czwartek, 1 października 2020

„Nieznajoma. Osiedle Sielanka” Małgorzata Gutowska-Adamczyk RECENZJA PATRONACKA

 Znacie powieści autorki ze słynnej serii „Cukierni Pod Amorem"?

Tym razem trochę inna książka, ale za to z wyśmienitymi ilustracjami Joanny Klimaszewskiej.

Dlaczego inna? Bo to bardziej współczesna historia z pazurem.

Współczesna i opowiadająca niby żartem, ale o poważnych problemach małych miejscowości. 

Do nowych apartamentowców na osiedlu Sielanka, znajdującym się na obrzeżach Warszawy, wprowadzają się mieszkańcy kupionych mieszkań. Dawni mieszkańcy osiedla nowych traktują jak intruzów, ponieważ do tej pory głównie stały tu małe domki, a teraz pojawiają się bloki. Już nie ma willowego charakteru, lecz nowo powstałe blokowiska. Trwa cicha wojna dwóch światów.

 Poznajemy starszych bywalców Sielanki: fryzjerkę Beatę — właścicielkę salonu Czar, gdzie spotyka się większość mieszkańców osiedla, oraz emerytowaną nauczycielkę — Marię, żonę profesora. Pani Maria posiada cztery psy o bardzo rybich imionach: Sola, Orka, Panga i Śledź. Poznajemy również Dużego Rysia, który to z powodu zakrzepicy powinien spacerować przez około 6 godzin dziennie i dzielnie to znosi, włócząc się po osiedlu. Robiąc to systematycznie dzień po dniu, nic nie umyka jego uwadze. Zwłaszcza, że zna tutaj prawie każdego. Bardzo często spotyka profesorową, która to wyprowadza psy. Omawiają wtedy sprawy im najbliższe, mianowicie wszystko związane z Sielanką. 


 „Jednak zdecydowanie najbardziej obchodziło Marię Bąk to, co się działo w Sielance. Tu zapewniała sobie trzy źródła nowin:Przychodnię zdrowia, salon fryzjerski i sklep spożywczy.

 

Z czasem pojawia się nowa osoba, Ala — żona dewelopera, która zamierza prowadzić zajęcia jogi. To właśnie jej mąż wspólnie z teściem stawia tutaj bloki, co z czasem zacznie burzyć spokój mieszkańców. Czy uda im się wkraść w łaski starszych ludzi? Czy zostaną tylko „słoikami"?

 

 


 Sielanka —  jeszcze tak niedawno spokojna dzielnica Warszawy, gdzie wszyscy się znali i pomagali sobie nawzajem. A teraz? Teraz budownictwo nowych apartamentów przeżywa renesans. Jak grzyby po deszczu wyrastają wszędzie tam, gdzie jest taka możliwość. Tylko jakim kosztem? Nowe budownictwa stanowią kontrast dla starszych osiedli budowlanych, które składały się raczej z willi lub domów jednorodzinnych.

Autorka pokazała nam ten problem w swojej najnowszej powieści. Nachodzenia, oferty kupna w skrzynkach a w najgorszym wypadku pożary. Bo i do takich czynów dochodziło, gdy uparci właściciele domów rodzinnych nie chcieli odsprzedać ziemi. Czy nie ma żadnych zahamowań bogaty biznesmen chcący stawiać same blokowiska? Czy życie w bloku to taki luksus? Wygoda? 

Czy mieszkańcy Sielanki pozwolą okradać się w nieskończoność deweloperom? Czy gdy zostanie ogrodzony las, miejsce spacerów, dotrze do nich, co tak naprawdę się dzieje? Czy warto wycinać lasy, by stawiać kolejne piętrowce?

 

 „Kim jest ten ktoś, kto odwraca dotychczasowy porządek rzeczy i proponuje coś, czego ona nie zamierza i nie chce zrobić? Coś, co jej nawet przez myśl nie przeszło? Ma przecież wnuczkę, już dawno przeznaczyła dla niej ten dom. Nie jest to co prawda żadna rezydencja, tylko zwyczajna stumetrowa kostka, jednak dobra na początek. Z ogródkiem, w miłym zielonym osiedlu.”

 

Kolejnym problemem, jaki został poruszony w tej świetnej powieści, jest ekologia środowiska.

Pani Maria, żona profesora, obcym osobom kojarzy się jako kobieta wiecznie wałęsająca się po osiedlu z butelkami po winie, piwie czy mocniejszym alkoholu. Ale prawda jest taka, że ta starsza kobieta nie pije, lecz zbiera puste butelki po tych, którzy nie zwracają uwagi na to, gdzie je wyrzucają. Ona uświadamia nam, że gdybyśmy wyrzucali puste butelki, które mogą rozkładać się nawet przez 4000 lat do specjalnego pojemnika, dłużej świat byłby taki nasz, niezaśmiecony. Powinniśmy zacząć dbać o nasze środowisko, by za kilkaset lat było jeszcze gdzie mieszkać. 

 Jest również nawiązanie do wymiany ubrań, które mają tylko tę wadę, że się już opatrzyły. Fajny pomysł miała jedna z bohaterek by urządzić dzień wymiany. Każda kobieta przychodzi z ubraniami, które leżą na dnie szafy i oddaje dla innych, a sama może wybrać sobie coś od pozostałych. Każda rzecz zasługuje na to, by dać jej nowe życie. 

 „Nieznajoma. Osiedle Sielanka” to historia ludzi, którzy niedawno przybyli i urządzili się w apartamentowcach za cenę sprzedaży ziemi, gospodarstw czy innych nieruchomości na prowincji, w spokojnych i zielonych dzielnicach dużych miast. To właśnie oni odczuwają awans społeczny i kulturowy, bo wszystko nowe, piękne, ale jakim kosztem? Czy mieszkanie w bloku wiąże się z prestiżem?

 Jest to naprawdę wartościowa powieść, tym bardziej, że napisana lekkim stylem i w wesoły sposób. Niby spokojnie, sielankowe życie, ale tak nie do końca. Grafiki czarno-białe są dopełnieniem całości. Bohaterowie świetnie przedstawieni, na pewno będziemy identyfikować ich z naszymi sąsiadami. Całość wyszła autorce rewelacyjnie.

Jestem ciekawa dalszych przygód naszych bohaterów, bo to nowa seria autorki.

POLECAM!


  

 

 


8 komentarzy:

  1. Gratuluję patronatu. Z chęcią poznam losy bohaterów tej książki.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie znam autorki.Recenzja zachęcająca do sięgnięcia po powieść. Ciekawa historia się zapowiada. Gratuluję patronatu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję patronatu, chętnie poznam tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna sprawa. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Solidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.

    OdpowiedzUsuń
  6. ładne miejsce, zobacz także urokmilosny24.pl

    OdpowiedzUsuń