poniedziałek, 27 marca 2017

" Pokojówka na salonach" Agnieszka Rusin

" Pokojówka na salonach"  Agnieszka Rusin 


Wydawnictwo -  Lucky
Data wydania - 2017
Liczba stron - 240
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans

Moja ocena 7/10 - bardzo dobra

 Julia wraca do swojego rodzinnego miasteczka z Norwegii nie tylko bez perspektyw na dalsze życie, ale także ze złamanym sercem. Sytuację komplikuje kosztowne leczenie ciężko chorej matki. Ubywające w szybkim tempie oszczędności skłaniają dziewczynę do zatrudnienia się w charakterze pokojówki w pobliskim pałacu należącym do bogatej niemieckiej rodziny. Nie przypuszczała, jakie konsekwencje przyniesie dla niej ta decyzja…

Każda kobieta marzy o księciu z bajki, jednak nie każdej dane jest go poznać. Julii się to udało, chociaż ich pierwsze spotkanie nie należało do udanych. Niestety życie codzienne i jego problemy sprawią, że rodzące się uczucie będzie wystawiane na ciężkie próby, niekiedy wręcz nie do pokonania.


źródło opisu: http://www.wydawnictwolucky.pl/pokojowka-na-salonach

źródło okładki: http://www.wydawnictwolucky.pl/pokojowka-na-salonach



Agnieszka Rusin - Z wykształcenia ekonomistka, na co dzień pracownik administracyjny. Niepoprawna marzycielka, romantyczka, szczęśliwa mama i żona, kobieta próbująca spełniać swoje marzenia . Pisanie , stało się moją pasją , która małymi kroczkami pozwala mi realizować siebie. W książkach podejmuję historie związane z samym życiem, problemami dnia codziennego i miłością , która nie zawsze bywa łatwa i nie raz spada na nas znienacka , piętrząc po drodze mnóstwo przeszkód zanim zagości w naszym życiu na dobre.

 

 

 

Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i mam nadzieję, że nie ostatnie.
Okładka przyciąga wzrok, a opis z tyłu dodatkowo zachęca do sięgnięcia właśnie po tę pozycję.
Gdy przeczytałam, że książka będzie o księciu z bajki, stwierdziłam, że właśnie takiej książki teraz potrzebuję. Ostatnio sięgam po mocne książki i przychodzi taki moment, że chciałoby się odetchnąć od emocji.
„Pokojówka na salonach” na pewno leczy duszę.

Główna bohaterka — Julia wraca do domu po traumatycznym przeżyciach, jakie miały miejsce w Norwegii, gdzie wyjechała wcześniej  razem ze swoim chłopakiem. Powrót do domu był konieczny, gdyż nie dość, że jej życie prywatne posypało się niczym domek z kart, to jeszcze okazało się, że jej mama jest poważnie chora. 
Julia jest bez pracy, a leczenie jej mamy sprawia, że brakuje pieniędzy. Muszą liczyć się z każdą złotówką. 
Gdy pada propozycja pracy jako pokojowa w zamku niemieckiego bogacza von Becka, Julia musi przyjąć tę pracę.
Czy poradzi sobie w zaistniałej sytuacji? Czy odnajdzie się w zamku? Jakie niespodzianki jeszcze ją spotkają? Czy mama Julii wygra z chorobą?

 Historia naszej bohaterki  jest niezwykła i wydaje się nieprawdopodobna. Jednak, jak się okazuje, ma swoje źródło w rzeczywistości. Która z nas, kobiet, nie marzyła o księciu z bajki? Ilu z nas spełniło się to marzenie? Zapewne niewielu



„Pokojówka na salonach”  to słodko-gorzka opowieść o   mierzeniu się z wymaganiami, jakie stawiają nam inni i jakie stawiamy sobie sami, ale również żegnaniu się z marzeniami, że nasi rodzice będą żyli długo i zawsze będą wspierać swoje dzieci. Niestety, oprócz słodkiej i delikatnej jak mgiełka miłości w tej powieści, czuć również zapach choroby i zmagania się z nią.  

Główna bohaterka jest dobrze nakreślona. Autorka świetnie ujęła zmiany, jakie zachodziły w jej psychice i zachowaniu. Jest to bardzo dobra i lekka lektura, o jasnej stronie miłości i ciemnej naturze życia. O tym, że nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli i czasami trzeba improwizować. 

 To bardzo oryginalna książka. Z jednej strony wydaje się  zwykłą opowieścią, dopiero jej wnętrze pełne kolorów, faktur, zapachów i emocji sprawia, że powieść nabiera innego znaczenia. Bardzo podobna do historii Kopciuszka. Jest fascynacja zamkiem, miłość, ale gdzieś z boku toczy się normalne i nie zawsze cudowne życie. 
(...) -Przejmujesz się tym, co mówią stare babcie? Albo te dziewczyny? Poradzić ci coś? 
-Zdecydowanie tak.
 -Kiedyś przejmowałam się wszystkim, tak jak ty teraz, ale od kiedy mój niedoszły mąż zginął w wypadku, zmieniłam się. Zaczęłam czerpać z życia garściami, każdą chwilę, każdy skrawek szczęścia, bo życie jest bardzo ulotne i szczęście również, a nic nie jest dane nam na zawsze. (...)

 Powieść świetnie się czyta. W tych czasach napisać dobrą, wciągającą książkę o codzienności i miłości to ogromna sztuka. Jest to historia o kobietach i dla kobiet, o miłości i o  codziennym życiu. Idealna na weekendowy relaks i odcięcie się od codziennych problemów. 
Polecam!!


Za możliwość przeczytania dziękuję autorce oraz Wydawnictwu 






poniedziałek, 20 marca 2017

"Naturalna kuchnia wegetariańska" - Caroline Mueler-Pawlak

"Naturalna kuchnia wegetariańska" -  Caroline Mueler-Pawlak 



Wydawnictwo -  Fundacja Źródła Życia
Data wydania - 5 stycznia 2017
Liczba stron - 176
Kategoria - kulinaria, przepisy kulinarne

Moja ocena 10/10   - ARCYDZIEŁO!
 




 Dawno, dawno temu, kiedy blender kuchenny był absolutną nowością, a sprzedawczynie w delikatesach zapytane o soczewicę lub produkty sojowe robiły wielkie oczy... czyli przed ponad dwudziestoma laty, gdy wegetarianizm w naszym kraju dopiero zaczynał raczkować, ukazała się Naturalna kuchnia wegetariańska – pierwsza wegańska książka kucharska w Polsce, na której wychowały się całe pokolenia wegan i wegetarian. Wielu do dziś pamięta smak pysznej chrupiącej granoli, zaskakujący budyń z kaszy jaglanej, robioną naprędce pastę z zielonego groszku lub zupę z soczewicy i kotlety sojowe. A przecież książka ta kryje w sobie znacznie więcej pysznych niespodzianek!

 źródło opisu: http://sklep.fzz.pl/pl/p/NATURALNA-KUCHNIA-WEGETARIANSKA-1/569
źródło okładki: http://sklep.fzz.pl/pl/p/NATURALNA-KUCHNIA-WEGETARIANSKA-1/569

 Książka do nabycia tutaj "Wydawnictwo - Fundacja Źródła Życia"


Gdy dostałam tę książkę, ucieszyłam się ogromnie, gdyż mam w domu zapaloną wegetariankę, a i ja zmieniam swój styl życia, odchodząc pomału od mięsa. Co nas do tego skłoniło? 
Moja córka świadomie zrezygnowała z produktów odzwierzęcych, a ja postanowiłam sobie podczas adwentu, że nie będę jeść słodyczy i mięsa :)
Czy wytrwałam? Tak... i tak ciągnę do dzisiaj. Gorzej jest ze słodyczami :)

 Książka jest WSPANIAŁA!!!
 Z zapałem zaczęłam czytać, a potem wykorzystywać przepisy w niej zawarte, aż zapomniałam o tym, że mam również wystawić recenzję. Stała się naszą jednością w kuchni, jest niezastąpiona!

" Naturalna kuchnia wegetariańska '' podzielona jest na dwie części. W jednej mamy wyjaśnienie, co to jest zdrowie, w jaki sposób o nie dbać, oraz jakie są podstawowe zasady zdrowego odżywiania. 
 Jest to bardzo przydatne dla początkujących wegetarian. Jestem przekonana, że rozwieje ona wszelkie wątpliwości co do zmiany nawyków.



Druga połowa to oczywiście przepisy.
Są proste do wykonania i co najważniejsze, do ich przygotowania używamy łatwo dostępnych i tanich produktów .
Całość jest PRZEPIĘKNA. Kolorowe strony, apetyczne zdjęcia oraz mnóstwo przepisów. Prawie każdy przepis już wypróbowałam i każdy mi się udał.. Jest to pozycja nie tylko dla początkujących wegetarian ale dla wszystkich chętnych zmian w swoim życiu. 
 


  Naprawdę można wspaniale zaskoczyć gości, podając im inne dania oraz całkiem nowe smaki. Rewelacja!!

Jedliście hummus? Ja uwielbiam jego smak, ale teraz robię go już sama. Nawet nie wiedziałam, że to takie proste :)
Do tej pory nie miałam pomysłu co robić na kanapki, zaspokajając swoje podniebienie. A tu trafiłam na wyśmienite pasty i sosy.




