czwartek, 9 sierpnia 2018

„Miłość ma twoje imię” Ilona Gołębiewska










Wydawnictwo -  Muza
Data wydania - 6 czerwca 2018
Liczba stron - 512
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans



Ilona Gołębiewska jak zwykle oddała w nasze ręce rewelacyjną książkę, która jest niezwykle prawdziwa. Jest to już czwarta powieść autorki, a muszę przyznać, że z każdą kolejną książką zachwyca mnie coraz bardziej.

Czasami wystarczy jedno spojrzenie, by wszystko zmieniło się nie do poznania. Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia?

Główną bohaterką jest dwudziestopięcioletnia Anna Janowska. Wychowywała się w małej miejscowości z mamą, która była nauczycielką, z tatą, pracującym jako agent ubezpieczeniowy oraz z bratem Sewerynem. 
Żyli szczęśliwie, do czasu...potem była tragedia.

Nieudane związki, traumatyczne wydarzenia związane z najbliższą rodziną sprawiły, że Ania docenia życie. Nie jest szczęśliwa. Prowadzi bardzo intensywne życie, by zapomnieć o tragedii, jaka miała miejsce w jej rodzinie. Przez nią również musiała szybko dorosnąć.


Michał —  młody, pogubiony życiowo mężczyzna, który na własne życzenie stacza się na dno. Bogaci rodzice, piękne otoczenie oraz pieniądze na każde zawołanie nie zawsze równa się to szczęściem. Życie bez zasad, jakie prowadzi, sprawia, że limit na błędy, jakie popełnia, już się wyczerpał. Nie ufa nikomu, nawet samemu sobie. Nie szanuje rodziców, którzy kochają go takiego, jaki jest. Niebezpiecznie blisko znajduje się na granicy życiowego dna. Czy Michał dąży do samozniszczenia? Czy jest jeszcze dla niego ratunek? 
Przyjaciele i rodzina nie mają już na jego zachowanie wpływu.

Czy los miał jakiś plan, stawiając na jednej drodze tak różnych od siebie ludzi? Czy można uratować kogoś przed życiowym upadkiem, skoro on sam tego nie chce?
Czy zawsze przeciwieństwa się przyciągają?






Tym razem zostaje poruszony temat samotności, tęsknoty, potrzeba bycia kochanym oraz poznajemy różne odcienie miłości.
Mamy tutaj również wątek rodziny oraz żal po stracie. Zastanawiałam się, jakie byłoby moje życie, gdyby zabrakło mi najbliższej memu sercu osoby. Anna to silna kobieta próbuje sobie radzić z przeciwnościami losu, cały czas poszukuje ciepła, a jak wiadomo, ciężko jest kolejny raz zaufać, gdy serce było zranione.
Razem z bohaterką mamy nadzieję, że w życiu muszą też być dobre chwile. Dopingujemy jej w dobrych wyborach i wspieramy jak najlepsi przyjaciele. Anna to wspaniała dziewczyna o dobrym sercu. 




Relacja matki i córki od samego początku ma w sobie coś szczególnego, ze względu na tożsamość płci. Natomiast śmierć najbliższej osoby to ogromna tragedia, która może odcisnąć trwałe piętno na psychice. Zastanawialiście się, jakie znaczenie ma słowo mama?

Czytając o tęsknocie Anny za jej mamą, za każdym razem czułam wzruszenie. Jest to cudowne uczucie, kochać ponad życie kogoś, dzięki komu istniejemy.





Tematem przewodnim tej powieści jest miłość.
Uczucie, które ma wpływ na wszystkich bez względu na to, czy jej chcemy, czy nie. Miłość przychodzi  sama, nie pyta nas o zdanie. Dobrze to czy źle?
Pod jej wpływem możemy zmienić się w najpotulniejszą istotę lub wręcz przeciwnie. Może dać nam wiele szczęścia i niezapomnianych chwil albo zamienić nasze życie w istny koszmar. Jest to skomplikowane uczucie, które nie zawsze składa się tylko z samych przyjemności. By być szczęśliwym i doświadczać miłości, trzeba mieć w sobie cierpliwość, zaufanie oraz wierność. Ponoć w miłości jest tyle samo szczęścia, co bólu. Myślicie, że to prawda?





Ilona Gołębiewska po raz kolejny mnie nie zawiodła. Przekazała w nasze ręce opowieść o poszukiwaniu szczęścia, miłości, przebaczenia, jest to również historia o smutku i cierpieniu. Pokazuje nam w wyjątkowy sposób, poprzez życie bohaterów, że problemy są nieodzownym atrybutem naszego życia. To tylko od nas zależy, jak przeżyjemy nasze życie. To my sami pozwalamy się ranić, nie mówiąc otwarcie o swoich uczuciach. Ucząc się na błędach naszych bohaterów, widzimy, że każdy z nas ma szansę na zmianę własnego losu. Potrzeba do tego jedynie chęci i wiary w drugiego człowieka.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jeśli dodatkowo mamy romantyczną duszę, to jest to książka wręcz idealna. Jest to pięknie napisana historia.

„Miłość ma Twoje imię” to pełna wzruszeń i emocji opowieść o miłości i zaufaniu. Czyż to nie najważniejsze aspekty w naszym życiu? Zaufanie oraz miłość nie są dane nam raz na zawsze. Trzeba o nie nieustannie dbać. I powinniśmy o tym pamiętać.

Polecam!



Za możliwość przeczytania dziękuję autorce oraz wydawnictwu 




39 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo poruszająca i mądra lektura. Na pewno przeczyta. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie będę musiała przeczytać :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę ją niebawem czytać. Czuję, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka nie dla mnie. Czekam na recenzję czegoś mocniejszego 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie chyba trochę "za słodka" ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja recenzja naprawdę zachęca do przeczytania tej książki. Dopisuję ją na swoją listę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja zona uwielbia twoje recenzje i polecajki :) Jej klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam zupełnie twórczości tej autorki, ale Twoja recenzja skutecznie zachęciła mnie do sięgnięcia po te książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po takiej recenzji z wielką chęcią sięgnę po tą książkę... Lub inną tej Autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wrażenie, że już kiedyś czytałam jakąś książkę tej autorki. Raczej tak. I o ile dobrze kojarzę, jej styl przypadł mi do gustu. Tymczasem tutaj widzę interesującą, kolejną historię. Taką życiową, o różnych obliczach miłości. To coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam twórczości tej autorki więc i samej książki nie kojarzę :D Zainteresowałaś mnie nią, z wielką chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się idealna na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna recenzja. Książka co prawda raczej nie wpada w moje gusta jednak wiem komu polecić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Twórczość autorki jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aguś, bardzo serdecznie dziękuję za tak cudną recenzję. Jakoś tak wzruszająco napisałaś... Cieszę się, że dostrzegłaś w powieści dokładnie to, co chciałam przekazać. To mocno budujące! Bardzo Ci serdecznie dziękuję!  

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie przeczytam książkę, która dostarcza tylu emocji!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zastanawiam się nad przeczytaniem tej powieści. Bardzo ciekawa recenzja i bardzo zachęcająca. Zresztą lubię książki z takim motywem, więc chyba się za nią w niedługim czasie wezmę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń