środa, 17 października 2018

Premiery Wydawnictwa Muza


 Premiera „Na krawędzi” A.F. Brady
 17 października




Jest to debiutancki thriller A.F. Brady, amerykańskiej psychoterapeutki. 

Wreszcie thriller psychologiczny napisany przez profesjonalistę! 
A.F. Brady jak nikt inny zna mroczne zakamarki i tajemnice ludzkiej psychiki. Jest nowojorską psychoterapeutką z dyplomami Brown i Columbia University. 
W jej wielowątkowym thrillerze zacierają się granice pomiędzy szaleństwem i normalnością.





Samantha James jest najlepszą psychoterapeutką w nowojorskim ośrodku dla psychicznie chorych. Jest też alkoholiczką, ale potrafi to ukryć przed innymi pracownikami i pacjentami. O jej problemie nie wiedzą nawet mężczyźni, z którymi łączą ją krótsze lub dłuższe przygody. Samantha potrafi dochować dyskrecji, szczególnie gdy sprawy dotyczą jej życia. Gdy do ośrodka trafia Richard, starszy pacjent o nieznanej przeszłości, Samantha widzi w nim tylko zawodowe wyzwanie. Do jej gabinetu wchodzi jednak, zdawałoby się, całkowicie poczytalny mężczyzna, który wie zaskakująco dużo o swojej terapeutce. Dlaczego chce rozmawiać tylko z nią? Dlaczego był w więzieniu? Dlaczego przynosi do jej gabinetu małe butelki z alkoholem?


Premiera Nie takie całkiem dorosłe
Adrianna Michalewska i Izabela Szolc
 17 października







Najnowsza książka Adrianny Michalewskiej i Izabeli Szolc, jest kontynuacją powieści "Dziewczyny chcą się zabawić". 

"Nie takie całkiem dorosłe" opowiada o grupie przyjaciółek z Łodzi, która wchodzi w dorosłość w trudnym okresie na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. 

U progu dorosłości trzeba zmierzyć się z wieloma wyzwaniami. Ale jedno z nich jest największe – utrata młodzieńczych złudzeń. Monika, Iza, Paulina i Amelia na szczęście mają swoją przyjaźń. Ale czy dzięki temu naprawdę będzie im łatwiej?
Wszystkie bajki kończą się jednym i tym samym zdaniem: „a później żyli długo i szczęśliwie”. Tylko co zrobić, kiedy z czasem wieczna miłość okazuje się mrzonką? Jaką traumę i spustoszenie może wywołać rozczarowanie w sercach niewinnych marzycielek?






 Jest końcówka lat 90. i Łódź już tylko ironicznie nazywana jest Ziemią Obiecaną. Naśladowanie Zachodu staje się niezdrową obsesją, która odwraca uwagę od upadku wyludniającego się miasta. Z surowymi wymaganiami nowej rzeczywistości zderzają się pochodzące z różnych środowisk dwudziestokilkuletnie przyjaciółki.
Żyjące w ciągłej niepewności bohaterki Adrianny Michalewskiej i Izabeli Szolc wchodzą w dorosłość i podejmują pierwsze decyzje rzutujące na ich przyszłość. Wczesna dorosłość to czas hartowania charakterów: dziewczyny poznają smak porażki, ale także siłę płynącą z przyjaźni. Monika uważa się za przegraną, Iza łapie się na tym, że odtwarza życie swoich rodziców, Paulina marzy o miłości, a Amelia... Amelia bardzo pragnie nie tego, co dostała od losu.  Każda z nich zrobi wszystko, aby zachować w sobie odrobinę wiary w to, że ich życie nie jest takie całkiem zwyczajne.

Opowieść o czterech łódzkich dziewczynach to podróż do świata, który każda dwudziestolatka zna od podszewki. To opowieść o kobietach, które przestają marzyć i uczą się twardo stąpać po ziemi. Ale w głębi duszy nie chcą dorastać, bo cena za dojrzałość zawsze jest zbyt wysoka.





Premiera Teatr pod Białym Latawcem  
Ilona Gołębiewska
17 października





Czy to możliwe, by stary teatr połączył losy zupełnie obcych sobie osób? „Teatr pod Białym Latawcem” to najnowsza powieść Ilony Gołębiewskiej, autorki bestsellerowej sagi o starym domu i książki „Miłość ma twoje imię”. 

Pisarka jest też cenionym pedagogiem i socjologiem specjalizującym się w m. in. w opracowywaniu programów pracy z dziećmi i młodzieżą, w prowadzeniu zajęć, wykładów, warsztatów z zakresu rozwoju osobistego oraz skutecznej komunikacji interpersonalnej. 




„Teatr pod Białym Latawcem” to nieprzewidywalna, mocna i zaskakująca powieść o trudnych relacjach między ludźmi, o wzajemnym zaufaniu, sztuce pogodzenia się z tragiczną przeszłością i silnym przekonaniu, że wystarczy jedno niezwykłe miejsce, by przynieść ukojenie tym, którzy znaleźli się na życiowym zakręcie i szukają sposobów na odszukanie szczęścia. 




Premiera ,,W samym środku zimy" 
Isabel Allende
 17 października




 Nigdy nie jest za późno na miłość i nigdy nie jest za wcześnie na to, by w pełni korzystać z tego, co przynosi życie. 
„W samym środku zimy” Isabel Allende to błyskotliwa i poruszająca historia niespodziewanej miłości dwojga ludzi, którzy są przekonani, że w ich sercach zapanowała już zima. 
Powieść w ciągu roku od premiery ukazała się w 14 krajach. Najnowsza książka jednej z najważniejszych pisarek iberoamerykańskich już dziś w polskich księgarniach. 





Chilijka Lucía Marez przybywa do Nowego Jorku z serią gościnnych wykładów. Jej przełożonym i gospodarzem jest profesor Richard Bowmaster, z którym spotykała się wcześniej na międzynarodowych konferencjach. Kobieta, mimo przekroczonej sześćdziesiątki, nie godzi się z upływającym czasem i nie wyobraża sobie, że kiedyś pokona ją starość. Chce żyć pełnią życia, a pragnienie to staje się tym silniejsze, im mniej lat ma przed sobą. Tęskni za porywami serca, pragnie miłości i wierzy, że jeszcze spotka kogoś, kto ją pokocha.

Richard jest ponad sześćdziesięcioletnim profesorem, który osiągnął szczyt kariery akademickiej i wydaje się, że czeka tylko na spokojną i wygodną emeryturę. Jest skryty, małomówny, nie uśmiecha się bez powodu. Mało kto wie, że ma za sobą dramatyczne przeżycia–dwa nieudane małżeństwa, tragiczną śmierć córki oraz samobójstwo ostatniej żony

W środku brooklyńskiej śnieżycy zwykła stłuczka samochodowa z udziałem młodej emigrantki z Gwatemali wywróci do góry nogami życie całej tej trójki.

 



wtorek, 16 października 2018

„Dziewczyna z gór” Małgorzata Warda







Wydawnictwo - Prószyński i S-ka
Data wydania  - 2 października 2018
Liczba stron - 440
Kategoria - Literatura współczesna



Książki tej autorki biorę w ciemno.
Należy ona do niewielkiego grona pisarek, których książki polecam wszędzie i każdemu.


Małgorzata Warda dwukrotnie została nominowana do nagrody głównej Festiwalu Literatury Kobiet. Pisze książki pełne wątków psychologicznych.
Na pewno nie są to łatwe i proste w odbiorze powieści. 


