czwartek, 22 czerwca 2017

"Tatarka" - Renata Kosin

"Tatarka" -  Renata Kosin 
 

Wydawnictwo - Filia
Data wydania - 24 maja 2017
Liczba stron - 484  
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans 



Moja ocena 8/10 - REWELACYJNA!


 Malowniczy dworek w podlaskich
Bujanach, noc świętojańska
i siła tradycji, która jest dobrym duchem,
ale czasem także przekleństwem pokoleń.
Piękna historia o mocy przyjaźni
i różnych odcieniach miłości.

Czas letniego przesilenia to święto zjednoczenia największych przeciwstawnych sobie sił – ognia i wody, słońca i księżyca, mężczyzny i kobiety oraz tego, co ich łączy i jednocześnie dzieli.
W noc świętojańską, pełną ludowej magii i wróżb, Ksenia plecie wianek z polnych kwiatów i ziół, by rzucić go w nurt Biebrzy i poznać odpowiedzi na zapisane w sercu pytania.
Nie jest to jednak tak proste, jak by się wydawało. Podlaska zielarka zdradza stare sekrety, tatarska fałdżejka odprawia własne uroki… Za ich sprawą ścieżki, którymi podąża Ksenia, plączą się coraz mocniej.
Na szczęście stary dworek w Bujanach – otoczony kwiatami, aromatycznymi ziołami i dobrą energią – daje Ksenii siłę, by podążać drogą, którą wiedzie ją intuicja.
Poprzez pełne uroku podlaskie krajobrazy, w otoczeniu prastarych słowiańskich zaklęć i w towarzystwie oryginalnych przyjaciół, ekscentrycznej babki i ciemnookiego Tatara, Ksenia zbliża się do rozwiązania sekretu swojej rodziny.
Odnalezienie właściwej drogi pozwoli Kseni na dotarcie do najpilniej strzeżonych tajemnic, a odkrycie kart rodzinnej historii przyniesie jej duszy ukojenie, a sercu przywróci jego właściwy rytm.

źródło opisu: materiały wydawnictwa
źródło okładki: materiały wydawnictwa


 


Renata Kosin - Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania niespokojny duch imający się zajęć wszelakich, zbyt wielu, by dało się je wymienić, nikogo nie zanudzając. Roztargniona marzycielka, która nade wszystko ceni ład i dobrą organizację. Prowincjuszka z urodzenia i wyboru (kiedyś podlaska, teraz warmińska). Nie przepada za wielkomiejskim zgiełkiem, choć uwielbia być wśród ludzi. Ceni sobie spokój, lecz nie znosi nudy i bezczynności.Energię i pogodę ducha czerpie z zewnątrz, dlatego lgnie do miejsc, gdzie dużo się dzieje i osób umiejących cieszyć się nawet z błahostek. Idealistka i optymistka.


 Mam tę przyjemność, że autorkę poznałam osobiście i mogłabym rzec, że miód i mleko z nią piłam, ale nie. Piłam, owszem, ale lemoniadę z pokrzyw, a zamiast miodu, jadłam specjalną maść do latania dla czarownic ;)

Z okazji premiery autorka organizowała spotkanie autorskie akurat w moim kochanym Olsztynie i nie mogło mnie tam zabraknąć. Dowiedziałam się sporo rzeczy związanych z powstaniem tej opowieści oraz specjałów, które prezentują się na zdjęciu. Wszystko to i wiele więcej znajdziecie w cudownej książce "Tatarka".
Jak ja uwielbiam takie spotkania :)




A teraz o samej książce.
Historia ta zaczyna się w momencie obchodów nocy świętojańskiej oraz puszczania wianków nad Biebrzą przez młode dziewczyny. Ksenia oraz Florka wyplatają wianki i rozmawiają o gatunkach ziół, jakie muszą znaleźć się z wianku. Każde z tych ziół daje inną moc.
Omawiają magiczne zaklęcia oraz miłosne zalecenia. Najfajniejszy z tego wszystkiego jest fakt, że sekretna maść do latania to nic innego jak gęsi smalec plus zioła. Czarownice w tamtych czasach smarowały sobie nią nadgarstki albo pachwiny, tam, gdzie skóra jest najcieńsza, a potem śniły o tym, że unoszą się nad ziemią. Ich sny były tak realistyczne, że budziły się przekonane, iż faktycznie latały calusieńką noc na miotle :) Do tego miały erotyczne doznania :)   Szkoda, że nie wiem, jak mogłabym zdobyć wilczą jagodę oraz lulka, składniki potrzebne do tej tajemniczej maści :)

Florka -  to idealna towarzyszka dla Ksenii. Jest dobra zarówno w rozmowach poważnych, jak i beztroskich pogaduszek oraz dziewczęcych zabaw. Ma niebywałą osobowość oraz umiejętność zarażania wszystkich wokoło swoją energią oraz radością. Emanuje beztroską i luzem. 

Ksenia - młoda dziewczyna, mieszkająca w malowniczym dworku w Bujanach razem z mamą Leną oraz babcią Honoratą.W jej życiu istnieją dwaj mężczyźni. Jeden, były już chłopak - Patryk, który nie daje za wygraną i nadal uparcie chce ją odzyskać. Oraz poznany podczas wakacji we Francji  - Xawier. Jeden i drugi miesza jej w głowie.
Gdy poznaje młodego tatara Emira, zostaje zaproszona przez niego na Sabantuj - czyli Zjazd Tatarów. Od tej pory zaczyna się ich przyjaźń. Poznaje również innych członków rodziny Emira, którzy niekoniecznie są jej życzliwi. 

Ksenia wyznacza sobie cel. Odkryć sekret rodzinny o pochodzeniu jej pradziadka, który to również posiada korzenie tatarskie. Czy jej się to uda? Czy odkryje karty rodzinnej historii i czy ta wiedza zaspokoi jej ciekawość?


(zdjęcie pochodzi z internetu)


Któż nie uległ w swoim życiu czarowi legend i podań?

"Tatarka" to REWELACYJNA książka. Zachwyca pod wieloma względami.
Nietuzinkowi bohaterowie przenikają do naszej  wyobraźni i  stają się nam bliscy. Wnikamy w ten barwny, baśniowy świat, pełen niesamowitych aromatów i miejsc. Sielankowe opisy oraz klimat Podlasia fascynują, tak samo jak słowiańskie zaklęcia i tradycje tatarskie. Autorka idealnie to wszystko połączyła, tworząc wspaniałe dzieło. Ponadto buduje w czytelniku napięcie, które wciąga go w wir losów bohaterów, i razem z nimi szukamy tropów i wskazówek. Nie mamy tu nic podanego na tacy.
Akcja wciąga od pierwszych stron, a co za tym idzie czyta się szybko i przyjemnie. 
"(...) Jabłka, śliwki i gruszki zanurzone w cukrowej zalewie z cynamonem, imbirem, goździkami, kardamonem, aromatycznymi ziołami z ogrodu i paroma innymi sekretnymi składnikami babki Honoraty. Kompozycja ta roztaczała woń, pobudzającą nie tylko wszystkie ślinianki, ale i zmysły.(...)"

 Po przeczytaniu tej książki uzmysłowiłam sobie jak mało wiem o świętach słowiańskich. Nie miałam pojęcia, że jest Święto Bujan. Bujany to inaczej piwonie. Święto to obchodzone jest w czerwcu, zaraz po nocy przesilenia. 
Drugą rzeczą, która mnie zaskoczyła to nazwa gryki. Wiecie jak nazywa się gorsza jej odmiana? Ponoć to chwast i ludzie ją wyrywają. Tatarka - taka jest jej nazwa. Ta gorsza. Brzydsza i gorzka w smaku, ale zdrowsza. Ma w sobie sto razy więcej rutyny. Nadaje się jedynie na siennik? To, że wygląda skromniej, nie znaczy, że jest gorsza. 
"Nie zawsze piękniejsze oznacza lepsze"





"Tatarka" to pachnąca ziołami i  bardzo optymistyczna historia, przepełniona emocjami. Skłania czytelnika do tego, by zastanowić się nad faktem swego pochodzenia. Czy dobrze znamy swoje korzenie rodzinne?

Namawiam Was, abyście dali ponieść się wyobraźni i pod wpływem aromatów, zaklęć czy magii zawartej w tej powieści, przeżyli fantastyczną słowiańską przygodę.
Subtelny wątek miłosny  oraz tragiczna historia przodków dodaje wzruszeń. 
Jest to cudowne antidotum na codzienne troski i zmartwienia.


