ogóle bywają?
 
Jest to bardzo dobry thriller, który momentami wbija w fotel. Są takie chwile, że atmosfera panująca w tej historii jest tak gęsta, że można by ją kroić, zwłaszcza gdy widzimy, co robi starszy mężczyzna nastoletniej dziewczynce. Mnie niejednokrotnie włosy stawały dęba. 
Czyta się ją szybko i z zainteresowaniem, gdyż jest świetnie napisana. Fabuła spójna, dynamiczna i czasami przerażająca. Kilka historii, z początku całkiem niemających ze sobą nic wspólnego, pod koniec idealnie się stapia, łączy w logiczną całość. Autorka poruszyła tutaj bardzo trudne tematy, ale bardzo ważne w dzisiejszych czasach. Opisuje tutaj zagrożenia, jakie mogą spotkać każdego z nas. 


Książka ta uświadamia nam kilka ważnych rzeczy. Jakie zagrożenie mają internetowe portale. Czat to same słowa pojawiające się na ekranie. Dlatego bardzo łatwo jest udawać kogoś innego. Potem bardzo prosto dochodzi do porwania, szantażu czy też przemocy, a nawet gwałtu.
To nie jest łatwa lektura. Tu wszystko jest przedstawione w bardzo realistyczny sposób, wręcz niewiarygodny.
Ludzkie dramaty, błędy, jakie popełniają i ich walka o życie. Naiwność oraz ufność do obcych ludzi doprowadza czasami do katastrofy. Czym tak naprawdę jest naiwność? Czy jest to łatwowierność, nieświadomość, ślepe zaufanie? Ludzie w prosty i głupi wręcz sposób pozwalają się oszukać, bardzo często na własne żądanie.

Czytając właśnie takie książki uzmysławiamy sobie, że to naprawdę się dzieje. Że to nie tylko fikcja literacka. 
Handel młodymi dziewczynami, które nie mają w życiu niczego. Pedofilia, która żeruje na biednych i samotnych dziewczynkach. Patologiczne rodziny, które sprzedają maleństwa dla kasy. Zbyt młode matki, nastolatki, które same są dziećmi, a muszą zmagać się z odpowiedzialnością.


„Diabelski młyn”  to bardzo dobry thriller. Jeśli szukacie nietuzinkowych historii, mocnych wrażeń i wątków psychologicznych, gwarantuję, że tutaj je znajdziecie.


Polecam!!




24 komentarze:

  1. Rewelacyjny thriller zapewniający moc wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę! Brzmi to na tyle dobrze, że zapiszę sobie tytuł :) Jeżeli atmosfera i kreacja tła jest tak świetna jak mówisz, to na pewno warto. Dodatkowo lubię książki, które poruszają aktualne tematy :)

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie chcę upolować tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam mieszane uczucia co do tej książki, ale skoro kolejna osoba ją zachwala, to muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Jeśli lubisz takie klimaty nie ma opcji, ze się nie spodoba.

      Usuń
  5. No i to jest książka, która idealnie wpisuje się w mój gust czytelniczy :) Bardzo chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tematyka mnie przeraża :/ Autorki jeszcze nie znam, ale może na coś innego się skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo napisała innych ksiażek. Dla każdego, co innego

      Usuń
  7. Ojej, wydaje się, że to naprawdę mocna, przejmująca powieść! Choć trochę przeraża, to jednocześnie wydaje się być intrygującą lekturą. I świetnie ją zrecenzowałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję. Polecam ją każdemu, kto lubi dobre thrillery

      Usuń
  8. Na pewno skuszę się na tę pozycję, jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam thrillery psychologiczne. Zdecydowanie miałabym na ten ochotę.Co prawda nie planowałam czytać tej powieści, ale skoro jest tak dobra... muszę to przemyśleć.

    P.S. Zdjęcie z psem - rewelacja :D Słodziak. A ten wzrok :) <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Wpisuję na swoją listę do przeczytania!

    Urocza fotka z piesiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie zaciekawiłaś! Koniecznie będę musiała przeczytać :) A zdjęcie po prostu świetne :D Słodka psina :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam, ale właśnie dzięki Twojej recenzji ta pozycja ląduje na mojej liście ,, chcem". Lubię takie smaki, więc nie mogę odmówić sobie tej przyjemności ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo chętnie przeczytam ta książke. Uwielbiam pozycje psychologiczne z nutką grozy <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawie się zapowiada i super zdjęcie z psem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Opis i Twoja recenzja bardzo mnie zachęciły, będę musiała zapamiętać tytuł. Czasem lubię sięgnąć po tego typu książki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba trochę za mocne dla mnie... przynajmniej u mnie to nie czas na takie książki...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń