poniedziałek, 10 lipca 2017

"Oczy wilka" - Alicja Sinicka

 "Oczy wilka" -  Alicja Sinicka


Wydawnictwo - Novae Res
Data wydania - 24 maja 2017 
Liczba stron - 444
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans 


Moja ocena 9/10 - WYBITNA!



 Lena Kajzer, świeżo upieczona absolwentka studiów licencjackich, zaczyna właśnie nowy rozdział w życiu. Zmiana miejsca, staż w dużej firmie, pokój wynajęty w mieszkaniu przyjaciółki w niewielkiej miejscowości Głębia – wszystko to ma pomóc jej oderwać się od przeszłości. Przypadek sprawia, że nowe życie Leny zaczyna się z hukiem (i to całkiem dosłownie), kiedy z rozpędu wjeżdża swoim autem w zaparkowany samochód najbardziej tajemniczego mieszkańca miasteczka. Człowieka o opinii kogoś bardzo niebezpiecznego, a przy tym posiadacza najbardziej niezwykłych oczu, jakie Lena kiedykolwiek widziała…

"Oczy wilka" to wciągająca i zaskakująca opowieść o tym, jak trudno panować nad własnym życiem, zwłaszcza kiedy umysł obraca się przeciwko nam. I o tym, jak czyjeś spojrzenie może zmienić wszystko…


źródło opisu: materiały wydawnictwa
źródło okładki: materiały wydawnictwa

"(...) Jego lazurowe oczy...  przeszywały mnie tak intensywnie, że poczułam delikatny chłód przemykający w postaci dreszczy po moim ciele, od głowy aż po czubki palców stóp. (...)"

Jest to debiut autorki, ale jakże wspaniały!
Mnie na samym początku zaczarowały te oczy z okładki...hipnotyzujące, błękitne i smutne... a gdy zaczęłam czytać książkę, całkowicie przepadłam. Alicja Sinicka urzekła mnie swoimi bohaterami, oryginalną treścią oraz niesamowitą wyobraźnią.

Lena Kajzer właśnie ukończyła studia licencjackie. Za namową koleżanki ze studiów wyjeżdża do nowej pracy w małej miejscowości Głębia. 
Na samym początku, zanim jeszcze wjechała do miasteczka, uderzyła autem w tył samochodu Artura - właściciela wilczych oczu. Mieszkańcy uważają go za niebezpiecznego człowieka i przestrzegają ją przed nim.
Jej  życie w Głębi nie będzie od tej pory spokojne.
Czasem życie zmienia się w mgnieniu oka, zwłaszcza pod wpływem takich oczu...

Artur Mangano  - niebezpieczny, przystojny, bogaty i tajemniczy. Zawsze w towarzystwie chłopaków z ochrony.



Muszę wspomnieć o kreacji głównych bohaterów. Przedstawieni są oni fenomenalnie!
Leny chyba nie sposób nie polubić. Jest czasami zabawna, wręcz infantylna, ale też wrażliwa i szczera. Czasem spotykały ją takie przygody, że śmiałam się do łez, ale i bywało, że przez jej lekkomyślność obawiałam się tego, co mogło się wydarzyć.
Artur i Lena to zabójczy duet...iskrzący magnetyzm wyczuwalny jest na odległość. To, co ich połączyło, sprawia, że serce mięknie. Sceny miłosne są napisane ze smakiem. Ich romans staje się zawiły i coraz ciekawszy. 
Gdy dowiadujemy się tego, co wydarzyło się kilka lat temu, tu, w tym samym miejscu, nie jesteśmy w stanie uwierzyć. Tajemnicza broń i jej skutki oszałamiają. Tempo książki przyśpiesza, jak i oddech czytelnika. Napisana została w przystępny sposób, z detalami ówczesnych realiów. Fabuła skomponowana jest naprawdę świetnie. Książka czyta się praktycznie sama.
"(...) W tym tajemniczym spojrzeniu dostrzegam lekkość i… bezbronność. Teraz to ja patrzę za jego piękne oczy. Nie widzę już idealnych rysów twarzy, białych zębów i umięśnionej sylwetki, ale dziwną jasność bijącą od zaciekawionych źrenic. Czuję, że wchodzi mi do umysłu, jest coraz głębiej, głębiej(...)"
Ja w tej historii totalnie przepadłam. Zaczęłam po śniadaniu, skończyłam wieczorem. Niezwykle wciągająca. Nie potrafiłam się od niej oderwać. Mój realny świat przestał istnieć.
Jak dla mnie to jest MAJSTERSZTYK!