(Zdjęcie pochodzi z internetu)

 Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce oraz Wydawnictwu






poniedziałek, 19 czerwca 2017

Zapowiedź wydawnicza!

Zapowiedź wydawnicza!



 Kontynuacja znakomitej serii "Obudź się Karolino" oraz "Zaufaj mi Karolino" w księgarniach już  8 SIERPNIA!



Zostań ze mną, Karolino - Alina Białowąs.

 Wierzę, że wszystko dzieje się po coś. Ale nie zwalam winy na przeznaczenie. To ja ponoszę konsekwencje moich wyborów.
Karolina przekonuje się, że dorosłość i dojrzałość to dwa zupełnie różne przymioty. Kiedy całe jej życie zaczyna się rozpadać, kobieta jest skłonna obwiniać o to wszystkich oprócz siebie. Jej związek z Rafałem stoi pod znakiem zapytania, przyjaciółka od kilku dni nie daje znaku życia, a rodzinne niedopowiedzenia i tajemnice mają coraz gorszy wpływ na relacje Karoliny z rodzicami. W dodatku były mąż postanawia z rozmachem ponownie wkroczyć w jej życie. Może to już najwyższa pora, żeby przestać kierować się jedynie emocjami? Może dłoń wyciągnięta w stronę najbliższych będzie w stanie wszystko naprawić?


źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=662
źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=662




 Alina Białowąs  pod płaszczykiem lekkiej powieści dała nam całe stadium niszczącego związku i nie tylko.

 Tu jest link do pierwszej części i mojej recenzji
Kolejna, druga część niebawem pojawi się na blogu :)


Kto jeszcze nie czytał tej serii, jest czas by nadrobić :)
POLECAM!!
 

piątek, 16 czerwca 2017

"W rytmie passady" - Anna Dąbrowska

"W rytmie passady" -  Anna Dąbrowska 

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania - 24 kwietnia 2017
Liczba stron - 392  
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans     



Moja ocena 9/10 - WYBITNA! 

 Julita, uczennica warszawskiego liceum, w niczym nie przypomina typowej nastolatki. Nie chodzi na imprezy ani na randki, nie spotyka się z przyjaciółmi. Żyje w cieniu wydarzenia z przeszłości, które nie pozwala jej zachowywać się tak jak klasowe koleżanki. Pewnego dnia otrzymuje propozycję, która może jej pomóc przełamać strach. Jedyne, co musi zrobić, to zatańczyć w konkursie kizomby.
 Marcel jest tancerzem i instruktorem, który zaraża swoją pasją innych w szkole tańców latynoamerykańskich. Jego życie ulega całkowitej przemianie, kiedy dowiaduje się o chorobie matki. Światełkiem w tunelu okazuje się konkurs tańca, w którym mężczyzna postanawia wystartować. Wygraną chciałby przeznaczyć na pomoc matce.

Dwoje obcych sobie ludzi zaczyna łączyć jedno pragnienie, chociaż każde z nich postrzega zwycięstwo w zupełnie innym wymiarze. Wydaje się, że Julitę i Marcela dzieli przepaść, której nie można pokonać, a jednak…
W tańcu i miłości wszystko może się zdarzyć.

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-KA

źródło okładki: Wydawnictwo Zysk i S-KA

 Anna Dąbrowska - Inowrocławianka. Żona i matka dwóch synków. Od szkoły podstawowej marzyła o pisaniu, które jest jej największą pasją. Na drugim miejscu lubi czytać oraz słuchać rockowej muzyki. Debiutowała w 2015 roku powieścią "Stalowe serca" , wydane pod pseudonimem Laven Rose. "Nakarmię cię miłością" z 2016 roku ukazało się już pod jej własnym nazwiskiem.

 Jeżeli ktoś szuka książki, której dość długo nie będzie w stanie zapomnieć, i jednocześnie uwielbia dreszczyk emocji, to powinien zainteresować się tą pozycją!  Jest MEGA!!


To jest moje pierwsze spotkanie z tą autorką i muszę przyznać, że zaczęłam piorunująco :)
Po pierwsze okładka! Magnetyczna, gorąca i dająca obietnicę uczty literackiej. 
Po drugie, treść! Powalająca, niepowtarzalna, po prostu niezwykła.

 "Usiądź wygodnie w miękkim fotelu, zamknij oczy i spróbuj wsłuchać się w odgłos własnego serca. Słyszysz, jak łomocze?  Jesteś gotowy na taniec zwany passadą? "


Julita - chodzi do Liceum. Wydawać by się mogło, że jest nastolatką, jakich pełno. Niestety. Nie chodzi na zabawy, nie spotyka się z przyjaciółmi, wręcz trzyma się na uboczu. Od razu wnioskujemy, że coś się stało, coś przeżyła. Coś, co sprawiło, że boi się ludzi i dotyku. Demony przeszłość nie dają o sobie tak łatwo zapomnieć.
Zwykle zamyka się w pokoju i oddaje się swojej pasji - kolorowaniu obrazków. Zadajemy sobie pytanie - co takiego wydarzyło się w życiu tej dziewczyny, że każdy dotyk i zbliżenie powodują u niej torsje oraz paniczny strach.

Ola - przyjaciółka i kuzynka Julity. Jest ona przeciwieństwem naszej głównej bohaterki. Wesoła i towarzyska, często chodzi ze znajomymi na spotkania. Namawia do tego również Julitę, ale bezskutecznie.
Jedyne, na co udało jej się namówić Julitę, to nauka zumby.

 Marcel - przystojny nauczyciel oraz instruktor tańców latynoamerykańskich. Do niedawna szalał na imprezach i zabawiał się beztrosko. Gdy dowiedział się, że jego mama jest poważnie chora, zmienił się. Dowiaduje się o konkursie tańca i możliwości zdobyciu sporej ilości pieniędzy. Oczami wyobraźni widzi, jak wygraną przeznacza na operację dla swojej mamy.  Czy mu się to uda? 

Gdy na jego drodze los postawił Julitę pełną lęków i uprzedzeń, nie zdawał sobie sprawy, jak ciężka droga przed nimi. Czy Julita w ciągu tych trzech miesięcy pozbędzie się swoich demonów i zatańczy z Marcelem? Czy uratują życie mamy Marcela?


Kizomba -  to bardzo intymny taniec, wręcz erotyczny.
Mnie on totalnie zauroczył!
Od kilku dni ciągle słucham tych rytmów i moim marzeniem jest znaleźć taką szkołę tańca, gdzie uczą Kizombę. 
Postawiłam to marzenie na najwyższej półce do spełnienia.
Zobaczcie sami.... KLIK  
Chyba nie ma takiej osoby, która przeszłaby obok bez wpatrzonego w tancerzy wzroku.  
"(...) Taniec jest mową naszego ciała. Tańcząc, wyznajemy sobie wszystko to, co boją się powiedzieć usta (...)"
W tej książce nie sposób się nie zakochać. Ja zatraciłam się w niej od pierwszych stron i trwałam w takim zawieszeniu do końca, a koniec?  Ach...



"W rytmie passady"  to historia dwojga ludzi z problemami, którzy w jakiś sposób pomagają sobie. Jest ona bardzo mocno nasycona emocjami, cudownie oddanymi w narracji. Mamy przedstawiony świat oczami dwojga naszych bohaterów. Niby te same zdarzenia, ale perspektywy z innych stron opisane są rewelacyjnie. Wszystkie przygody naszych głównych bohaterów wnikają głęboko w myśli i serca czytelnika, przenikają na wskroś. 

 Julita, na naszych oczach przemienia się, zapomina o męczących ją wspomnieniach. Robi olbrzymie postępy w swoim dotychczasowym zachowaniu i staje się pewniejszą siebie kobietą. Oboje natomiast uświadamiają sobie to, że szczęście jest chwilą, do której każdy człowiek ma prawo. Na każdego z nas, gdzieś za zakrętem losu czeka lepsze jutro.

"(...)Zrozumiałem, że czasami szczęście można znaleźć na wyciągnięcie ręki. Szczęście nie mierzy się miarą centymetrów, pieniędzy i wieku. Szczęście mierzy się ilością uśmiechów i rytmem bicia naszych serc, przypominającym tempo tańczenia passady(...)"

Muszę zaznaczyć również to, że jest to wyjątkowa książka, gdyż nie kończy się happy endem. 

Emocjonalne treści i romantyczna aura najpierw nas zauroczy, by potem sponiewierać nasze serce.
Niezwykle zmysłowa książka, bardzo emanująca ciepłem i nadzieją na lepsze jutro. Sporo w niej również nieprawdopodobnych splotów ludzkich losów.

Anna Dąbrowska napisała niesamowitą książkę, która najpierw wbiła mnie w fotel z emocji, by na końcu zmasakrować moje serce. Rozpadło się ono na tysiące kawałeczków!  Jest to jedna z lepszych książek, jakie czytałam. Jest po prostu NIEZWYKŁA!

Polecam!


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję autorce oraz Wydawnictwu



wtorek, 13 czerwca 2017

"Kobiety ciężkich obyczajów" - Natasza Socha

"Kobiety ciężkich obyczajów" - Natasza Socha


Cykl - Matki, czyli córki (tom 3)
Wydawnictwo -  Wydawnictwo Pascal

Data wydania - 2 marca 2017 
Liczba stron - 384 
Kategoria - Literatura współczesna 



Moja ocena 7/10 - bardzo dobra!



Są kobiety, dla których mężczyzna jest tylko dodatkiem. Do sukienki i do życia.
Kwiryna mieszka w barwnej, przedwojennej Warszawie, a splot nieoczekiwanych okoliczności wprowadza ją do świata ekskluzywnych prostytutek. Nie śni o księciu z bajki, szczęśliwej rodzinie ani miłości na zawsze.
Kira, jej prawnuczka, dziedziczy po prababce nie tylko różnobarwność tęczówek, ale i nonszalancję, z jaką traktuje płeć męską. Czy Kirze uda się odmienić swoje przeznaczenie, czy powtórzy błędy Kwiryny?

Kobiety ciężkich obyczajów to trzeci tom serii Matki, czyli córki. Książki o trudnych relacjach między kobietami, tajemnicach, niewypowiedzianych pretensjach, ale i o miłości, która zawsze daje kolejną szansę.

źródło opisu: http://pascal.pl/kobiety-ciezkich-obyczajow,2,6452.html

źródło okładki: http://pascal.pl/kobiety-ciezkich-obyczajow,2,6452.html



Z ogromną przyjemnością zabrałam się za czytanie tej książki. Wcześniejsze części tej serii: "Hormonia" i "Dziecko last minute" całkowicie skradły moje serce. Jak było tym razem?  Oczywiście również i tym razem straciłam zainteresowanie światem rzeczywistym. 
Natasza Socha zabrała mnie w fascynujący świat przedwojennej Warszawy i ekskluzywnych prostytutek. To właśnie wtedy zaczęło się dziać coś w świecie kobiet. Kobiety pokazały, że również jak mężczyźni potrafią czerpać przyjemności z seksu, a dodatkowo mogą przy tym nieźle zarobić. Czy to łatwy kawałek chleba?  Zanurzmy się w fabułę.

Teraźniejszość miesza się z przeszłością, a co za tym idzie, mamy akcję dwutorową. Losy Kiry i jej rodziny dzieją się aktualnie, a zatapiamy się we wspomnieniach Kwiryny. Otrzymujemy podwójną dawkę czytelniczej podróży. Wszystkie wątki oraz początkowe tajemnice idealnie się ze sobą łączą, tworząc zgrabną całość. Co zrobi Kira, gdy dowie się, jaką przeszłość miała jej prababcia Kwiryna? Czy uda jej się odmienić swoje przeznaczenie? A może podąży tą samą drogą?





Portrety psychologiczne kobiet opisane są wręcz idealnie. Książka nasycona jest emocjami a temat "kobiety do towarzystwa" przedstawiony jest z wyczuciem i subtelnym humorem. Humor - to główny znak rozpoznawczy autorki. W tej części może jest go trochę mniej niż w poprzednich częściach, ale to niczemu nie przeszkadza. 
Jest w książce kobieca siła i to ona hipnotyzuje czytelnika.
Niebezpieczne kobiety były, są i zapewne będą. Rozkosz i pieniądze od zawsze rządziły niektórymi kobietami. W świecie gdzie rządzi seks, nie liczą się tak naprawdę ludzie czy ich uczucia. Trochę to smutne, ale każdy z nas wybiera swoją drogę życia. Taki już jest ten nasz świat.

