sobota, 13 czerwca 2020

„Wielkie włoskie wakacje” Jolanta Kosowska

Znacie powieści pisane przez tę autorkę?
Ja swego czasu zaczytywałam się w jej powieściach. 
„Niepamięć” bardzo utkwiła w mojej głowie i to chyba była pierwsza pozycja, która tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłam sięgnąć po kolejne książki tej autorki.  

Gdy zobaczyłam tytuł najnowszej książki tej autorki, wiedziałam, że będzie to coś wspaniałego. Pani Jola uwielbia Włochy i widać to w jej postach czy zdjęciach, które udostępnia na swoim profilu.
Nie pomyliłam się - czytając historię opisaną w najnowszej książce można się zatracić. Pokochać Włochy jeszcze bardziej lub nabrać ochoty, by właśnie tam pojechać na najbliższy urlop.

Poznajemy Kacpra — byłego policjanta, który aktualnie zajmuje się pisaniem artykułów do gazety. Wrócił właśnie z urlopu, który spędził w Prowansji. Zbierał materiały do reportażu o Polakach mieszkających w tych rejonach. Odpoczął, zrelaksował się i nabrał ochoty do pracy.
Miał zacząć pracować, ale prosi szefa o kolejne dni urlopu. Zależy mu na wolnych dniach, ponieważ jego brat Jakub dał mu znaleziony dziennik i opowiedział mu historię znalezienia tego zeszytu.
Czy dziewczynie, bo pisała go młoda kobieta, grozi niebezpieczeństwo? Tak można wywnioskować, czytając historię opisaną w dzienniku. Nasz bohater postanawia ponownie pojechać do Włoch, tym razem śladem bohaterki pamiętnika. 

Mężczyzna pragnie odnaleźć dziewczynę, poznać ją i oddać zgubę, jednocześnie chciałby wyruszyć szlakiem opisanym przez dziewczynę. Lektura wciąga go do tego stopnia, że bierze wolne dni i wyrusza śladami autorki oraz jej przyjaciółki, bo jak się okazało, Klaudia była na wycieczce z Karoliną. Poznajemy przygody dziewczyn, śledzimy ich  trasy spacerowe oraz wspólnie zwiedzamy najpiękniejsze miasta we Włoszech. 
Klaudia, choć nigdy nie była w Asyżu, jest pewna, że kiedyś widziała miejsca, w których spacerowały, czy też intrygującą kołatkę, którą zauważyła u jednych drzwi. Wszystko to zaczyna być podejrzane i owiane mroczną tajemnicą. Dziewczyny odwiedzają Pompeje, ale tajemnicze głosy, które słyszy nasza bohaterka, dają do myślenia. Czy ktoś je śledzi? Czy grozi im jakieś niebezpieczeństwo? Czy Kacper pozna osobiście autorkę dziennika?






Uwielbiam powieści tej autorki za to, że są ciekawie skonstruowane i bardzo dobrze napisane. Czytanie książek pani Joli to czysta przyjemność, naprawdę.

Autorka poruszyła tutaj ważne aspekty przyjaźni ludzi ze zwierzętami. Czytamy o tym, jaki wpływ na człowieka ma kontakt z końmi oraz jaką miłością może obdarzyć pies. 


„- Psy są mistrzami świata w miłości - odezwałem się. - Kochają bezwarunkowo. Pod tym względem różnią się od wielu ludzi.”

Nie znam autorki, która tak dokładnie, z najmniejszymi detalami opisuje miejsca, którymi podróżują bohaterowie. Niekiedy opisy miejsc czy przyrody są zbyt rozwleczone, omija się je, a tutaj zachłannie wręcz spija się z kart informacje. Opisane przez panią Jolę miejsca i rzeczy wydaje się, że żyją, oddychają. Zachwycamy się oszałamiającymi krajobrazami i smakami, które o dziwo czujemy, czytając to, co napisała autorka. Czysta magia!

Dzięki pisarce, na nowo wróciłam do wspomnień, do tych miejsc, gdzie i ja byłam kilka lat temu. Wspominałam moje wycieczki, moje odwiedzone restauracje i wypite kawy w klimatycznych miejscach. Włoska podróż zaserwowana przez autorkę pomogła mi na nowo rozkoszować się architekturą miast i ich zabytków. 

 Jeśli nie byliście we Włoszech, to ta pozycja zastąpić Wam może przewodnik. Ja na pewno kolejnym razem pojadę trasą naszych bohaterów. Cała ta historia jest tak nasiąknięta zapachami i smakami, kolorami i dźwiękami, że podążanie ich tropem może być niezapomnianą przygodą. 


 „Wychowano mnie w przekonaniu, że należy marzyć. Marzenia dodają naszemu życiu sensu, są siłą napędową, nadają dniom barw, smaków, zapachów i dźwięków.”

Dajcie się porwać wspaniałej historii, która zabierze Was do Asyżu, Neapolu, do Florencji, Wenecji czy Pompei, o których mówi się, że to zastygłe w czasie miasto. Włoska przygoda, miłość oraz intrygi - to wszystko we wspaniałej historii, która również pokazuje, że warto marzyć i mieć nadzieję.

4 komentarze:

  1. Jeszcze nie udało mi się upolować tej książki, ale mam nadzieję, że będę miała okazję ją przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytanie to ma być przyjemność, czyli zadanie spełnione

    OdpowiedzUsuń