"Oczy wilka" to atmosfera tajemnicy, nieprzewidywalności biegu, wydarzeń oraz grozy, co z pewnością zachęci niejednego czytelnika do tej pozycji.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję autorce Alicji Sinickiej 





.

piątek, 7 lipca 2017

"Niemka" - Armando Lucas Correa

"Niemka" -  Armando Lucas Correa 

Tłumaczenie - Ewa Spirydowicz
Seria -  Szmaragdowa seria
Wydawnictwo - Czarna Owca

Tytuł oryginału - The German Girl
Data wydania - 11 kwietnia 2017 

Liczba stron - 392
Kategoria - Literatura piękna 



Moja ocena 8/10 - REWELACYJNA !



 Co łączy nastolatkę z współczesnego Nowego Jorku z rówieśniczką z Berlina sprzed siedemdziesięciu lat? Wszystko i nic. Łączy je cudownie ulotna symetria losu; podobne matki, dramatyczne podróże, i Kuba, na którą prowadzą wszystkie drogi.
Berlin 1939. Dwunastoletnia Hanna ucieka przed koszmarem rzeczywistości – najpierw w wymyślony świat, gdzie wszystko jest zabawą, potem, wraz z rodzicami, wsiada na pokład statku wiozącego uciekinierów na Kubę. Zaczyna się podróż, która zdefiniuje całe jej życie, nada mu sens, wyznaczy granice.
Nowy Jork, 2014. Dwunastoletnia Anna opiekuje się depresyjną matką i żyje w świecie marzeń. Rozmawia w wyobraźni z ojcem, który zginął, zanim się urodziła. Z szarej codzienności wytrąca je tajemnicza przesyłka z Kuby od nieznanej krewnej. Wyruszają w podróż, by poznać przeszłość rodziny.
Dwie małe dziewczynki, dwa światy, dwa zaczynające się życia. A może tak naprawdę to jedna i ta sama dziewczynka, jedno życie, jeden świat?
źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/
źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/literatura_piekna/niemka,p1791909821



 "Niemka" to historia żydowskich uchodźców, ich tragedia oraz nadzieje na życie bez upokorzeń. 
Uświadamia nam, że ludzie uciekają z własnego kraju, gdyż tam się nie da żyć. To nie tylko bezimienni ludzie, czasami to całe rodziny, kochający się ludzie z nadzieją na lepsze.


Mamy tu dwie płaszczyzny czasowe. 
Historie Hanny zaczynającą się w roku 1939 i Anny w roku 2014. Opowieści tych dwóch dwunastolatek się przeplatają.

Hanna - mieszkająca w Niemczech wraz z rodzicami.  Ma przyjaciela, z którym uwielbia się spotykać i poznawać świat.
Ich rodzice żyją w bliskich relacjach. 
Gdy zaczyna się pogrom Żydów, obie rodziny planują ucieczkę. Widzimy zmagania się żydowskich rodzin, by uciec z tego kraju. Nazistowskie prześladowania  oraz realna wojna przyśpieszają wyjazd. 
Na transatlantyk "St.Louis" wsiada dziewięciuset pasażerów, w większości niemieckich Żydów. Kilka dni później dosiada się jeszcze trzydzieści siedem osób. To ma być ich droga do wolności. Czy była?
Plan był taki: z Niemiec do Hawany, a następnie do Stanów Zjednoczonych i tam przetrwać wojnę oraz prześladowania Żydów.
Tragiczne w skutkach polityczne decyzje sprawiają, że uchodźcy nie mogą zejść na ląd. Kuba, Kanada i Stany Zjednoczone nie chcą u siebie żydowskich pasażerów transatlantyku. Nikt nie chce udzielić im azylu politycznego. Ludzie na statku przeżywają istne piekło. Kapitan statku chronił swoich pasażerów, odkąd transatlantyk wyszedł w morze w Hamburgu, i robił wszystko, by znaleźć inny port, w którym mogliby zejść.
Marzenia i plany na lepsze życie dla większości stają się nierealne. Rozłąka oraz podjęte decyzje bardzo mocno wpłyną na dalsze losy bohaterów, zostaną w sercach na zawsze. Zawiedzione marzenia bolą...

Anna - mieszkająca w Nowym Jorku wraz ze swoją mamą. 
75 lat później.
Kobieta po śmierci męża odreagowuje depresją. Jej córka bardzo często rozmawia ze zdjęciem taty.  Nie miała okazji poznać swojego ojca, gdyż zmarł, zanim ona się urodziła. Niespodziewany list do Anny od krewnej z Hawany rujnuje ich dotychczasowy świat jeszcze bardziej. Nasza młoda bohaterka postanawia poznać rodzinę swojego ojca i pchnięta ciekawością wyrusza z mamą w bardzo emocjonującą podróż do przeszłości. 

Co łączy te dwie kobiety? Jakie karty z przeszłości swojego taty odkryje Anna? Dwa losy dwóch dziewczynek, dwa zaczynające się życia. 


"Niemka" to wspaniała opowieść o prawdziwej przyjaźni, miłości oraz wolności i sprawiedliwości... Jest to powieść, którą czyta się z ogromną przyjemnością.
Książka napisana w przyjemnym stylu, dzięki czemu czyta się ją szybko. 
Pochłaniałam kolejne strony w oczekiwaniu na dobre i złe wieści o rodzinach bohaterów, niejeden raz się wzruszyłam.
Nie ma tu uproszczeń i koloryzacji. Czyta się prawie sama.
Postacie są świetnie wykreowane, z pewnością do niejednego czytelnika przemówią, bo nie są to płaskie, papierowe twory, a ludzie z krwi i kości, u których czasem emocje wezmą górę nad rozsądkiem i które, w trosce o najbliższych, będą robiły naprawdę szalone rzeczy.
 
Jest to książka GODNA POLECENIA. 
Bawi, wzrusza i na długo zapada w pamięć. 
Ja zanurzyłam się w nią z wielką przyjemnością i bardzo ciężko było mi się rozstać z bohaterami.  Wartka akcja, pełna różnych zwrotów, oraz tematyka łącząca wątki wojenne i miłosne, przemoc i poświęcenie. Cudowna!!

Na końcu książki mamy przedstawioną listę pasażerów, szokująco długą listę oraz zdjęcia przedstawiające szczęśliwe twarze ludzi wierzących w lepsze jutro. Płynęli ku wyzwoleniu, ku marzeniom...
Autor napisał tę książkę jako HOŁD dla tych, którzy zginęli. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu 










niedziela, 2 lipca 2017

Podsumowanie miesiąca - czerwiec!

Podsumowanie miesiąca - czerwiec!


Bloga prowadzę troszkę więcej niż dziewięć miesięcy!! 




Robiąc statystykę czerwca, który nam się skończył - wyniki  już są lepsze.
Jestem  z siebie zadowolona.  

  1.  "Mechaniczna ćma" - Joanna Pypłacz
  2.  "Gizelle. Moje życie z bardzo dużym psem" - Laure...
  3.  "Cena szczęścia" - Krystyna Mirek
  4.  "Kobiety ciężkich obyczajów" - Natasza Socha
  5.  "W rytmie passady" - Anna Dąbrowska
  6.  "Tatarka" - Renata Kosin
  7.  "Zapomniani bogowie. Słowiańska opowieść" - Jaros...
  8.  "Jeszcze raz" - Agata Przybyłek



Jedna książka sprawiła, że odleciałam całkowicie w inny wymiar i  zapomniałam o otaczającym mnie świecie. KONIECZNIE musicie ją przeczytać!!

Tym razem muszę dać  też wyróżnienia. Są to WYJĄTKOWE pozycje!







 Pierwsze miejsce w tym miesiącu daję
"W rytmie passady" - Anna Dąbrowska


Anna Dąbrowska napisała niesamowitą książkę, która najpierw wbiła mnie w fotel z emocji, by na końcu zmasakrować moje serce. Rozpadło się ono na tysiące kawałeczków!  Jest to jedna z lepszych książek, jakie czytałam. Jest po prostu NIEZWYKŁA!



Wyróżnienia daję  -
  • "Zapomniani bogowie. Słowiańska opowieść" - Jarosław Prusiński 


    • oraz    

       "Mechaniczna ćma" - Joanna Pypłacz


Są to pozycje, których długo nie zapomnę. Każda wyjątkowa, przenosząca w całkiem inny świat.
POLECAM!!!

 A jak Wasze podsumowania? Lepsze? Gorsze?
Pozdrawiam z Mazur !!! 




czwartek, 29 czerwca 2017

"Jeszcze raz" - Agata Przybyłek

"Jeszcze raz" -  Agata Przybyłek 


Wydawnictwo - Czwarta Strona
Data wydania - 10 maja 2017
Liczba stron - 360
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans

Moja ocena - 8/10 - Rewelacyjna



 Jak daleko można się posunąć, by odzyskać utraconą miłość?

Agata nie potrafi pogodzić się z odejściem Alana. Porzuca swoje dotychczasowe życie i postanawia odzyskać ukochanego. Pełna nadziei, chce mu pomóc uporać się z problemami. Nie spodziewa się jednak, że tak trudno odbudować raz utracone zaufanie. I że jej miejsce w sercu Alana zajmuje ktoś, komu trudno będzie dorównać.
Poruszająca opowieść o tym, jak cienka jest granica między obsesją a miłością. I jak łatwo ją przekroczyć.

Agata Przybyłek po raz kolejny udowadnia, że potrafi zarówno bawić, jak i wzruszać. Czytelniczki, które z zachwytem przyjęły jej powieść „Bez Ciebie”, z pewnością polecą również tę subtelną i chwytającą za serce książkę!

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/jeszcze-raz/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/jeszcze-raz/



 Agata Przybyłek - Autorka powieści kobiecych, studentka psychologii na Uniwersytecie Gdańskim, blogerka i recenzentka (prowadzi bloga „Informator Czytelniczy”).
 Na napisanie pierwszej powieści zdecydowała się po zawodzie miłosnym, tak powstała jej debiutancka, humorystyczna powieść „Nie zmienił się tylko blond” wydana w 2015 r rozpoczynająca cykl o tym samym tytule. Na koncie ma też zabawną trylogię małżeńską oraz poruszające, chwytające za serce powieści "Bez ciebie" i "Jeszcze raz". Lekkim stylem zaskarbiła serca czytelniczek w całej Polsce.

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/




Znam twórczość autorki i zawsze z miłą chęcią czytam jej książki. 
Pod przepiękną okładką autorka umieściła historię przepełnioną emocjami, która pokazuje nam skomplikowane relacje międzyludzkie.

W rzeczywistości nie mamy pojęcia, jak ważne coś dla nas jest, dopóki tego nie stracimy. Niekiedy potrzebujemy dużo czasu, by móc zrozumieć, ile naprawdę to dla nas znaczyło.

Katarzyna po tragicznych przeżyciach z własnym mężem zaczyna być szczęśliwa. W tym szczęściu pomaga jej nasz główny bohater - Alan. Po ogromnych staraniach z jego strony Katarzyna zaczyna na nowo ufać i cieszyć się życiem.
Alan, gdy poznaje pobitą przez jej męża Katarzynę, jest w związku z Agatą. Opiekując się pacjentką w szpitalu, odsuwa się od Agaty i po pewnym czasie zostawia ją. 
Agata nie rozumie jego decyzji i nie potrafi się z nią pogodzić. Sama ma ogromną tajemnicę schowaną na dnie swej duszy, o której nikomu nie powiedziała. Zawsze pokazuje się jako ta twarda i ambitna, w rzeczywistości została poturbowana przez los, o którym usilnie pragnie nie pamiętać.

Następuje tragedia i koniec romansu Alana oraz Katarzyny. Tragedia, która wstrząśnie całym światem ich przyjaciół i rodziny. Alan wpada w otchłań tęsknoty i żalu. Nie potrafi pogodzić się ze stratą i żałobą. Znajduje się w stanie otępienia i szoku, z którego ciężko mu wyjść. Przyjaciel  stara się, by Alan odzyskał siły życiowe i powrócił do równowagi. Wymyśla plan. Dzwoni do byłej dziewczyny Agaty. Zakochana nadal dziewczyna zostawia wszystko i jedynym jej pragnieniem od tej pory jest odzyskać na nowo zaufanie i miłość ukochanego. Czy jej się to uda? Do czego posunie się zakochana i zdeterminowana kobieta, by odzyskać ukochanego?
Czy nie przekroczy granicy pomiędzy miłością a obsesją? 
"(...) Każde uczucie zaczyna się w taki sam sposób - przez przypadek. Gdy spotyka się obcego człowieka, trudno jest przewidzieć, czy to ten jedyny i w jaki sposób taka znajomość się rozwinie lub skończy. Zazwyczaj ludzie nawet się nad tym nie zastanawiają. Łącząca ich więź rośnie po cichu i gdzieś poza nimi, aż w końcu uświadamiają sobie, że są zakochani. (...)"

Autorka rzetelnie przedstawiła nam charaktery postaci, a co za tym idzie, są oni bardzo wiarygodni. Z zapartym tchem śledziłam ich kolejne losy i niepowodzenia. Cieszyłam się razem z nimi, gdy była ku temu okazja. Strasznie udzielały mi się ich emocje. Każdy z nas mógłby utożsamić się z bohaterami, bo któż z nas nie bywa samotny w swoim cierpieniu? 
W zrozumieniu ich emocji pomaga nam autorka przedstawiająca dwie perspektywy: Alana i Agaty.





"Jeszcze raz" uderza prosto w serce, a czasami wstrzymuje nawet oddech. Nikt nie jest chyba w stanie przeczytać jej bez emocji. Poruszane są tu trudne tematy, śmierć, żałoba oraz wypieranie wspomnień. Emanuje z niej ból i niesprawiedliwość.  Jest też zarazem elektryzująca, gdyż nie jesteśmy w stanie odłożyć jej na potem. 
Daje czytelnikowi dużo do myślenia. Zastanawiamy się nad zwyczajnymi momentami naszego życia. Doceniamy troskę i wsparcie bliskich nam osób.

To historia o stracie, o wybaczaniu i sile miłości. Trudny temat napisany w piękny i prosty sposób. Gwarantuję, że emocje zostaną na długo w waszych sercach!

Zapraszam na bloga autorki - Agaty Przybyłek :)
http://agataprzybylek.blogspot.com/


 Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu 


wtorek, 27 czerwca 2017

"Zapomniani bogowie. Słowiańska opowieść" - Jarosław Prusiński


"Zapomniani bogowie. Słowiańska opowieść" -


Wydawnictwo: Wydawnictwo Internetowe E-bookowo.pl
Data wydania - 12 stycznia 2017
Liczba stron - 290 
Kategoria - historyczna 

Moja ocena 9/10 - wybitna!

 

W pobliżu nadnarwiańskiego grodu znaleziono ciężko rannego mężczyznę. Nie wiadomo kim jest, kto próbował go zabić i z jakiego powodu. Do swojej chaty przygarnęła go pewna wdowa, matka dwóch córek na wydaniu. Czy mężczyzna stanowi zagrożenie dla spokojnych mieszkańców grodu? A może to on jest w niebezpieczeństwie? Jaką tajemnicę nosi w sercu starsza z córek gospodyni?

Autor przenosi nas na początek X wieku, gdy Polska nazywała się Lechia, a ludzie wciąż czcili starożytnych bogów, choć chrześcijaństwo zbliżało się już wielkimi krokami do naszego kraju. Zabawna, romantyczna powieść o dawnych czasach, zwyczajach, obrządkach. Opowieść o naszych przodkach, naszym dziedzictwie, podana niezwykle lekko. Tę książkę czyta się jednym tchem.


 źródło opisu: E-bookowo, 2017

źródło okładki: E-bookowo.pl



Absolwent Politechniki i zarządzania.
Miłośnik literatury, poezji śpiewanej i fotografii.
"Szary Mag" jest debiutancką powieścią autora, która znalazła uznanie nie tylko wśród miłośników gatunku.




Jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i muszę stwierdzić, że bardzo udane!
Jestem pod wielkim wrażeniem wytrwałości i nieustannego dążenia do odnalezienia prawdy o początkach państwa polskiego. 18 miesięcy pracy  - to sporo. Zaciekawiła mnie właśnie geneza powstawania tej powieści.

"Zapomniani bogowie" to fascynująca opowieść o czasach, gdy Polska była Lechią, czyli przed chrztem Mieszka I. 
Autor przekonuje nas, że to nie chrzest był początkiem Polski, gdyż nasz kraj już istniał, był zjednoczony i miał się dobrze. Innej historii uczyliśmy się w szkołach. Kto ma rację?

Z wielką ciekawością sięgnęłam po tę książkę.
Historia książki zaczyna się w X wieku. 
Mamy państwo zwane Lechią. W grodzie ludzie znajdują pobitego mężczyznę i zaprowadzają go do wdowy - Dobrawy, która zajmuje się rannym. Wdowa nie mieszka sama, ma dwie córki. Starą pannę oraz podlotka. Trzy kobiety i trzy skrajne charaktery oraz on.
Pobity mężczyzna doznaje amnezji wstecznej i nie pamięta, kim jest. Kto go pobił oraz dlaczego. Ludzie zaczynają mówić na niego - Obcy.
Narrator gawędziarskim tonem opisuje Obcemu, jak i nam, czytelnikom, pradzieje powstawania państwa lechickiego, tłumaczy krok po kroku powstawanie świata, a my razem z nim śledzimy losy Słowian. Poznajemy stare legendy, zwyczaje i obrządki.


Autor wciągnął mnie w swój świat - świat pogan, gdzie wierzono w południce, topielice i strzyże. Wyjaśnił nam znaczenie słowa Marzanna - wcale nie była ona złą boginią zimy. Dziewanna natomiast  - to bogini młodości, wiosny, zwierząt, łowów i dzikiej przyrody, oraz dlaczego amazonki obcinały sobie jedną pierś.  
Prawie wszystkie tradycje (w tym święta) sięgają czasów pogańskich. Choćby świeczki w wigilię, dodatkowe nakrycie dla zbłąkanego.
Czy wiecie, że w dawnych czasach, gdy kobiety chodziły w rozpuszczonych włosach, uchodziły za rozwiązłe?  Panienki zawsze czesały się w warkocz, a żony w koczki. Kobiety były skromne i bogobojne. 


                            (zdjęcie z internetu)
Niby prosta opowieść o czasach słowiańskich, ale jednak pełna głębokich refleksji. To barwnie odmalowany, niezwykły czas naszych przodków, gdzie wszystko było wspólne. Ukazuje nam wręcz obrazowo społeczeństwo Lechów: ich wścibstwo, wtrącanie się w życie innych oraz systemy obronne grodów. Walkę z wrogiem.
 Jest to świat genialnie skonstruowany, a bohaterowie wykreowani tak, jak powinni. 
Niejednokrotnie śmiałam się w głos z zabawnych wierzeń Słowian i ich oddaniu bogom. 
Autor używa raczej barwnego języka, ale zarazem i prostego. Powieść napisana jest lekko, zabawnie i z polotem. Nasycona jest tajemniczością oraz religijnością, wiarą w bożków i magię ziół. Czytałam ją z ogromną przyjemnością i delektowałam się każdą stroną. Pochłonęła mnie ona całkowicie. Uwielbiam takie klimatyczne książki.
Dała mi również do myślenia, nadal zastanawiam się nad tym, co jest prawdą a co fikcją...


                                                                      (zdjęcie z internetu)
Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Mamy nienachalnie podaną historię X wieku, wątek romantyczny i kryminalny. Tajemnice i śledzenie tropów w celu ich rozwiązania. Wszystko to stanowi GENIALNĄ całość.
Polecam!

Za egzemplarz dziękuję autorowi.

Zapraszam na bloga autora - Jarosława Prusińskiego
http://jprusinski.blogspot.com/










czwartek, 22 czerwca 2017

"Tatarka" - Renata Kosin

"Tatarka" -  Renata Kosin 
 

Wydawnictwo - Filia
Data wydania - 24 maja 2017
Liczba stron - 484  
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans 



Moja ocena 8/10 - REWELACYJNA!


 Malowniczy dworek w podlaskich
Bujanach, noc świętojańska
i siła tradycji, która jest dobrym duchem,
ale czasem także przekleństwem pokoleń.
Piękna historia o mocy przyjaźni
i różnych odcieniach miłości.

Czas letniego przesilenia to święto zjednoczenia największych przeciwstawnych sobie sił – ognia i wody, słońca i księżyca, mężczyzny i kobiety oraz tego, co ich łączy i jednocześnie dzieli.
W noc świętojańską, pełną ludowej magii i wróżb, Ksenia plecie wianek z polnych kwiatów i ziół, by rzucić go w nurt Biebrzy i poznać odpowiedzi na zapisane w sercu pytania.
Nie jest to jednak tak proste, jak by się wydawało. Podlaska zielarka zdradza stare sekrety, tatarska fałdżejka odprawia własne uroki… Za ich sprawą ścieżki, którymi podąża Ksenia, plączą się coraz mocniej.
Na szczęście stary dworek w Bujanach – otoczony kwiatami, aromatycznymi ziołami i dobrą energią – daje Ksenii siłę, by podążać drogą, którą wiedzie ją intuicja.
Poprzez pełne uroku podlaskie krajobrazy, w otoczeniu prastarych słowiańskich zaklęć i w towarzystwie oryginalnych przyjaciół, ekscentrycznej babki i ciemnookiego Tatara, Ksenia zbliża się do rozwiązania sekretu swojej rodziny.
Odnalezienie właściwej drogi pozwoli Kseni na dotarcie do najpilniej strzeżonych tajemnic, a odkrycie kart rodzinnej historii przyniesie jej duszy ukojenie, a sercu przywróci jego właściwy rytm.

źródło opisu: materiały wydawnictwa
źródło okładki: materiały wydawnictwa


 


Renata Kosin - Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania niespokojny duch imający się zajęć wszelakich, zbyt wielu, by dało się je wymienić, nikogo nie zanudzając. Roztargniona marzycielka, która nade wszystko ceni ład i dobrą organizację. Prowincjuszka z urodzenia i wyboru (kiedyś podlaska, teraz warmińska). Nie przepada za wielkomiejskim zgiełkiem, choć uwielbia być wśród ludzi. Ceni sobie spokój, lecz nie znosi nudy i bezczynności.Energię i pogodę ducha czerpie z zewnątrz, dlatego lgnie do miejsc, gdzie dużo się dzieje i osób umiejących cieszyć się nawet z błahostek. Idealistka i optymistka.


 Mam tę przyjemność, że autorkę poznałam osobiście i mogłabym rzec, że miód i mleko z nią piłam, ale nie. Piłam, owszem, ale lemoniadę z pokrzyw, a zamiast miodu, jadłam specjalną maść do latania dla czarownic ;)

Z okazji premiery autorka organizowała spotkanie autorskie akurat w moim kochanym Olsztynie i nie mogło mnie tam zabraknąć. Dowiedziałam się sporo rzeczy związanych z powstaniem tej opowieści oraz specjałów, które prezentują się na zdjęciu. Wszystko to i wiele więcej znajdziecie w cudownej książce "Tatarka".
Jak ja uwielbiam takie spotkania :)




A teraz o samej książce.
Historia ta zaczyna się w momencie obchodów nocy świętojańskiej oraz puszczania wianków nad Biebrzą przez młode dziewczyny. Ksenia oraz Florka wyplatają wianki i rozmawiają o gatunkach ziół, jakie muszą znaleźć się z wianku. Każde z tych ziół daje inną moc.
Omawiają magiczne zaklęcia oraz miłosne zalecenia. Najfajniejszy z tego wszystkiego jest fakt, że sekretna maść do latania to nic innego jak gęsi smalec plus zioła. Czarownice w tamtych czasach smarowały sobie nią nadgarstki albo pachwiny, tam, gdzie skóra jest najcieńsza, a potem śniły o tym, że unoszą się nad ziemią. Ich sny były tak realistyczne, że budziły się przekonane, iż faktycznie latały calusieńką noc na miotle :) Do tego miały erotyczne doznania :)   Szkoda, że nie wiem, jak mogłabym zdobyć wilczą jagodę oraz lulka, składniki potrzebne do tej tajemniczej maści :)

Florka -  to idealna towarzyszka dla Ksenii. Jest dobra zarówno w rozmowach poważnych, jak i beztroskich pogaduszek oraz dziewczęcych zabaw. Ma niebywałą osobowość oraz umiejętność zarażania wszystkich wokoło swoją energią oraz radością. Emanuje beztroską i luzem. 