Główną bohaterką jest jedenastoletnia Nadia. Zostaje ona porwana nocą z przyczepy campingowej, stojącej na rodzinnej posesji. Nieznany mężczyzna wywozi ją w góry, w miejsce odludne, gdzie tylko wilki mają dostęp. Nie docierają tutaj żadne dźwięki cywilizacji. Dziewczynka rozpacza, ale też zdaje sobie sprawę, że wszyscy jej szukają i żyje myślą, że ktoś na pewno kiedyś ją odnajdzie.

„Nie wiem, co się ze mną dzieje, dlaczego nie mogę wstać. Ktoś skradł mi życie. Ktoś, ale nie wiem kto.”

Widzimy również świat obecny, gdzie Nadia jest już dorosłą kobietą. Żyje nadal ze swoim porywaczem. Czym kierowała się nasza bohaterka, podejmując decyzję, że jednak dobrze jej z Jakubem?  Miała niejednokrotną okazję, by od niego uciec, a jednak tego nie zrobiła. Czy aby na pewno była przez niego więziona? Ciekawa jestem, czy zgadniecie, czym się kierowała?



 

Najnowsza powieść autorki jest tak naszpikowana emocjami, że ciężko jest cokolwiek o niej napisać.
Nie wiem, czy potrafię przekazać Wam to, co bym chciała. Od zawsze zachwycałam się piórem pisarki, ale tym razem to, co wyszło spod jej ręki to majstersztyk!

Książka napisana jest w bardzo szczery i przejmujący sposób. Być może jest to zasługą narratorki, wówczas jedenastoletniej dziewczynki. To ona opowiada nam swoją historię, która mnie niejednokrotnie ściskała za serce. Poznajemy historię Nadii, a przy okazji również i jej porywacza Jakuba. Gdy czytamy o tym, co przeżył młody mężczyzna, będąc w domu zastępczym, włos się jeży na rękach. 
Nie tak powinna wyglądać opieka nowych rodziców, nie takie powinno być dzieciństwo.
Gwarantuję Wam olbrzymie emocje oraz to, że książka pochłonie Was na kilka długich godzin.


Autorka zachwyciła mnie swoją wrażliwością oraz spojrzeniem na świat. Jak genialne trzeba mieć pomysły, by wykreować taką historię, połączyć teraźniejszość z przeszłością i cały czas trzymać czytelnika w rosnącym napięciu. Doskonale wyczuła moment, kiedy dać odetchnąć czytelnikowi, a kiedy z mocą chwycić za serce.
Czytając historię Nadii, widzimy ją jako dziewczynkę oraz jako kobietę. Najpierw bezbronną a z czasem odważną i odpowiedzialną. Śledzimy wspaniałą przemianę, gdzie najpierw jej współczujemy, potem staramy się zrozumieć, by na końcu z zachwytem wspierać.

Książka niesamowicie wciąga, zabierając nas w mroźny i surowy świat gór. Czyta się błyskawicznie. Rosnące napięcie, gęstniejąca atmosfera oraz sugestywne opisy wspaniale zbudowały klimat tej książki.
Gdy poznajemy losy porywacza Jakuba, zagłębiamy się w jego psychologię postaci. Jego sekrety z przeszłości mrożą krew. Wszystkie wątki psychologiczne w tej historii to mistrzostwo. Przemoc, porwania, molestowanie, manipulacja, kradzież tożsamości...



 „Dziewczyna z gór”  to szczera i przejmująca historia, w której główną rolę odgrywa intryga, tajemnica, dynamiczne zwroty akcji i genialne zakończenie.




Właśnie takie książki uwielbiam!

Za egzemplarz dziękuję 



wtorek, 9 października 2018

„Marzenia z terminem ważności” Agnieszka Dydycz






Wydawnictwo - Muza
Data wydania -  13 czerwca 2018
Kategoria -  Literatura obyczajowa i romans
Liczba stron - 349




Czy marzyliście kiedyś, by zamienić się z kimś miejscami i rolami? 
To właśnie zrobiły siostry Anna i Alicja.