"(...)Pamiętaj, że masz być kobietą światową, a takie nie jedzą śledzi (...)"

Książka zmusza nas do przemyśleń, gdyż widzimy tutaj trudne relacje typu nadopiekuńczość matki względem córki oraz odwrotność sytuacji - zbyt małe angażowanie się w sprawy dziecka. Są też relacje damsko - męskie. Relacje czasami nawet szokujące.
Poupychane w kąty niedopowiedzenia oraz tajemnice rodzinne sprawiają, że czyta się ją jednym tchem. Klimat przedwojennej Warszawy to już wisienka na torcie tej historii.

"Kobiety ciężkich obyczajów" to rewelacyjna opowieść o rodzinie i jej tajemnicach, o życiu i o miłości. Pełna emocji i  wspaniałego klimatu. Dostarczająca niesamowitych wrażeń oraz zapadająca w pamięć. 
Polecam!!

Za książkę dziękuję autorce oraz Wydawnictwu



sobota, 10 czerwca 2017

"Cena szczęścia" - Krystyna Mirek

"Cena szczęścia" -  Krystyna Mirek 


Cykl -  Saga rodu Cantendorf (tom 2)
Wydawnictwo - Edipresse Książki    

Data wydania - maj 2017
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans
Ilość stron - 334

Moja ocena - 7/10 - bardzo dobra! 


Mroczne tajemnice kryjące się za grubymi murami zamku zaczynają wychodzić na jaw. Kto jest sprawcą, a kto ofiarą? Kto przyjacielem, a kto wrogiem? Czy prawdziwa miłość ma szansę przetrwać wszystkie burze?

Kiedy Kate Milton poznaje hrabiego Aleksandra, marzy tylko o jednym – by zostać jego żoną. Cantendorf równie mocno zakochuje się w tej młodej dziewczynie: zwykłej, lecz niezwyczajnej, tak odmiennej od jego poprzednich żon. Na palcu Kate pojawia się pierścionek zaręczynowy. Jednak ukryte na zamku zło nie śpi. Duchy przeszłości nie pozwolą budować szczęścia, a za każdą błędną decyzję trzeba będzie zapłacić wysoką cenę.

Opowieść o sile kobiecych więzi, o zasadach, które przetrwały stulecia i wciąż są aktualne.

źródło opisu: Edipresse Książki
źródło okładki: Edipresse Książki



Z wielką przyjemnością kolejny raz wybrałam się w daleką podróż wspaniale wykreowaną przez autorkę Krystynę Mirek.
Prostota i elegancja to  główne cechy stylu pisania autorki, powodujące, że z niemałą ciekawością wsiąkamy w wyreżyserowany przez nią fantastyczny, dziewiętnastowieczny świat. Ten świat jest pełen barw, bajecznych miejsc oraz nietuzinkowych bohaterów pełnych tajemnic.


Mamy tu dalsze losy Kate, wiedźmy, hrabiego Aleksandra oraz jego - wydawać by się mogło - niezniszczalnej kochanki Isabelle. Atmosfera na zamku robi się coraz bardziej napięta i duszna od tajemnic.
Hrabia coraz bardziej zakochuje się w prostej i kochającej go całym sercem dziewczynie, ale czy taki mezalians ma szansę przetrwać? Tym bardziej, że na zamku mieszka kochanka hrabiego. Pierścionek zaręczynowy na ręku Kate sprawia, że Isabelle zaczyna knuć i układać przebiegły plan, jak zgarnąć Hrabiego dla siebie. Czy jej się to uda? 

Wychodzą na wierzch wątki drugoplanowych bohaterów : Alice i Roberta. Zazębiają się one z tymi starymi i tworzą zgrabną całość. Wszelkie niedomówienia, tajemnice oraz intrygi wychodzą pomału na jaw, a my stajemy się mimowolnymi świadkami emocji wypływających z naszych bohaterów. 