Ksenia - młoda dziewczyna, mieszkająca w malowniczym dworku w Bujanach razem z mamą Leną oraz babcią Honoratą.W jej życiu istnieją dwaj mężczyźni. Jeden, były już chłopak - Patryk, który nie daje za wygraną i nadal uparcie chce ją odzyskać. Oraz poznany podczas wakacji we Francji  - Xawier. Jeden i drugi miesza jej w głowie.
Gdy poznaje młodego tatara Emira, zostaje zaproszona przez niego na Sabantuj - czyli Zjazd Tatarów. Od tej pory zaczyna się ich przyjaźń. Poznaje również innych członków rodziny Emira, którzy niekoniecznie są jej życzliwi. 

Ksenia wyznacza sobie cel. Odkryć sekret rodzinny o pochodzeniu jej pradziadka, który to również posiada korzenie tatarskie. Czy jej się to uda? Czy odkryje karty rodzinnej historii i czy ta wiedza zaspokoi jej ciekawość?


(zdjęcie pochodzi z internetu)


Któż nie uległ w swoim życiu czarowi legend i podań?

"Tatarka" to REWELACYJNA książka. Zachwyca pod wieloma względami.
Nietuzinkowi bohaterowie przenikają do naszej  wyobraźni i  stają się nam bliscy. Wnikamy w ten barwny, baśniowy świat, pełen niesamowitych aromatów i miejsc. Sielankowe opisy oraz klimat Podlasia fascynują, tak samo jak słowiańskie zaklęcia i tradycje tatarskie. Autorka idealnie to wszystko połączyła, tworząc wspaniałe dzieło. Ponadto buduje w czytelniku napięcie, które wciąga go w wir losów bohaterów, i razem z nimi szukamy tropów i wskazówek. Nie mamy tu nic podanego na tacy.
Akcja wciąga od pierwszych stron, a co za tym idzie czyta się szybko i przyjemnie. 
"(...) Jabłka, śliwki i gruszki zanurzone w cukrowej zalewie z cynamonem, imbirem, goździkami, kardamonem, aromatycznymi ziołami z ogrodu i paroma innymi sekretnymi składnikami babki Honoraty. Kompozycja ta roztaczała woń, pobudzającą nie tylko wszystkie ślinianki, ale i zmysły.(...)"

 Po przeczytaniu tej książki uzmysłowiłam sobie jak mało wiem o świętach słowiańskich. Nie miałam pojęcia, że jest Święto Bujan. Bujany to inaczej piwonie. Święto to obchodzone jest w czerwcu, zaraz po nocy przesilenia. 
Drugą rzeczą, która mnie zaskoczyła to nazwa gryki. Wiecie jak nazywa się gorsza jej odmiana? Ponoć to chwast i ludzie ją wyrywają. Tatarka - taka jest jej nazwa. Ta gorsza. Brzydsza i gorzka w smaku, ale zdrowsza. Ma w sobie sto razy więcej rutyny. Nadaje się jedynie na siennik? To, że wygląda skromniej, nie znaczy, że jest gorsza. 
"Nie zawsze piękniejsze oznacza lepsze"





"Tatarka" to pachnąca ziołami i  bardzo optymistyczna historia, przepełniona emocjami. Skłania czytelnika do tego, by zastanowić się nad faktem swego pochodzenia. Czy dobrze znamy swoje korzenie rodzinne?

Namawiam Was, abyście dali ponieść się wyobraźni i pod wpływem aromatów, zaklęć czy magii zawartej w tej powieści, przeżyli fantastyczną słowiańską przygodę.
Subtelny wątek miłosny  oraz tragiczna historia przodków dodaje wzruszeń. 
Jest to cudowne antidotum na codzienne troski i zmartwienia.


(Zdjęcie pochodzi z internetu)

 Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce oraz Wydawnictwu