Godne polecenia są również desery, np. wyśmienite ciasteczka owsiane. Musicie je wypróbować!
A chleby tutaj podane to niebo w gębie. Koniecznie je zróbcie!

To jest naprawdę wyjątkowa książka. Mogłabym rzec, że dla każdego. Dla studenta jak i dojrzałej kobiety, która wie, co to znaczy zdrowy posiłek.



Polecam!!!

 Dziękuję za możliwość przeczytania 

sobota, 18 marca 2017

"Zakazane życzenie" - Jessica Khoury

"Zakazane życzenie" -  Jessica Khoury 



Tłumaczenie - Maciej Pawlak
Seria -  Imaginatio [SQN] 
Wydawnictwo - SQN
Tytuł oryginału - The Forbidden Wish
Data wydania - marzec 2017
Liczba stron - 352


Moja ocena - 7/10 - BARDZO DOBRA



Opowiedziana na nowo baśń tysiąca i jednej nocy.

Ona jest potężnym dżinnem. On złodziejem z ulicy. Połączyła ich pradawna magia. Kiedy Aladyn odnajduje magiczną lampę, Zahra zostaje przywrócona światu, którego nie widziała od pięciuset lat. Ludzie i dżinny pozostają w stanie wojny, więc aby przetrwać, musi ukrywać swą tożsamość. Przybierając różne kształty, będzie trwać przy swoim nowym panu aż do czasu, kiedy ten wypowie swoje trzy życzenia. Wszystko się komplikuje, gdy Nardukha, potężny król dżinnów, oferuje Zahrze szansę całkowitego uwolnienia od magii lampy. Uratowanie siebie oznacza jednak zdradzenie Aladyna – człowieka, w którym Zahra… zakochała się wbrew sobie.

Teraz musi podjąć dramatyczną decyzję: wybrać między wolnością a uczuciem – zakazanym, lecz silniejszym niż wszystko, co znała do tej pory. Skrywane przez stulecia tajemnice, baśniowy świat skrzący magią, niebezpieczeństwo i miłość wbrew wszelkim zasadom.

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa







 Jessica Khoury swoją pierwszą książkę napisała w wieku czterech lat. Była to fanfikowa kontynuacja powieści „Danny and the Dinosaur” Syda Hoffa. Spisała ją w notatniku, spięła kartki ze sobą, a gotowy egzemplarz postawiła na półce w swojej klasie w szkole podstawowej. Od tego dnia marzyła o zostaniu prawdziwą pisarką.
W czasie kiedy nie pisze Jessica lubi spędzać czas z rodziną i grać w gry komputerowe. Pasjonuje się orkami, hiszpańską piłką nożną i wyborem idealnej czcionki.
Obecnie mieszka w Greenville, w Karolinie Południowej.


 Na pierwszą pochwałę zasługuje okładka, jest wspaniała!
Trzymając ją w ręku, wiedziałam, że zatracę się w magii oraz świecie iluzji. " Zakazane życzenie" to opowiedziana na nowo historia o Alladynie i  trzech życzeniach...

Alladyn jest awanturnikiem i złodziejem, i gdy w jego posiadaniu znajduje się magiczny pierścień,  prowadzi go wprost do miasta, w którym odnajduje czarodziejską lampę. Cudem udaje mu się uciec. Gdy pociera znaleziony przedmiot, wyłania się z niego pięknej urody kobieta, Zahra. Jest ona obłokiem dymu i tornadem ognia — potężnym dżinem z Ambadii.

Okazuje się, że została zamknięta w lampie 500 lat temu. Zanim Alladyn wypowie swoje trzy życzenia, między nimi zaczyna krążyć dziwna magia. Iskrzy i drży, gdy przypadkowo dotykają się wzajemnie. 
Aktualnie świat, w którym się znajdują, jest w stanie wojny pomiędzy ludźmi i dżinami, dlatego Zahra musi udawać, że jest tylko "dymkiem" z lampy i przybiera ludzką postać. 

Wszystko jest dobrze do momentu, gdy dostaje rozkaz od potężnego króla dżinów Nadrukha. Nagrodą za wykonanie rozkazu jest wyzwolenie się od lampy. 
Swoją wolność może odzyskać, zdradzając Alladyna.
Co wybierze Zahra? Rodzące się uczucia, czy własną wolność? 

Do tej pory czytałam baśnie o Alladynie jako przyjaznym dżinie, spełniającym trzy życzenia, i o księżniczce Jaśminie. Tym razem jest inaczej. To Alladyn jest właścicielem lampy i ma swojego dżina, jest również i zadziorna księżniczka. Wszystko w tej książce jest inne, ale może i bardziej niezwykłe. Jak dla mnie to istny majstersztyk fantastyki.




"Zakazane życzenie"  to wciągająca niczym wir i czarująca swoim  klimatem czytelnika baśń, która porywa w magiczny świat dżinów. Oczywiście nie zabrakło tutaj jak w każdej baśni, czarnych charakterów — odwiecznej walki dobra ze złem...
Powieść ta ma również swoje przesłanie. Pokazane jest w bardzo ciekawy sposób, że spełnianie życzeń niesie za sobą  konsekwencje, gdyż w życiu nie ma niczego za darmo.

 (...)Szczęście to nie jest sekret. Szczęście to mityczny konstrukt, sen, który wy, ludzie, śnicie, żeby przeżyć każdy kolejny dzień. Szczęście to księżyc, a wy niczym słońce nie ustajecie w pogoni za nim, wciąż biegając w kółko i nie zbliżając się doń ani o krok. A jednak nigdy nie przejdzie wam przez myś, że ta pogoń nie ma sensu. Dlaczego?

Postacie wyśmienicie wykreowane, a świat przedstawiony jest tu genialnie magiczny, tak jak styl narracji, który prowadzi autorka. Zaskakujące zwroty akcji oraz subtelny wątek miłosny sprawiają, że jest to historia godna polecenia. I to właśnie czynię :)
Polecam!!


Za możliwość przeczytania tej niesamowitej książki dziękuję Wydawnictwu 




czwartek, 16 marca 2017

" Chwila na miłość" - Joanna Stovrag

" Chwila na miłość" -  Joanna Stovrag 


Wydawnictwo -  Replika
Data wydania - 14 lutego 2017
Liczba stron - 368
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans

Moja ocena 8/10 -  REWELACYJNA 


 Poruszająca najczulsze struny duszy bałkańska opowieść napisana sercem zakochanej kobiety
Czy chwila wystarczy, aby narodziła się miłość, która nie zna granic?
Porywająca historia niezwykłej miłości pomiędzy Polką i Bośniakiem, która została wystawiona na najtrudniejszą próbę. Narodziła się w wielokulturowym Sarajewie, mieście tolerancji, dialogu i otwartości, tętniącym orientalną muzyką i pachnącym aromatem mocnej kawy.
To wyjątkowo wzruszająca, przepełniona emocjami opowieść o miłości, rozłące, nadziei i wojnie. Tragizm konfliktu na Bałkanach został przedstawiony z perspektywy osób, które brały bezpośredni udział w tych wydarzeniach, ludzi, którzy stracili swoje rodziny, domy, poczucie tożsamości narodowej i przynależności do ojczyzny. Jest to także świadectwo walki o wielkie uczucie, historia o próbach nawiązania kontaktu z ukochanym przebywającym w oblężonym Sarajewie oraz o bezinteresownej pomocy i wsparciu od nieraz całkiem obcych osób.
Losy Joanny Stovrag i jej męża zainteresowały kiedyś Waldemara Milewicza − legendę polskiego dziennikarstwa − który nakręcił o nich film.

Jest to nowa, rozszerzona wersja książki " Jeszcze żyję...", wzbogacona o większą liczbę zdjęć. Wydawnictwo Replika przy wydaniu obszerniejszej bałkańskiej opowieści o miłości nadało książce nowy tytuł "CHWILA NA MIŁOŚĆ".
Książka "Jeszcze żyję..." jest dostępna w bibliotekach na terenie całej Polski.


źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa








 Joanna Stovrag - rodowita krakowianka, absolwentka slawistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Część wykształcenia zdobywała na Uniwersytecie w Sarajewie.
Z zawodu i zamiłowania zajmuje się przekładem i nauczaniem języków południowosłowiańskich: chorwackiego, bośniackiego i serbskiego. Jest tłumaczem przysięgłym tychże języków na Liście Ministerstwa Sprawiedliwości.



Swoją recenzję zacznę jednym słowem: REWELACYJNA książka!
Jest to pierwsza książka autorki, lecz powtórnie wydana razem z rozszerzeniami oraz większą ilością zdjęć. 
Tak jak brzmi napis na okładce książki, porusza ona najczulsze struny serca. 

Powieść zaczyna się listem z okresu wojny. Czytamy w liście o płonącym mieście, gdzie wojna niszczy wszystko to, co napotka. Wszystko, oprócz miłości. Kto go napisał? Zakochany mężczyzna do swojej kobiety.

Tą kobietą jest nasza bohaterka Joanna, młoda studentka. Poznajemy ją w momencie, gdy dostaje propozycję stypendium i wyjazdu do Sarajewa. Po chwilach niepewności wyjeżdża i zachwyca się innym światem. Poznaje nowe miejsca i nowych ludzi, którzy okazują się przeciwieństwem polskich rodaków, gdyż są nieposkromionym żywiołem, kolorowi oraz radośni.
 Gdy poznaje bośniackiego studenta Sejo, cały jej dotychczasowy świat  staje na głowie. Rodzi się między nimi cudowne uczucie, takie, gdzie czułość i namiętność biorą górę. Nieważna jest różniąca ich religia (katoliczka i muzułmanin) - ważne jest tylko to prawdziwe uczucie, które ogarnęło ich serca.
Gdy dochodzi do wojny w Sarajewie, zakochani w sobie muszą się rozstać. Biorą szybki ślub, by przyrzec sobie nawzajem wierność i miłość małżeńską. Joanna wraca do Polski, Sejo zostaje zaciągnięty do wojska. Jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterów?  Czy wojna rozdzieli ich uczucie?

 „Chwila na miłość” to cudowna książka pokazująca, jak prawdziwa może być miłość, niemająca praktycznie szans na przetrwanie, gdyż różnica wyznaniowa oraz tocząca się wojna uniemożliwiają zakochanym bycie razem.
Na własne oczy widzimy dramat, jaki miał miejsce w Sarajewie. Wojna na Bałkanach odbiła się szerokim echem na całym świecie. Wydawać by się mogło, że sprawa konfliktu na Bałkanach jest prosta – w wojnę zaangażowały się narody mające dość wielokulturowej Jugosławii i zdecydowały się walczyć, głównie militarnie, o własną niepodległość. Tylko przy okazji zamieniły życie normalnych obywateli w piekło. Ludzie przestają być tym kim byli, obezwładnia ich strach, żal, rozpacz. Śmierć staje się codziennością.

  (...) Moich sąsiadów, ojca i syna, zmusili do stania w wodzie po uda na mrozie, aż woda zamarzła. My wszyscy musieliśmy na to patrzeć. Ich oprawcy dorzucali co chwilę: kto następny? Jeden nie wytrzymał i w panice zaczął uciekać - ranili go z broni, a jak upadł, dźgali nożem i półżywego wrzucili do następnej balii z wodą. Tamtym obojgu potem amputowali nogi.


Ogromna determinacja, wola walki, szacunek dla poległych, ryzykowanie życia niosąc pomoc poszkodowanym  oraz umierającym z głodu — takie rzeczy stały się normalnym zachowaniem wśród ludzi.
 Joanna również robi wszystko, by pomóc swojemu mężowi. Wysyła paczki z żywnością, aczkolwiek nie wszystkie dochodzą do adresata, pisze listy i chyba tak naprawdę tylko one trzymają ich oboje przy zdrowych zmysłach. Miłość emanująca z listów sprawia, że szklą się oczy, serce pęka ze wzruszenia, a czytelnik uzmysławia sobie, że to prawdziwa miłość. Taka, o jakich piszą wielcy poeci.
Lata tęsknoty oraz bezsilności wobec wojny  wstrząsają czytelnikiem. 



Jest to wspaniale dopracowana stylistycznie oraz artystycznie powieść. Cudowne opisy przyrody, jak i miast sprawiają, że czytelnik czuje się tak, jakby sam uczestniczył w zwiedzaniu Sarajewa i jego okolic.
Książka konkretna w swej wymowie i zarazem cudowna w sferze treści. 
Ja po przeczytaniu tej pozycji inaczej spojrzałam na miłość, z innej perspektywy. Dzisiaj człowiek bawi się uczuciami drugiego człowieka. Rani i czerpie z tego przyjemność. Nie widać poświęcenia, oddania, tylko wymagania i oczekiwania czegoś, nie dając niczego od siebie. 
Czy trzeba przeżyć coś takiego jak nasi bohaterowie, by uzmysłowić sobie, jak wielką potęgą w roli człowieka jest prawdziwa miłość? Taka prawdziwa, na którą chyba wszyscy czekamy. 
  
Historia, którą autorka zapisała na tych stronach jest czymś wyjątkowym i niezapomnianym. 
A Sarajewo niech zostanie dla nas tylko jako cudowna perła wśród metropolii świata.

Dziękuję autorce oraz Wydawnictwu za możliwość przeczytania tej książki.

wtorek, 14 marca 2017

"Tajemnica zamku" - Krystyna Mirek

"Tajemnica zamku" -  Krystyna Mirek 

Cykl -  Saga rodu Cantendorf (tom 1)
Wydawnictwo - Edipresse Książki
Data wydania - 2 lutego 2017
Liczba stron - 356
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans
  
Moja ocena 7/10 - bardzo dobra

Lekka i wciągająca opowieść z tajemnicą w tle.

Na zamku Cantendorf w niejasnych okolicznościach umiera czwarta żona hrabiego Aleksandra.. Cała okolica huczy od plotek. Czy winny jest tajemniczy właściciel posiadłości, jego kochanka, budząca lęk wiedźma, a może gospodyni sprawująca władzę na zamku? Hrabia pragnie dziedzica, więc wśród młodych panien spore poruszenie. Strach o życie miesza się z ochotą na wielki majątek.
Rodzina Kate Milton stoi na progu bankructwa. Aby uratować sytuację, jej rodzice opracowują ryzykowny plan.
Tymczasem wśród tej zawieruchy niespodzianie rodzi się prawdziwa miłość. Czy uda się ocalić to uczucie? Jaką cenę przyjdzie za nie zapłacić?

To powieść o sile kobiecej więzi, o zasadach, które przetrwały stulecia i wciąż są aktualne.

źródło opisu: edipresse.pl

źródło okładki: edipresse.pl




 

 Krystyna Mirek - Jest absolwentką polonistyki UJ w Krakowie. Przez wiele lat pracowała w szkole, obecnie pisarstwo stało się dominującym zajęciem w jej życiu zawodowym. Pisze książki obyczajowe mocno osadzone w realiach życia. Fabuła nie stroni od problemów, ale niesie pozytywne przesłanie. Autorka zachęca kobiety, by się nie poddawały wobec trudności losu, ale walczyły o miłość, rodzinę, marzenia.

 

Jest to jedna z moich ulubionych autorek.  

Krystyna Mirek pisze wspaniałe powieści obyczajowe, a teraz doszedł romans obsadzony w XIX wieku. To coś nowego w bogatym dorobku autorki, gdyż tak naprawdę to połączenie romansu i  kryminału.

Mamy tu czasy, gdy kobiety okazują posłuszeństwo rodzicom i bardzo często małżeństwa reżyserowane są bez wiedzy zainteresowanych. W małżeństwie nie chodziło tylko o łączenie serc, ale o coś więcej. Trzeba było dobrze połączyć majątki, nazwiska, przyjrzeć się reputacji kawalera, ocenić jego pozycję w towarzystwie i wiele innych okoliczności.

 Akcja książki zaczyna się w Zamku Cantendorf, gdzie aż huczy od plotek z powodu śmierci kolejnej  żony hrabiego. Wszystkie jego żony umierają w bardzo młodym wieku, nie zostawiając dziedzica, tak wyczekiwanego i upragnionego przez hrabiego. Dlaczego tak szybko po ślubie umierają? Jaka jest tego przyczyna? Czy trwająca przy boku hrabiego kochanka truje jego żony? Czy to jeszcze inna kobieta obecna w życiu hrabiego?

(...)" Przytuliła policzek do chłodnej kory drzewa. Przymknęła oczy. Wyobraziła sobie, że ktoś wyjątkowy trzyma ją w objęciach. Przyciska mocno, pochyla głowę i całuje. Zatopiła się w świecie marzeń. Nie słyszała, jak koń hrabiego zatrzymał się na końcu ścieżki. ..  Zafascynowany patrzył na zjawisko, którego nie spodziewał się tutaj ujrzeć...." 

 

Pewnego razu nasz samotny i nieszczęśliwy bohater spotyka  ubogą, lecz hardą szlachciankę. Coś między nimi zaczyna się dziać a po kolejnych spotkaniach rudy "kociak" zakochuje się w hrabim. Czy taki mezalians ma szansę przetrwania?  Czy Kate ma również infantylne podejście do instytucji małżeństwa jak inne damy z wyższych sfer?  Młode dziewczyny wychowywane na damy,  żyjące pod kloszem zaczytują się w romansach. W konsekwencji małżeństwo pojmują w sposób nader poetycki i często niemający nic wspólnego z rzeczywistością. Czy taki związek ma jakąkolwiek przyszłość?



"Tajemnica zamku" to niezwykle klimatyczna i malownicza  powieść z dreszczykiem. Opisy  pięknych zakątków są tak barwnie i subtelnie utkane, że maluje się przed nami obraz sielski i nieskażony. Autorka po raz kolejny dała popis umiejętności literackich i bujnej wyobraźni.
Życie bohaterów naznaczone jest wieloma emocjami, które bardzo szybko współgrają z odczuciami czytelnika. Wątki dynamiczne przemieszane są z refleksjami głównej bohaterki, przez co całość nie jest ani za nudna, ani nie kończy się zbyt szybko. Wszystko jest idealnie wyważone. Świetnie się czyta o czasach balów, bogato zdobionych sukien, powozów, posagów, dobrych manier i adorowania przez panów. 
Książka ta to powieść pełna barwnych charakterów, sporów pomiędzy sercem a umysłem - rozwagą a romantycznością - i sprzecznych uczuć. Porywa i wciąga czytelnika w magiczny świat rodu Cantendorfów.
 Akcja jest dynamiczna, pełna zawiłych wątków, które sprawiają, że chce się czytać więcej i więcej, a zakończenie  lektury to dopiero przedsmak tego, co będzie w drugim tomie. 

Serdecznie polecam!!!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu

 

 

 


poniedziałek, 13 marca 2017

Oskoła czyli sok z brzozy

Oskoła czyli sok z brzozy.

U mnie nareszcie JEST!!!
Polecam!!!


Najbardziej popularny jest świeżo nazbierany sok z brzozy, ale właściwości lecznicze mają także liście i dojrzewające pączki.
Wiosna daje nam nadzwyczajną szansę na detoksykacje. Jest to zgodnie z naturalnym rytmem przyrody.




 
 Sok z brzozy otrzymujemy wczesną wiosną, kiedy tylko natura budzi się do życia. W brzozie soki zaczynają krążyć, kiedy temperatura przez kilka dni z rzędu sięga około 5-15 stopni w dzień. Dokładnie nikt tego w kalendarzu Wam nie zaznaczy, bo po prostu to zależy od tego, jaka jest wiosna, gdzie mieszkacie etc.
Jeśli nie jesteście pewni, najłatwiej jest uciąć małą gałązkę, poczekać cierpliwie minutę i zobaczyć czy wypływa z niej sok. Jeśli wypływa - to już. Jeśli gałązka jest brązowa, sucha i nic nie płynie - trzeba jeszcze trochę poczekać.


Soku nie zbiera się, kiedy brzoza wypuści już liście!
Właściwie, kiedy zaczynają wychodzić pączki, to już jest praktycznie po sezonie - jeśli Was sok z brzozy jest żółtawy, to znaczy, że sezon ku końcowi się chyli.



To OGROMNA Siła Natury. 
Drzewa zaczynają pobierać soki z Matki Ziemi.
Taki sok z brzozy, nazywany oskołą, to wspaniała wiosenna kuracja oczyszczająca, odmładzająca i wzmacniająca organizm.
Spróbujcie!!!

 Sok brzozowy jest przeźroczysty i słodki, nie jestem w stanie porównać jego smaku do innego napoju. Jest pyszny!

To jest również naturalny wiosenny energetyk! 

 Brzoza na przemianę materii i wzmocnienie

–  wspomaga odchudzanie,
– reguluję przemianę materii,
– uzupełnia dietę w mikroelementy, witaminy, związki żywiczne,
– wspomaga pracę nerek,
– wypłukuje z przewodu moczowego złogi,

  Sok z brzozy w naturalny sposób poprawia zdolność filtracyjną nerek, oczyszcza krew i tkanki. Usuwa on także szkodliwe produkty przemiany materii, pomaga przy zaburzeniach wątroby, chorobach płuc i tarczycy. Wspomaga również leczenie dróg moczowych, pęcherza i kamicy – wypłukuje z przewodów pokarmowych złogi.

Woda brzozowa jest w stanie po ściągnięciu wytrzymać w lodówce do 4 dni i można spożywać w każdym wieku bez ograniczeń ilościowych. 




 Jeśli chodzi o pączki brzozy, to wspaniale regenerują nerki.
 Najlepsze są listki nieprzekraczające wielkości paznokcia. Powinny być jeszcze pokryte gumowatą lepką substancją.
Dają się bardzo łatwo zbierać. Chwytamy za gałąź i przesuwając palcami w kierunku wierzchołka gałęzi, po prostu je zgarniamy. Suszymy w przewiewnym miejscu. Schną bardzo szybko, gdyż są jeszcze bardzo cienkie. Szczyptę takich listków zalewamy wrzątkiem. Taki napar pijemy dwa razy dziennie. 
Ja do suszonych listków brzozy dodaję suszone kwiaty forsycji oraz czerwony pieprz. Oczywiście również czarną herbatę i taką mieszanką delektuję się całą wiosną. 

 
 Polecam serdecznie takie kuracje!!!
Ja stosuję je już od kilku lat i widzę działanie brzozy na organizm ludzki.

piątek, 10 marca 2017

Zapowiedź wydawnicza!!

Zapowiedź wydawnicza!!
Musicie ją mieć!!!

Premiera książki już 29 marca.








Dom, w którym czas się zatrzymał
Obraz i wspomnienia beztroskiego dzieciństwa to często jedyne piękne chwile, które pozostają w pamięci. To one budują człowieka i tworzą jego historię. W ich stronę kierują się myśli w czasie życiowych zawirowań. Do świata wspomnień o utraconym świecie dzieciństwa pozwala się przenieść „Powrót do starego domu”, powieść Ilony Gołębiewskiej.
Czasami los jest przewrotny, a widoczne na pierwszy rzut oka szczęście całkowicie złudne. Mogłoby się wydawać, że Alicja Pniewska ma wszystko. Jednak to tylko pozory, za którymi kryje się smutna prawda. W jej życiu brakuje najważniejszego – wsparcia najbliższych osób. Dlatego wciąż żyje wspomnieniami o rodzinnym domu, w którym czuła się bezpieczna i bezgranicznie kochana przez rodziców i dziadków.