Anna  — od zawsze mieszkająca na wsi, wraz z rodziną przeprowadza się do Warszawy. Zawsze marzyła o wielkim świecie i gdy tylko nadarzyła się okazja, postanowiła spełnić swoje fantazje. Po pewnym czasie do Ani dociera fakt, że stolica to nie tylko wysokie wieżowce i sklepy pełne towaru, ale i wieczne korki oraz problemy w szkołach, gdzie mieści się większa ilość młodzieży. Okazuje się, że wieczny pośpiech i notoryczne spóźnienia to domena wielkiego świata. 
Czy to jest ten wspaniały świat, o którym tak marzyła nasza bohaterka? Czy to była dobra decyzja dla niej i jej rodziny?

 Alicja  — mieszkająca w stolicy marzy o tym, by odpocząć od udręk wielkomiejskiego życia. Gdy dogadują się z siostrą o zamianie zamieszkania, z ulgą wyprowadza się z Warszawy.
Nareszcie ma czas dla siebie, wysypia się i nadrabia zaległości. Cieszy ją taki obrót spraw, ale czy tak samo myśli reszta jej rodziny? 
Czy siostry dostały to, o czym marzyły?

Poznajemy również losy brata Aleksa, ich rodziców oraz babci Apolonii, która potrafi cieszyć się życiem jak nikt inny.

A marzenia... Cóż, marzenia mają swój termin ważności. Warto więc sprawdzić przed użyciem, czy nadal są aktualne. I czy na pewno są nasze... 




Rodzina stworzona przez autorkę daje nam sporą dawkę emocji, gdyż losy niektórych wirują jak na karuzeli.
Tutaj każdy stoi za innym murem, wspierając się i pomagając sobie w trudnych przypadkach.  Bo przecież na kogo powinno się zawsze liczyć, jak nie na rodzinę?
Tak naprawdę dopiero w pewnym wieku doceniamy to, co nazywamy rodziną i walczymy o to, by się nie rozpadła.

„Dziecko, nie przejmuj się innymi — poradziła jej babcia, gdy było najciężej. Z nimi jesteś tylko przez chwilę, a ze sobą — prze całe życie! Dlatego to ty musisz zostać swoim najlepszym przyjacielem”.

 Wydawać by się mogło, że książka jest banalna, a temat oklepany. Nic bardziej mylnego. Perypetie, jakich doświadczają nasi bohaterowie, są bardzo bliskie każdemu z nas. Bo przecież każdy człowiek posiada marzenia. 
Autorka w prostym przekazie uzmysławia nam, że powinniśmy żyć tu i teraz. Powinniśmy zapominać o niepowodzeniach i nie tracić energii na to, co było.
Niestety w zabieganym świecie ciągle za czymś gonimy, podążamy też za marzeniami, jednak odkładamy je na później, bo zawsze jest coś ważniejszego do zrobienia. Nie żyjemy obecną chwilą, tylko tym, co będzie. Wielu z nas zapomina o sobie, o rodzinie, o naszych wewnętrznych emocjach i o tym, że pieniądze to nie wszystko.

„Marzenia z terminem ważności” to napisana lekkim stylem ciepła opowieść, gdzie romantyczne wątki mieszają się z realizmem życia, a humor miesza się ze wzruszeniem czytelnika. Cała ta historia pokazuje, że droga do szczęścia nigdy nie była i nie będzie łatwa, że zawsze będą nam towarzyszyły przeciwności losu.

Polecam!










„Drugi Legion” Richard Schwartz - ZAPOWIEDŹ!






 PREMIERA  22 października 2018




Kategoria - fantastyka, fantasy, science fiction
Tłumaczenie -  Agnieszka Hofmann
Cykl -  Tajemnica Askiru (tom 2)
Wydawnictwo - Initium





Skumulowana akcja, zuchwali bohaterowie i egzotyka orientu…


Drugi tom cyklu fantasy „Tajemnica Askiru” ponownie zadziwia napięciem i ładunkiem emocji. High fantasy na najwyższym poziomie!




Książka do nabycia już w przedsprzedaży w księgarni Bonito za 25,99 zł ---> http://bit.ly/Drugi-Legion-bonito







środa, 3 października 2018

Rozdawajka z okazji premiery książki „Karminowe serce”



Dzisiaj swoją premierę ma książka Doroty Gąsiorowskiej

Karminowe serce”



Zapraszam do zabawy!

Wystarczy odpowiedzieć na pytanie...


Czy to prawda, że złamane serce może jeszcze pokochać – nawet dwa razy mocniej?


Oraz zaobserwować mojego bloga.




Do wygrania są dwa egzemplarze „Karminowe serce” 
oraz 6 zakładek mojej produkcji. 



Bawimy się do środy- 10.10.18

 Będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnicie wiadomość o rozdawajce.
POWODZENIA!!

 

wtorek, 2 października 2018

„Szczęście za horyzontem” Krystyna Mirek




Wydawnictwo - Edipresse Książki
Data wydania - 19 września 2018
Liczba stron - 352
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans



Książki autorki znam i czytam zwłaszcza wtedy, kiedy jest mi źle i chcę na nowo uwierzyć, że warto czekać na szczęście.

Krystyna Mirek pisze cudowne książki, pełne ciepłego przekazu, który rozlewa się po sercu i daje nadzieję na lepsze jutro. 


Nasza bohaterka Justyna to młoda kobieta, która myślała, że w życiu osiągnęła już wszystko. Praca w eleganckim biurowcu, mieszkanie w wygodnym apartamencie oraz świetny związek, z którego to na świat niebawem miały przyjść dzieci. Niezależność finansowa i bycie szczęśliwym w związku to dla niektórych wszystko. Bo przecież szczęście to potrzeba duszy i umysłu.
Szczęście Justyny, jak to bywa w życiu, nie trwało długo.
Wydarzyło się coś tragicznego, a potem nic już nie było takie samo. 
Nasza bohaterka po przeżytej tragedii postanowiła wrócić do swojej rodziny, o której bardzo dawno zapomniała. Jakie będzie to spotkanie po latach? Czy znajdzie w sobie tyle wewnętrznej siły, by przetrwać ten ciężki czas?

Janek — kolejny główny bohater. Poznajemy go w momencie, gdy po stracie żony, nie radzi sobie z opieką nad dziećmi. Miał kłopoty finansowe oraz beznadziejną pracę.
Justyna, pomyliwszy przystanki podczas podróży do swojej babci, zauważyła tragiczną sytuację rodziny. Za namową starszej pani postanowiła odpokutować to, przez co zawalił się jej spokojny świat. Czy pojawienie się kobiety w tej biednej rodzinie to dobry pomysł? Czy zderzenie dwóch całkiem innych światów sprawi, że oboje ujrzą szczęście za horyzontem? Czy starczy im na to odwagi?





Książka ma wiele bardzo dobrych momentów. Zwłaszcza takich, na które warto zwrócić uwagę. 

„Człowiek może odnaleźć prawdziwe szczęście w zachwaszczonym ogrodzie, choć nie znalazł go dotąd w drogich hotelach ani w błyszczącej szkłem korporacji.”

Na pierwszym miejscu chciałabym wskazać zawiłości rodzinnych relacji. 
Justyna ma problemy z komunikacją, woli unikać kontaktu z rodziną, niż zmierzyć się ze wspomnieniami i swoją przeszłością. Prościej dla niej jest nie pamiętać. 
Janek natomiast jest typowym zapracowanym ojcem samotnie zajmującym się dziećmi. Praca, praca i praca. Dzieci same się wychowują, albo raczej wychowuje ich podwórko i bieda. 

Drugim ważnym aspektem w tej pozycji jest zaściankowość małej miejscowości, w której to rozgrywa się akcja książki. Tam bardzo łatwo jest kogoś osądzić. Wydaje się nam, że jak widzimy człowieka biednego, czy głodnego, to od razu musi być pijak czy nierób. Bardzo łatwo jest osądzać innych po pozorach, ale kto nam dał takie prawo? Czy włożyliśmy buty tego człowieka i przeszliśmy jego drogę?

„Kto nigdy nie był głodny, pojęcia nie ma o smaku potraw. Kto nie pracuje naprawdę, nie zna przyjemności wytchnienia.”


Musimy również pamiętać, że rani nas nie to, co nam się przytrafia, ale reakcja na to. Życie skupione tylko na nieszczęściu prowadzi do samozagłady. Justyna poradziła sobie w szczególny sposób. Postanowienie pokuty i pomoc rodzinie Małeckich to fajne rozwiązanie. Oboje bohaterów skradło moje serce. Oboje normalni, życiowi, z własnymi problemami i nadziejami na lepsze.

„Szczęście za horyzontem” zachwyca treścią i pochłania bez reszty. Ciężko jest zaraz po przeczytaniu odłożyć ją na półkę.
Książka ponoć jest lustrem i możemy znaleźć w niej to, co już w sobie nosimy...
W takim razie wiem już, czemu uwielbiam lekkie pióro autorki, jej zdolność snucia opowieści oraz idealnego zarysowania postaci... W każdej jej historii znajdziemy miłość oraz odczucie wzruszenia i szczęścia. Bo przecież szczęście dla każdego z nas jest tak blisko, wystarczy tylko po nie sięgnąć.



 Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu









 

Październikowe nowości wydawnictwa IUVI




„Mroczny talent”- 3 października!




Złowrogim Bibliotekarzom przez lata udawało się trzymać tę książkę w ukryciu… Jeśli masz ją w ręce, należysz do nielicznych szczęściarzy!
Alcatraz zdołał pokonać armię Bibliotekarzy i uratować królestwo Mokii. Szkoda, że przy okazji udało mu się zepsuć talenty Smedrych. Co gorsza, jego ojciec próbuje wprowadzić w życie sekretny plan, który może doprowadzić do zagłady świata, a Bastylia leży pogrążona w śpiączce. 
Aby się ocknęła, Alcatraz musi dokonać infiltracji Wielkoteki – zwanej przez Ciszlandczyków Biblioteką Kongresu – źródła groźnej bibliotekarskiej mocy. Czy pozbawiony możliwości korzystania ze swego talentu Alcatraz znajdzie sposób, by ocalić Bastylię i na dobre pokonać Bibliotekarzy?

„Mroczny talent” to długo oczekiwana, zabawna i pełna akcji piąta część serii „Alcatraz kontra Bibliotekarze” wreszcie na księgarskich półkach!


Na krawędzi mroku” - 3 października!


Aby ocalić Zoe i jej rodzinę, Iks zrobił coś nie do pomyślenia – zrezygnował z wolności i wrócił do niewoli na Nizinie.

Ma zamiar wyrwać się już na zawsze spod władzy lordów, ale gdy traci swoje moce, trafia w sam środek zła, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczył. Odkrywa również dotąd nieznaną własną przeszłość i postanawia odszukać zaginioną matkę oraz ojca. Czy to, że nagle na Nizinie pojawia się Zoe, będzie dla Iksa wsparciem, czy dodatkowym obciążeniem? Czy dziewczyna zdoła przeżyć w nieznanym jej, mrocznym świecie?

Tajemnice, które wychodzą z mroku, mogą pomóc w połączeniu na nowo Iksa i Zoe… lub doprowadzić do zniszczenia wszystkiego, o co oboje walczą.
 
Doskonała kontynuacja „Na krawędzi wszystkiego”.
 



Skusicie się może?
Ja mam ochotę na kontynuację drugiej pozycji.