 Muszę przyznać, że autorka wyśmienicie potrafi zagrać na emocjach czytelnika. Czytając tę powieść, odczuwamy radość, złość, litość a bywa nawet, że i współczucie. 
Jestem zachwycona tą magiczną powieścią. 
Ze wszystkich bohaterów najbardziej intryguje mnie wiedźma, jej tajemnicza przeszłość. Lubię jej podejście do życia, nie wspomnę o zainteresowaniach. Jestem ogromna ciekawa, jak potoczą się jej dalsze losy, gdyż domyślamy się prawdy związanej z jej pochodzeniem i życiem, które straciła. Czy los wynagrodzi jej to, co wycierpiała, będąc dzieckiem? Co jeszcze stanie na jej drodze? 

"(...) Alchemicy poświęcili wiele czasu, by znaleźć sposób produkcji złota. Typowi mężczyźni. Sądzili, że to bogactwo da im władze i wszystko, czego pragną. Oddawali się całkowicie tej jednej sprawie. Mylili się. Prawdziwą władzę może zyskać ten, kto pozna sposób tworzenia czegoś, co ma o wiele większą moc. Miłość. (...)"

 "Cena szczęścia" to naprawdę niezwykła podróż do XIX- wiecznej Anglii. Autorka intryguje romantycznym i tajemniczym klimatem. Fabuła swoim przebiegiem elektryzuje, dostarcza dreszczy emocji, oraz działa na naszą wrażliwość, a czym dalej końca wywołuje niepokój, co będzie dalej.
Skłania czytelnika do głębszych refleksji. Jak bardzo wydarzenia z przeszłości mogą determinować nasze życie? Jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, by dowiedzieć się prawdy o sobie?  W jakim też stopniu potrafimy odzyskać równowagę po traumatycznych przeżyciach? 

Krystyna Mirek funduje nam olbrzymi wachlarz emocji w tej książce. Intrygi, tajemnice, nienawiść, złość, litość, ale i ciepło rozlewające serce czytelnika. Kilka godzin wspaniałej rozrywki macie zapewnione!
Polecam!
 
Czekam na kolejną, trzecią już część.
 

 Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu




wtorek, 6 czerwca 2017

"Gizelle. Moje życie z bardzo dużym psem" - Lauren Fern Watt

"Gizelle. Moje życie z bardzo dużym psem" -  Lauren Fern Watt 


Tłumaczenie - Dorota Stadnik
Wydawnictwo - HarperCollins Polska

Data wydania - 24 maja 2017 
Liczba stron - 224 
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans 


Moja ocena - 8/10 - REWELACYJNA!

Oto Gizelle, angielski mastif, którego Lauren dostała na dziewiętnaste urodziny. Od tej chwili ona i Gizelle, która osiągnęła rozmiar i wagę cielaka, stały się nierozłączne. Mieszkały razem w akademiku, a potem w klitce na Manhattanie. To Gizelle została jej niezawodną przyjaciółką i powiernicą, która umie słuchać, nigdy nie krytykuje i pomaga przetrwać trudne chwile.
Gdy okazuje się, że Gizelle jest ciężko chora, Lauren zabiera ją w ostatnią wspólną podróż. To ma być pasmo atrakcji i przyjemności, ale Lauren dobrze wie, że spełnieniem marzeń każdego psa jest po prostu miłość człowieka. 
źródło opisu: www.harpercollins.pl

źródło okładki: www.harpercollins.pl




"Gizelle"  to fantastyczna historia bardzo dużego psa.

Czy wiecie, że w kontaktach z właścicielem u psa podwyższa się poziom oksytocyny, hormonu miłości? 
Psy naprawdę nas kochają!

Tak właśnie się działo w tej opowieści. Angielski mastif, którego Lauren dostała na swoje 19. urodziny, stał się jej przyjacielem i powiernikiem tajemnic. Dla wielu z nas nasze psy stają się pełnoprawnym członkiem rodziny. Lauren, mieszkając z mamą, która miała miękkie serce do zwierząt i która znosiła je do własnego domu, nauczyła się pomagać zwierzętom, troszczyć o nie i pielęgnować je jak najcenniejszy skarb. Gdy dostała swoją suczkę, stały się nierozłączne. Biegały, ćwiczyły, spały... wszystko razem. Gdy Lauren zaczęła studia, oczywiście Gizelle mieszkała razem w akademiku, a następnie w klitce na Manhattanie. Pies dochodził rozmiarów i wagi cielaka, ale dawały radę. Ciasno, ale w doborowym towarzystwie. Lata z tak wiernym i oddanym psem zbliżały je do siebie, sprawiały, że jedna za drugą oddałaby życie.

Gdy po dziwnych zachowaniach suczki Lauren dowiaduje się, że ma ona śmiertelnego raka kości, zaplanowała dla nich wycieczkę po Stanach Zjednoczonych. Robi specjalną listę marzeń Gizelle  i zabiera swoją najwierniejszą przyjaciółkę w ostatnią wspólną podróż.






Wielkość człowieka poznaje się po tym, jaki ma stosunek do zwierząt.
Cudowna historia człowieka i jego psa. 
Wzruszająca i niezwykle emocjonująca historia oparta na faktach. Poruszy chyba każde serce człowieka, a te, które kochają swoje psy, poruszy do głębi. Zdjęcia wspaniałych dziewczyn  - bo miłość działa przecież w obie strony - sprawiają, że bohaterki tej książki stają nam się bardzo bliskie. Przeżywamy wspólnie każdą niemoc Gizelle, a ceremonia pożegnania sprawia, że serce pęka na tysiące kawałeczków.
 Jesteśmy świadkami cudownej relacji  - nierozerwalnej przyjaźni łączącej człowieka i psa.



Ja już pochowałam dwa psy i wiem, jaki to cios dla opiekuna. Jak ciężko jest bez wiernego kompana u boku, jak pusty wydaje się dom, gdy nie słyszy się szczekania i biegania za piłką po domu. Gdy nikt nie wita przy drzwiach po powrocie z pracy.

Są tu pozytywne, jak i negatywne emocje, ale to właśnie sprawia, że długo nie zapomina się o takich książkach. 


"GIZELLE" trafi do serc tych czytelników, którzy mają lub mieli kiedyś ukochanego przyjaciela -  psa.
Polecam z całego serca tę pozycję.



 Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu

Konkurs - "Przyjaciółki" Agata Przybyłek, Natalia Sońska

 Konkurs - "Przyjaciółki"  Agata Przybyłek, Natalia Sońska


Wydawnictwo - Czwarta Strona
Data wydania - 14 czerwca 2017
Liczba stron - 330


Dwa stojące na granicy rozpadu związki i dwie różne historie. Podczas gdy jedni muszą walczyć o miłość, inni niszczą ją na własne życzenie…

Dzięki służbowemu wyjazdowi Miłka wreszcie może odetchnąć od zwykłej, szarej codzienności. I od związku, w którym jest szczęśliwa… przynajmniej tak jej się wydaje. Kiedy spotyka na swojej drodze innego mężczyznę, zaczyna wątpić, czy to, co miała do tej pory, rzeczywiście było spełnieniem jej marzeń.

Czy będzie mogła liczyć na wsparcie i dobrą radę przyjaciółki? W życiu Ani również nie układa się najlepiej. Z powodu dramatycznych wydarzeń z udziałem jej męża, oboje oddalają się od siebie, a Ania nie ma już sił, by walczyć o rodzinę. Bez ukochanego nie potrafi jednak cieszyć się każdym dniem.
 źródło opisu: http://czwartastrona.pl/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/






Przychodzę do Was z konkursem, w którym można wygrać "Przyjaciółki"  -  Agaty Przybyłek, Natalii Sońskiej


 Zadanie konkursowe!

Napisz, czym dla Ciebie jest przyjaźń i bycie przyjaciółką. Czy można przyjaźnić się tylko z jedną osobą? 
 WZÓR ZGŁOSZENIA:
  1. Zgłaszam się!
  2. Zaobserwować mojego bloga
  3. Obserwuję jako:
  4. Odpowiedź na pytanie :
  5. Jeśli udostępnisz mój baner, będzie mi miło .

                      Czas od 06 - 12 czerwca!!

Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: PRZYSTANEK SZCZĘŚCIA
2. Sponsorem nagrody jest organizatorka konkursu. 
3. Ogłoszenie zwycięzców nastąpi 13 czerwca 2017 roku
4. Nagrodą JEST 1 egzemplarz książki
5. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy  uczestnicy.
6. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
7. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.
8. Aby zgłoszenie było brane pod uwagę, uczestnik konkursu musi spełnić wszystkie warunki.
 
9. Każda osoba może zgłosić się raz
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11.Udział w konkursie jest równoznaczny z akceptacją regulaminu.