Alicja ma 37 lat. Jej małżeństwo właśnie się rozpadło, straciła lukratywną posadę, została bez dachu nad głową. W ciężkich chwilach pomocy udziela jej jedynie Dorota, przyjaciółka z czasów studenckich. Uciekając przed swoim zrujnowanym życiem, Alicja znajduje schronienie w starym rodzinnym domu w malowniczej miejscowości Pniewo. Z radością odkrywa, że jest to idealne miejsce do odzyskania równowagi i że tu właśnie ma szansę znaleźć duchowe ukojenie. Decyduje się na remont starego rodzinnego domu. Postanawia zostawić przeszłość za sobą i rozpocząć całkiem nowy rozdział w życiu. Zaskakujące zdarzenia, niezwykli ludzie i tajemnica sprzed lat wystawią Alicję na ciężką próbę. Ponownie stanie przed koniecznością walki o swoje szczęście.

Pewnej upiornej nocy spotyka Dziada – legendarnego uczestnika wydarzeń, które przed kilkudziesięcioma laty wstrząsnęły Pniewem. Otrzymuje od niego pamiętnik swojego dziadka Jana, który opisuje w nim piekło wojny. Nieoczekiwanie w starej szafie na strychu Alicja znajduje dokument ujawniający przed nią kolejne tajemnice przeszłości. Na idealnym dotąd wizerunku jej rodziny powstaje rysa...  Alicja odkrywa pilnie strzeżony rodzinny sekret z przeszłości. Co wydarzyło się w Pniewie, kiedy Alicja była jeszcze dzieckiem? Czy tajemnica z przeszłości przekreśli szansę na szczęśliwe życie, które na nowo zaczęła budować? Tragiczny los małego Michałka całkowicie zmieni podejście Alicji do życia, a miłość upomni się o nią w najmniej spodziewanym momencie. Czy prawda o przeszłości rodziny pozwoli odnaleźć jej szczęście u boku kochanego mężczyzny?



„Powrót do starego domu” to prawdziwa, poruszająca i trzymająca w napięciu do ostatnich stron książka o sile ludzkich pragnień i marzeń. Daje wiarę i nadzieję na to, że nigdy nie jest za późno, by budować swoje życie od nowa. Przenosi do świata dziecięcych wspomnień i miejsca, które w sercu każdego człowieka ma szczególne znaczenie – do rodzinnego domu. Subtelny styl i finezja, z jaką autorka tworzy wielowątkową fabułę powieści, zadowolą najbardziej wymagających czytelników. Ilona Gołębiewska pokazuje, że w dorosłym życiu nie ma nic cenniejszego niż piękne wspomnienia z dzieciństwa. Udowadnia, że prawdziwy dom to ludzie, do których zawsze się powraca. Choćby tylko w pamięci. Dom to rodzina, a rodzina to bagaż wielu emocji i doświadczeń na całe życie. Z tym bagażem człowiek idzie w świat. Może zajść daleko i odnieść wiele sukcesów, jednak zawsze wraca tam, gdzie zaczęła się jego historia.




Ilona Gołębiewska (urodzona w 1987 r.), w wieku pięciu lat postanowiła, że w przyszłości będzie uczyć oraz pisać książki... i słowa dotrzymała. Na co dzień pracuje ze studentami, prowadzi zajęcia terapeutyczne dla dzieci i młodzieży, a także skutecznie szkoli dorosłych i seniorów. Jest poetką, debiutowała w 2012 r. tomem Traktat życia, należy do Światowego Stowarzyszenia Poetów. Autorka wielu książek i artykułów naukowych oraz bajek, baśni i opowiadań dla dzieci i młodzieży. Mieszka w Warszawie, ale gdy pisze, ucieka do starego drewnianego domu na mazowieckiej wsi. Uwielbia pracę z ludźmi, długie podróże do zapomnianych miejsc, czytanie książek po nocach oraz zapach świeżej kawy o poranku. Jej wielkim marzeniem jest założenie fundacji. Mistrzyni emocji! 
Bardzo mocno wierzy w happy endy! 
Prowadzi stronę autorską www.ilonagolebiewska.pl



Autor: Ilona Gołębiewska
Tytuł: „Powrót do starego domu”
Data premiery: 29.03.2017 r. 
Wydawnictwo: Muza SA
Liczba stron: 480
Cena: 39,90 zł

Gorąco polecam!!