Toksyczne związki, skomplikowane relacje i klątwa dziadka z Auschwitz.
Poznajemy Mathildę w momencie, gdy nasz bohater Grzegorz, starszy od niej o 10 lat, przebywa z córką na niemieckim campingu. Po powrocie do Polski mężczyzna zapomina o poznanej kobiecie, lecz ona go odnajduje. Potrzebuje pomocy i schronienia. Przyjechała z Niemiec do Polski. Postanowiła również odwiedzić Oświęcim i poznać historię swojego dziadka esesmana. Przy okazji liczy na to, że w końcu uwolni się od klątwy, jaka krąży nad jej rodziną. Liczy również na to, że jej ucieczka do Polski sprawi, że wyzwoli się z patologicznego związku.
Czytałam wcześniejszą powieść autorki i byłam nią zauroczona. Z ogromną przyjemnością wzięłam się za czytanie najnowszej książki Pani Danuty.
Recenzję piszę z opóźnieniem, wszystko to wina pracy, która pochłania większość mojego czasu. Mam nadzieję, że szybko kręcące się koło niebawem zatrzyma się i będę mogła na nowo wrócić do normalnego rytmu dnia.
Tak to już w życiu jest, że niektóre rodziny mają wszystko: sławę, bogactwo i szacunek. Niestety zdarza się też, że to wszystko okupione jest cierpieniem. Są też rodziny, które nie mają w życiu niczego, choćby starały się ze wszystkich sił. Nic nie idzie tak, jak iść powinno. Niewytłumaczalne zbiegi okoliczności, tajemnicze śmierci w rodzinie, to wszystko niczym fatum wiszące nad rodziną. Czy możliwe jest, że kolejne pokolenia płacą za błędy swoich przodków?
Każdy z nas przecież popełnia wiele błędów podczas swojego życia. Nikt nie jest idealny, a pomyłki zdarzają się każdemu. Dużą część z nich można wymazać z życiorysu tuż po ich popełnieniu, jednak niektóre są o znacznie większej wadze i wymagają swojego rodzaju pokuty. Odkupienie win nie zawsze jest możliwe dla samego sprawcy, a zadośćuczynienie innym osobom nie oznacza czystego konta i spokojnej przyszłości.
Autorka w rewelacyjny sposób pokazała nam oblicza osoby chorej na depresję. Jest nią matka naszej bohaterki Mathildy. Całe swoje życie żyje w poczuciu winy za czyny swojego ojca. Był on SS-manem w Auschwitz. Czy nasza bohaterka również ponosi po części odpowiedzialność za to, co robił jej dziadek? Na pewno wpłynęło to na jej rozwój emocjonalny. Jest zamknięta w sobie, bez poczucia własnej wartości i bardzo łatwo daje się manipulować innym osobom. Uwikłała się w toksyczny związek i tkwi w nim pewna swojej bezradności. Związek z psychoterapeutą, zamiast ją podnieść na duchu i sprawić, by uwierzyła w siebie, ma skutek odwrotny do tego, jaki powinno się oczekiwać po terapii. Tylko czy romans i bycie z niezrównoważonym psychicznie psychologiem to dobre rozwiązanie? Wymyślił on dla niej terapię, która zamiast pomagać kobiecie, sprawia, że ją niszczy - zmusza do ucieczki, chowania się przed całym światem.
Ucieczka z Niemiec do Polski do mężczyzny, którego poznała przelotnie, to jej ostatnia deska ratunku. Sam Grzegorz ma problemy i z matką i z córką, dodatkowo żyje w przekonaniu, że to on sam doprowadził do śmierci swojej żony. Jaka to będzie ta trzecia terapia? Kto ją wymyśli i do czego ona doprowadzi?
„Trzecia terapia” to powieść, która zostaje na dłużej w czytelniku. To powieść wielowątkowa, wielopoziomowa i zarazem niesamowita. Napisana została pięknym językiem ze świetnymi dialogami. Mamy tu różne czasy, różne miejsca, bardzo różnych bohaterów, którzy to mogliby napisać swoją odrębną historię. Uwielbiam właśnie takie osobowości, ponieważ każdy z nich ma swoją przeszłość i swoje traumy do przeżycia.
Polecam!!
Wydawnictwo - Novea Res
Data wydania - 16 września 2019
Liczba stron - 328
Słowa kluczowe - terapia, miłość, psychopatologia
Kategoria - Literatura obyczajowa
Sama fabuła mnie zainteresowała, a do tego jestem ciekawa kreacji bohaterów.
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie przeczytam:))Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńZ niejakim smutkiem, ale wciąż odmawiam czytania książek o czasach wojny...
OdpowiedzUsuńTa ksiązka jest w moim celach czytelniczych. Może jak znajdę na nią czas to już będzie dostępna w bibliotekach :)
OdpowiedzUsuńBardzo chcę przeczytać tę książkę. 😊
OdpowiedzUsuńCzuję się zachęcona, więc możliwe, że po nią sięgnę.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
Książka zapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuń"Trzecia terapia" to książka napisana w bardzo przemyślany sposób, która zostaje z czytelnikiem jeszcze długo po zakończeniu lektury. Wymaga większej uwagi, wzbudza szereg refleksji, ale z pewnością warto po nią sięgnąć, więc polecamy wraz z Tobą!
OdpowiedzUsuńPierwszy raz slysze o tej książce
OdpowiedzUsuńBrzmi bardzo ciekawie. Zapisałam sobie tytuł :)
OdpowiedzUsuńLubię takie powieści chodzące za czytelnikiem
OdpowiedzUsuńJeśli tylko znajdę czas to chętnie przeczytam 😊
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
"Terapia" Sebastian Fitzek
Widziałam różne opinie o tej książce, ale mnie zachwyciła 😊
https://subjektiv-buch.blogspot.com
Bardzo fajnie napisane. Jestem pod wrażeniem i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń