czwartek, 18 maja 2017

"Szeptane opowieści" - Anna Dutkiewicz

"Szeptane opowieści" - Anna Dutkiewicz

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania - 27 lutego 2017
Ilość stron - 323
Kategoria - Literatura piękna
 


Moja ocena - 7/10 - BARDZO DOBRA
 

Magda, miłośniczka rękodzieła, prowadzi nietypowy sklep pod nazwą Szeptane Opowieści. Razem z Piotrem, swoim pracownikiem, jeździ po kraju, wyszukując interesujących artystów. Tak poznaje niezwykłych ludzi, ich kłopoty i troski. Stara się pomóc każdemu, ale sama ma duży problem, by wprowadzić ład w swoim życiu. Z Piotrem łączy ją coś więcej, ale Magda wciąż tkwi w nieudanym związku z Grzegorzem. Unikanie sytuacji konfliktowych, jej największa bolączka, stanie się przyczyną większości jej problemów. Wskutek nieporozumienia znajdzie się w niemałych tarapatach. Czy zaufała właściwemu mężczyźnie? Jak przetrwa najtrudniejsze chwile w swoim życiu?
Szeptane Opowieści tchną pogodą ducha i wiarą w lepsze jutro. Dodatkowym walorem książki są przepisy na potrawy, którymi raczą jej bohaterowie. Dzięki nim może i Ty zaczniesz snuć swoje szeptane opowieści.

źródło opisu: Zysk i S-ka

źródło okładki: http://s.znak.com.pl/files/covers/card/b3/T256998.jpg




Kolejny bardzo dobry debiut, jaki przyszło mi czytać tego roku!!


Anna Dutkiewicz  -  z wykształcenia pedagog, z zamiłowania instruktorka szachów w warszawskich szkołach. Fascynuje ją wschodnioeuropejskie rękodzielnictwo - cechująca je kreatywność i wykorzystanie przedmiotów codziennego użytku do tworzenia zachwycających dekoracji.



Już na dzień dobry autorka zaskarbiła sobie moje serce. Dlaczego? Ponieważ ja od lat również interesuję się rękodziełem i uwielbiam spędzać w ten sposób swój wolny czas. Oczywiście oprócz czytania książek :)

W " Szeptanych opowieściach " mamy nietypowy sklepik "SZOP", w którym pracują wyjątkowi ludzie. Magda razem z Piotrem, swoim pracownikiem, jeździ po kraju, szukając wyjątkowych rękodzielników i odkupują od nich arcydzieła. W ten sposób poznają ich historię i u siebie w sklepie wieszają zdjęcia autorów z ich biografiami, by każdy zainteresowany mógł poznać twórcę dzieła. 
Magda żyje w nieudanym związku i, choć jeszcze się nie rozwiodła, serce oddała Piotrowi. Odkładanie trudnych spraw i uciekanie od nich to domena naszej bohaterki. Bardzo mi się nie podobała. Przez takie odkładanie problemów na potem tylko komplikuje sobie życie. Gdy do tego dojdzie nieporozumienie, źle wyciągnięte wnioski oraz brak rozmowy i chęci wyjaśnienia czegokolwiek, powstaje całkowity kataklizm w życiu Magdy. Jak można budować nowy związek, nie skończywszy poprzedniego? Czy takie trzymanie dwóch srok za ogon i brak zdecydowania może do czegoś dobrego doprowadzić? Czy Magda da radę przetrwać najtrudniejsze momenty w swoim życiu?
 "(...) - Jeżdżę za tobą kolejny raz przez całą Polskę tylko dlatego, że nabroiłaś, interpretując wszystko po swojemu i na opak, a potem działając w emocjach, zamiast myśleć racjonalnie (...)"

 Jest to książka, którą koniecznie trzeba czytać z kubkiem gorącej, aromatycznej herbaty - najlepiej owocowej - i z talerzykiem domowego ciasta. Klimat książki otoczy czytelnika niewidzialną wstążką i zrobi na końcu kokardkę. Relaks z taką opowieścią to czysta przyjemność.
  Okładka jest niezwykle klimatyczna, a tytuł sugeruje sentymentalną podróż, w której zatracimy się w marzeniach. I tak się dzieje w rzeczywistości. 

Historia naszych bohaterów uświadamia nam, jak ważne jest to, czego nie doceniamy na co dzień, a mianowicie szanowanie siebie i rozmawianie ze sobą. Gdyby rozmowy i odpowiedzi na wszelkie pytania były wyjaśniane od razu, uniknęlibyśmy wielu problemów i wylanych łez. Główni bohaterowie, jak i cała reszta, to ludzie normalni, czyli z wadami. Podobało mi się właśnie to, że autorka stworzyła  postacie pełne swoich pasji i  namiętności. Pozwoliła ona również wejść nam do ich świata, do świata artystycznych dusz. Ich losy czasami wzruszają, czasami rozweselają. 


Książka bardzo mi się podobała. To taka życiowa, trafiająca w serce lektura, która niesie uśmiech, zdziwienie, łzy, ale też irytację na bohaterów.
"Szeptane opowieści" to bardzo ciepła, klimatyczna, przepięknie napisana powieść o pasjach i nadziei oraz pachnąca ciastem i potrawami, aż czasami można poczuć burczenie w brzuchu.
Na końcu autorka zamieściła przepisy, byśmy mogli sami wypróbować i posmakować to, czym zajadali się nasi bohaterowie.  

Absolutnie polecam!!!

Za książkę dziękuję autorce Annie Dutkiewicz



















piątek, 12 maja 2017

"Cena wolności" - K. J.HOWE

"Cena wolności" - K. J. Howe
[PRZEDPREMIEROWO]


Cykl - Thea Paris (tom 1)
Wydawnictwo - Burda Publishing Polska
Tytuł oryginału - The Freedom Broker
Ilość stron - 415
Kategoria - Thriller/sensacja/kryminał






Data wydania - 24 maja 2017


Moja ocena - 8/10 - Rewelacyjna

Uważaj, Bourne! Agentka Thea Paris wchodzi do gry!
Powieść sensacyjna w zupełnie nowej odsłonie
Na świecie jest dwudziestu pięciu najlepszych specjalistów do spraw porwań dla okupu. Wśród nich jedna kobieta: Thea Paris. Najlepsza w branży.
Dwadzieścia lat temu przerażony chłopiec – brat Thei – został uprowadzony w środku nocy przez zamaskowanych bandytów. Wszystkiemu przyglądała się jego przerażona siostra. Chłopiec po dziewięciu strasznych miesiącach wrócił do domu. Ale traumatyczne przeżycie pozostawiło w nim ślad już na zawsze.
Pod wpływem tamtego koszmarnego zdarzenia Thea stała się światowej klasy specjalistką do spraw uwalniania zakładników. Początkowo rozmowy odbywa przy stole negocjacyjnym, lecz gdy dyplomacja zawodzi, agenci do zadań specjalnych zatrudniani przez organizację Quantum Security International przeprowadzają pod dowództwem agentki Paris ściśle tajne operacje ratunkowe w najbardziej niebezpiecznych regionach globu.
Koszmar sprzed lat powraca, gdy ojciec Thei, magnat naftowy Christos Paris, zostaje uprowadzony z jachtu cumującego u wybrzeży Santorini, kilka dni przed największą transakcją w karierze. Porywacze zabijają całą załogę, lecz nie wysuwają żądań okupu, nie stawiają politycznych ultimatów ani nie domagają się zwolnienia więźniów – wysyłają jedynie niezrozumiałe esemesy po łacinie z telefonów na kartę.

Thea podejmuje się najtrudniejszej misji ratunkowej w życiu. Czy uda jej się ocalić rodzinę?

Pierwsza część cyklu z Theą Paris w roli głównej.

źródło opisu: opis wydawcy

źródło okładki: Burda Książki

Przyznacie, że tytuł intryguje :)
Dla każdego z nas cena za wolność będzie inna.
A jaka była dla bohaterów tej powieści?

Na samym początku poznajemy naszą główną bohaterkę The Paris - dowódcę operacyjną sześcioosobowej drużyny podczas akcji. Mają za zadanie odbić zakładnika -naftowego Orła z Teksasu. Gdy jedna osoba z ekipy wymyka się spod kontroli, ich akcja stoi pod znakiem zapytania. Pomimo drobnych kłopotów akcja okazuje się jednak udana. Adrenalina, stres i otrzymane rany na ciele, nic nie znaczą w porównaniu z tym, że zakładnik zostaje odbity. Gdy kolejny raz nasza bohaterka wyrusza na akcję, nie wiadomo jak potoczy się ta historia. Tym razem zostaje uprowadzony jej własny ojciec, magnat naftowy. Wypłynął wraz z ochroną w rejs statkiem. Cała jego załoga zostaje zamordowana, natomiast po magnacie ślad zaginął. Porywacze nie pragną okupu ani nie stawiają żadnych warunków. Wysyłają tylko do agentki Thei niezrozumiałe dla niej sms po łacinie. 

Prowadząc akcję o życie ojca, wyjdzie na jaw wiele intryg rodzinnych i kłopotów z przeszłości jej brata. Bardzo często się tak zdarza, że żyjemy z kimś, kogo uważamy za bliską nam osobę, a tak naprawdę okazuje się, że jej nie znamy. Zwłaszcza gdy jedno z rodzeństwa w dzieciństwie zostało porwane i nie do końca zapomniało to piekło, które przeszło. Koszmar na nowo powraca w takich momentach.
Właśnie to porwanie  sprawiło, że Thea została agentką, że wzięła na swoje barki tak trudny i odpowiedzialny zawód. 
Gdy była dzieckiem, nie mogła zrobić nic, by uratować swojego brata, teraz już potrafi walczyć i ratować ludzi. 
 Czy uda jej się również obronić własnego ojca? Czy będzie umieć odbić go z rąk przestępców?  Jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić?




Jest to bardzo ciekawa i dobrze skonstruowana historia. Książkę czyta się bardzo szybko, ja przebrnęłam przez nią w  jeden wieczór.
Tempo akcji nie zwalnia ani na chwilę, a bohaterowie potrafią zadziwić swoimi decyzjami. Właśnie to tempo przyjemnie wpływa na rewelacyjny odbiór lektury.
Fabuła jest bardzo interesująca, chłonie uwagę czytelnika, wciągając coraz bardziej w swoje sidła, co dodatkowo wzmacnia emocjonalny przekaz powieści.
Napisana przystępnym, plastycznym językiem, a co za tym idzie, nie można się od niej oderwać. Idealnie zarysowane tło społeczne sprawia, że czyta się wręcz namacalnie. Wyobraźnia czytelnika pracuje na najwyższych obrotach i uczestniczymy wraz z agentką w jej akcjach. Serce przyśpiesza, adrenalina zaczyna buzować i zaczyna się wspólna walka o ocalenie ludzkiego istnienia.

Rewelacyjna kreacja bohaterów, zwłaszcza głównej agentki sprawia, że poznajemy ich prawdziwe charaktery. Bo tylko nieliczni potrafią działać w akcjach odbijania zakładników.  Jest to niezwykle niebezpieczne i intrygujące zajęcie. 

Jednym słowem - jest to świetnie napisana powieść sensacyjna.
Są tu morderstwa, skrywane sekrety, intrygi, oraz miłość rodzinna, która staje się motorem i celem w życiu.
Polecam!!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu

wtorek, 9 maja 2017

"Archanioł" - Anna Burzyńska

"Archanioł" -  Anna Burzyńska

Cykl -  Czarna legenda (tom 1)
Wydawnictwo -  Novae Res
Data wydania - 2015
Liczba stron - 433
Kategoria - Literatura historyczna

Moja ocena - 8/10 - REWELACYJNA!!


Nazywam się Antonio.
W dniu moich czternastych urodzin oddano mnie do klasztoru dominikanów Convento de Santa Cruz la Real w Segovii, gdzie miałem wieść ciche życie pełne modlitwy, spłacając dług, który mój ojciec dawno temu zaciągnął u Boga. Szybko jednak okazało się, że opactwo to skrywa mroczną tajemnicę, a jego przeor, padre Tomás de Torquemada, snuje w sekrecie plany zniewolenia Hiszpanii poprzez ogień stosów.

Starałem się żyć pokornie jako nowicjusz w opiece u ojca Armanda Castellano de Corell, wspaniałego lekarza i niebezpiecznego prawnika, jednak jego chore ambicje, duma i okrucieństwo odcisnęły potworne piętno na moim życiu.

Mury klasztoru były świadkiem strasznych wydarzeń, które starałem się wiernie odtworzyć na kartach tego dziennika. Obawiam się jednak, że niebawem świadkiem jeszcze gorszych rzeczy będzie cała Hiszpania…

"Archanioł" to pierwsza część trylogii "Czarna legenda" o losach Hiszpanii w XV wieku.



Do przeczytania " Archanioła " zostałam namówiona przez koleżankę, która dobrze zna mój gust czytelniczy.
Zaczęłam ją czytać w lutym, podczas ferii zimowych, a dopiero niedawno się za nią zabrałam. Dlaczego tak długo trwało u mnie jej czytanie? Miałam w marcu i kwietniu egzaminy, musiałam się na nich skupić, a znając siebie, jak by mnie książka wciągnęła, nie potrafiłabym skupić się na czym innym, jak na treści. Dlatego, gdy przyszedł czas wolny, od razu zaplanowałam sobie czytanie tej książki. Wiedziałam, że tak będzie w jej przypadku i kilka dni miałam wycięte z życiorysu. Tylko czytałam!!


Jest to prawdziwa powieść historyczna a zarazem LITERACKA UCZTA!!

Czytając tę książkę, przenosimy się do  Hiszpanii XV w.
Poznajemy losy Antonio, którego to żywot był zaplanowany już od samych narodzin. Jego matka miała komplikacje porodowe, a ojciec, modląc się o życie żony, obiecał dziecko w ofierze Bogu.  Miał smutne życie, bez żadnych uciech, gdyż od małego kierowano go na mnicha. Gdy kończy 14 lat, zjawia się w Zakonie dominikańskim. Od samego początku dostaje wyjątkowego patrona, surowego i wymagającego oraz zmuszającego chłopca do ciągłej nauki.  Między nimi często dochodzi do nieporozumień. 
Poznajemy życie naszego bohatera, jak i innych współtowarzyszy niedoli dzięki pisanemu przez Antonio dziennikowi. Opisuje nam on wspaniale zwyczaje, reguły i rodzące się przyjaźnie. Dzięki niemu śledzimy również historię, która dzieje się prawie na naszych oczach. 
 Czy ujawni również mroczną tajemnicę skrywaną przez opactwo?  Zwłaszcza przez jego przełożonych? 



Mury klasztorne były świadkiem strasznych wydarzeń. Dzień po dniu, miesiąc po miesiącu poznajemy zachodzące zmiany w zachowaniu Antonio. Bardzo dokładnie widać jak zmienia się w coraz bardziej świadomego siebie człowieka. Na naszych oczach dojrzewa. 

Autorka zaimponowała mi podjętym tematem oraz niebywałą wiedzą historyczną i medyczną. Dowiedziałam się mnóstwa rzeczy na temat działalności Wielkiej Inkwizycji oraz życia i śmierci wspaniałej Joanny d' Arc, która to oskarżona o herezję spłonęła na stosie. Czy tylko aby na pewno była winna?

Joanna d'Arc - prosta dziewczyna z ludu ubrana w białą zbroję z własnym sztandarem w dłoni prowadziła Francję do zwycięstwa.
Jej zachowanie na stosie poruszyło do łez nawet zagorzałych przeciwników. Do ostatniej chwili uważała, że słyszy głos Boga i że Bóg jej nie oszukał.


 Jest to dość obszerna książka, ale czyta się praktycznie sama. Mnie fascynowało w niej prawie wszystko!
Autorka pokazuje nam styl życia ludzi oraz świat medycyny w tamtych czasach. Poznajemy rodzaje malarii, trądów, metody radzenia sobie z wszawicą i plagą robactwa. 

Największą zaletą tej książki są jednak barwni i wyraziści bohaterowie. Wspaniale wykreowani. Tacy prawdziwi, z krwi i kości. Ich kreacje, wygląd, sposób bycia, wszystko to sprawia, iż możemy sobie dokładnie ich wyobrazić. Każdy z nich jest inny, oryginalny. Każdy bohater to osobny charakter. Jedni przystępni, inni odpychający. Cała gama różnorakich osobowości. 
Jakby tego było mało, autorka ze smakiem i wyczuciem przedstawia nam opisy wystroju wnętrz czy części klasztoru. Czytając, ma się wrażenie, że spacerujemy razem z uczestnikami klasztornego życia. Życia mrocznego, pełnego zasad i nakazów, ale również obfitującego w wydarzenia. Akcja książki toczy się nieśpiesznie, ale wydarzenia sprawiają, że czasami szokują czytelnika. Natomiast końcówka sprawia, że dreszcze przechodzą od głów po palce stóp.

„Archanioł” to powieść dopracowana w każdym szczególe. Ochotnik, który odważy zagłębić się w tajemniczą Hiszpanię tamtych czasów, poczuje na własnej skórze, jak historia wypisana na tych stronach zakleszcza go w sobie i sprawia, że przeżywa się fenomenalną przygodę. Jej ślad na długo zostanie w pamięci.

Mnie został niedosyt. Zakończenie zszokowało i zostawiło mnóstwo pytań...

Zostaje teraz tylko czekać na drugą część tomu.



Za książkę dziękuję autorce Annie Burzyńskiej.

 

wtorek, 2 maja 2017

Podsumowanie miesiąca - kwiecień!!

Podsumowanie miesiąca - kwiecień!!


 Bloga prowadzę troszkę więcej niż siedem miesięcy!! 

Robiąc statystykę kwietnia, który nam się skończył - wyniki są  mizerne. 
Jak na mnie oczywiście. Ten miesiąc jak na razie jest najgorszy.... W styczniu zrecenzowałam 15 książek. W lutym - 11,  a teraz najmniej, bo tylko 8...marnie, prawda? W sumie, to  przeczytałam więcej książek, ale tylko tyle zdążyłam Wam zaprezentować. Niestety, akurat w tym miesiącu kończyłam swoją naukę w CKU i miałam końcowe egzaminy, którym musiałam oddać się całkowicie :)

  1.   "Pan Przypadek i trzynastka" - Jacek Getner
  2.  "Córeczka" - Anna Snoekstra
  3.  "Powrót do starego domu" - Ilona Gołębiewska
  4.  "Antykwariat spełnionych marzeń" - Dorota Gąsioro...
  5.  "Nakarm mnie" - Julita Strzebecka
  6.  "Córka doskonała" - Amanda Prowse
  7.  "Siostra" - Louise Jensen
  8.  "Konkurs na żonę" - Beata Majewska


W tym miesiącu jedna książka sprawiła, że odleciałam całkowicie w inny wymiar zapomniałam o otaczającym mnie świecie. KONIECZNIE musicie ją przeczytać!!


"Nakarm mnie" - Julita Strzebecka -  recenzja wyżej w linku. 

Pozostałe książki z tego miesiąca również są wspaniałe, wnoszące dużo do życia czytelnika, ale akurat tej, długo jeszcze nie zapomnę :)



niedziela, 30 kwietnia 2017

"Konkurs na żonę" - Beata Majewska

"Konkurs na żonę" -  Beata Majewska 
    [PRZEDPREMIEROWO]


Wydawnictwo -  Książnica
Stron - 303
Moja ocena 7/10 - bardzo dobra

Data premiery - 10 maja 2017

 Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…




 Znam twórczość autorki i wiem, że potrafi ona zaskakiwać czytelnika. Tym razem było tak samo. Gdy zobaczyłam okładkę książki, wiedziałam, że będzie to fajna i zabawna pozycja.

„Konkurs na żonę” zaczyna się w momencie, gdy poznajemy prawnika Hugona, przystojnego i bogatego playboya, który akurat zamierza się ustatkować. Razem ze swoim przyjacielem Adamem wymyślili plan pod kryptonimem ŻONA. Ponoć najlepsze kandydatki można znaleźć w bibliotece, pracujące jako wolontariuszki, czy też poświęcające swój czas na spotkania oazowe. A już wybitne perełki są na wsi lub w małych miasteczkach. 
Hugo miał dosyć kobiet preferujących swobodny styl życia, których priorytetem jest uroda, fitness czy seks bez zobowiązań. On za żonę chciał mieć cichą, spokojną, ułożoną i bezkonfliktową dziewczynę. Sam oferował tak wiele... 


Poznajemy również Łucję, uwielbiającą spędzać czas w bibliotece.
Jest to skromna studentka, uczynna i bardzo rezolutna. Gdy zauważa konkurs „Idealna żona, idealny mąż — XX i XXI wiek, różnice w percepcji” i ciekawe nagrody pieniężne, postanawia napisać artykuł.

Dlaczego akurat Hugo postanowił się ustatkować? Dlaczego szuka cichej i spokojnej żony?
Dostał testament wujka, w których został mu narzucony warunek odziedziczenia majątku po nim. Ślub przed 30 rokiem życia i w ciągu roku po ślubie dziecko. 
Czy uda mu się spełnić ten warunek? Czy cały ten misterny plan nie wyjdzie na jaw? Co się jeszcze wydarzy po drodze? Tego musicie dowiedzieć się sami.


"(...) Stwierdził to już na pierwszej randce w restauracji. Była inna. Inna niż wszystkie kobiety, jakimi się do tej pory otaczał. Inna niż matka i babka. Irytująco ufna, naiwna, kochająca, rodzinna i ciepła, szczera i otwarta, z tym swoim małym dziewczęcym sercem na wyciągniętej dłoni. Jakby chciała ofiarować je każdemu, kto tylko wyrazi życzenie, aby je mieć. A Hugo nie chciał. Nie chciał znowu cierpieć, wolał siedzieć w swojej eleganckiej skorupie i być cyborgiem, który nie czuje (...)"

 Nie wiem czemu, ale książka najpierw skojarzyła mi się z programem „Rolnik szuka żony”, pewnie przez ten konkurs. Tylko tam nagrodą jest rolnik, tu była nagroda pieniężna i ewentualny mąż w postaci Hugona. Następnie miałam skojarzenia co do pana Greya. Dlaczego? Tak samo z wyższością traktował kobiety i tak samo rozkochiwał je w sobie. 
  


Jest to świetnie napisana historia miłosna, z tajemnicami i intrygami.
Bohaterowie są bardzo nietuzinkowi. On bogaty i zaradny, ona skromna i czasami bardzo infantylna sierota. Ogień i woda. Pomimo różnic uzupełniają się wspaniale.
Z pozostałych bohaterów zachwyciła mnie babcia Łucji — Zofia.
Idealnie pasowała do obrazu mojej babci, może dlatego pokochałam ją od samego początku. Tak ciepłej i rodzinnej osoby teraz ze świecą szukać. W takich kobietach są idealne przyjaciółki — mądre, umiejące wysłuchać i doradzić. Istny skarb.
W książce zachwyciły mnie również opisy świątecznego jarmarku, prawie namacalnie odczuwałam wędrówkę bohaterów w mroźne, zimowe popołudnie. Słyszałam kolędy podczas ich spaceru. Nastrój, jaki stworzyła autorka, jest magiczny i klimatyczny...


 Lubię od czasu do czasu sięgnąć po lekką, niezobowiązującą lekturę. Ta czyta się prawie sama. Akcja toczy się w miarę spokojnie, ale wciąga na tyle, że ja nie potrafiłam oderwać się od niej. Przeczytałam za jednym podejściem, gdyż byłam ciekawa, jak potoczy się zagmatwana sytuacja naszych bohaterów. Jak to w życiu bywa, nie może być ciągle pięknie, musi być burza, by mogło wyjść słońce. 
Mamy tu do czynienia z  lekkim i prostym, acz poprawnym językiem. Dosyć wyraźny jest również przekaz płynący z tej historii, który z pewnością zmusi niejedną osobę do rozważań na temat planów, zakładów i warunków stawianych pod presją.
Całość tworzy interesującą treść, bez żadnych pęknięć i  szczelin.

Jest to idealna lektura jako odskocznia po zabieganych i stresujących godzinach. 
Polecam!!!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce oraz Wydawnictwu

Biorę udział w wyzwaniu 

środa, 26 kwietnia 2017

"Siostra" - Louise Jensen

"Siostra" -  Louise Jensen


Tłumaczenie -  Jacek Żuławnik
Wydawnictwo -  Burda Książki
Tytuł oryginału - The Sister
Data wydania - 11 kwietnia 2017 
Liczba stron - 400  
Kategoria - thriller/sensacja/kryminał



Moja ocena - 7/10 - Bardzo dobra


Wydawało jej się, że nie ma nic gorszego niż samotność.

Grace, zrobiłam coś strasznego. Mam nadzieję, że mi wybaczysz.
Grace nie potrafi się pogodzić ze śmiercią swojej najbliższej przyjaciółki Charlie. Nie może spać ani skupić się w pracy, a jej związek z Danem powoli się rozpada. Dręczą ją ostatnie słowa przyjaciółki.
Szukając wskazówki, znajduje stare pudełko należące do Charlie. Gdy je otwiera, staje się jasne, jak wielu rzeczy o niej nie wiedziała…
W jej życiu pojawia się Anna, która twierdzi, że jest siostrą Charlie. Grace czuje się tak, jakby odnalazła nową rodzinę. Wkrótce dziewczyna zadomawia się u Grace i jej chłopaka Dana.
Coś jednak zaczyna być nie w porządku. Z domu znikają przedmioty, Dan zachowuje się dziwnie, a Grace jest przekonana, że ktoś ją śledzi.
Czy to tylko złudzenia? Czy w miarę jak Grace zbliża się do odkrycia prawdy o Charlie i Annie, zaczyna grozić jej coraz większe niebezpieczeństwo?

Nie mogła nic zrobić, żeby uratować Charlie… Ale czy na pewno?

źródło opisu: http://www.burdaksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.burdaksiazki.pl/


Lubisz dreszczyk emocji? Obejrzyj Trailer



" Siostra " to debiutancka powieść pełna tajemnic i zagadek, która została podzielona na dwie płaszczyzny czasowe — Wtedy i Teraz.

Książka zaczyna się od momentu, gdy jedna z przyjaciółek, 25-letnia Grace, stara się odkopać schowany wcześniej kuferek ze skarbami, który włożyły wraz z Charlie. Jest to tak zwany pudełkowy bank pamięci. Cały dzień obie przyjaciółki zbierały swoje skarby, by kiedyś, po kilku latach, mogły zobaczyć, o czym marzyły i czy te marzenia się spełniły. Gdy już zakopywały pudełko, Charlie położyła jeszcze na wierzch różową kopertę, a w niej tajemnicę, która miała być wyjaśniona po latach.

Gdy Grace odkopuje wspólny kuferek, nie ma przy niej Charlie.
Kobieta nie potrafi pogodzić się ze śmiercią przyjaciółki, a na dodatek dręczą ją ostatnie słowa przez nią wypowiedziane. Zaczyna swoje małe dochodzenie, przy okazji rujnując swój związek z chłopakiem.
Nagle niespodziewanie w jej życie wkracza Anna, siostra Charlie. Przeprowadza się do mieszkania Grace i jej chłopaka. Od tej pory zaczną się dziać dziwne rzeczy i to, co wydawało się dla Grace niemożliwe, stanie się realne. 
Kłamstwa, tajemnice, znikające rzeczy z domu oraz śledzący ją wiecznie cień. Czy to tylko złudzenie? Czy odkrywanie prawdy oraz przyjaźń z Anną to dobry pomysł? Jakie konsekwencje przyjdzie ponieść Grace? Czy taka przyjaźń, jaka łączyła nasze bohaterki jeszcze istnieje?



Książka jest świetna! Trzyma napięcie i nie pozwala czytelnikowi się nudzić, a w miarę przewracanych stron zaczyna miarowo przyspieszać, by wreszcie mknąć niczym lokomotywa ciągnąca za sobą wagoniki stresu, niedowierzania, zatrzymując oddech i przyspieszając bicie serca.
Autorka wprawnie wprowadza nowe postacie, tajemnice, reakcje, które zmieniają bieg akcji i wprowadzają czytelnika w nowe nieznane rejony. Bohaterowie są świetni. Grają, są utkani z pozorów, trudni do szybkiego rozszyfrowania. A na końcu okazuje się, że nic nie jest takie, jak wydawało się na początku.
„Siostra” to jednym słowem bardzo dobry debiut, jak i thriller. Trzyma czytelnika w napięciu od początku do końca. Autorka zaserwowała nam zaskakujące zwroty fabuły, mylące tropy, które w doskonały sposób dozują napięcie. W efekcie otrzymujemy thriller, od którego trudno się oderwać.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

"Córka doskonała" - Amanda Prowse

 "Córka doskonała" -  Amanda Prowse 


Tłumaczenie - Anna Sauvignon
Wydawnictwo - Wydawnictwo Kobiece
Data wydania - 17 marca 2017
Liczba stron - 408
Kategoria - Literatura obyczajowa

Moja ocena - 7/10 - bardzo dobra!




Żona. Matka. Córka. Tylko, co zrobić, kiedy ma się tego wszystkiego serdecznie dosyć?
Jackie całym sercem kocha swoją rodzinę. Jasne, jej nastoletnie dzieci potrafią być rozkapryszone, a mężowi czasami przydałby się porządny kopniak… motywacji. Ach, i całodobowe usługiwanie matce z Alzheimerem to również nie jest bułka z masłem.

Jackie poświęciła wiele, żeby jej dom stał się ostoją bezpieczeństwa i miłości. Jednak ciasna, acz urokliwa posiadłość z widokiem na morze już jej nie wystarcza. Największym pragnieniem Jackie jest, aby jej dzieci nie zmarnowały swojej przyszłości, tak jak niegdyś zrobiła to ona. Skoro Martha, jej najstarsza córka, dostała się na uniwersytet i spełnia marzenia, to jej poświęcenie chyba było czegoś warte… prawda?

źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl

źródło okładki: www.wydawnictwokobiece.pl



Marzenia i plany a rzeczywistość.
Czym i po co są marzenia? Czy można żyć bez nich? Czy się spełniają?
Myślę, że można je uznać za drugi świat, w którym żyjemy równolegle. Z jednej strony rzeczywistość, czasami zupełnie różna od naszych oczekiwań, a z drugiej — marzenia, nasz wyimaginowany świat. 


Nasza bohaterka Jacks Morgan od zawsze marzyła chciała zostać kobietą sukcesu oraz zwiedzać najdalsze zakątki świata. 
Marzyła również o domku z przepięknym widokiem na morze i o spacerach przy zachodzie słońca. Czy spełniła swoje marzenia? Czy dane jej było spędzać długie noce nad morzem ze swoim ukochanym? 
Życie przyniosło jej coś zupełnie innego...
Najpierw wyszła szybko za mąż, następnie na świat przyszła córka, potem syn. Na dodatek, u jej mamy zdiagnozowano chorobę Alzheimera i Jacks musiała zaopiekować się nią. Zabrała mamę do siebie, gdzie ich taras już i tak pękał w szwach.
Czy bycie matką i troskliwą córką to spełnienie marzeń? Czy sensem życia każdej kobiety dom i dzieci?
Niejedna osoba chciałaby być na takim miejscu, lecz Jacks ma tego wszystkiego serdecznie dosyć. Jest zmęczona i chciałaby wrócić do lat młodzieńczych, gdzie marzenia nie bolą. Miała żal do siebie, że zamiast spełniać swoje marzenia, ciągle zajmuje się kimś innym. Czy tylko to jest jej dane w życiu? Gdzie w tym całym świecie jest ona?
 
  


Dlaczego życie wielu ludzi jest tak różne od ich wyobrażeń? 
Marzenia nie są jedyne — jest jeszcze rzeczywistość, my nie jesteśmy sami na świecie — są inni i oni też o czymś marzą.
 

Nie zawsze jest nam dane mieć to, co byśmy chcieli. Czasami los płata nam figle, ale potem, z perspektywy czasu uważamy, że nie ma tego złego... 
W naszym życiu prawdopodobnie nic nie dzieje się bez przyczyny.
Jacks z może czasem zrozumie, jakie skarby są w zasięgu jej ręki, jak wspaniale wychowała swoje dzieci, i to właśnie stanie się jej spełnieniem. 
Bardzo często w rodzinach jest tak, że niespełnione marzenia lub ambicje rodziców  przekazywane są dzieciom. Boimy się tego, że powielą nasz los, a przecież każdy ma prawo mieć inne od naszych marzeń plany na przyszłość.

"Córka idealna" pokazuje nam,  jak oczekiwania niespełnione ambicje wpływają na działania człowieka. Niektórzy godzą się z tym, co przynosi los, a inni próbują nagiąć go do własnych wyobrażeń. Możemy się również przekonać o tym, jak jeden, nieoczekiwany impuls, działanie pod wpływem chwili zmienia życie wielu ludzi, ich uczucia i przyszłość. 

Bardzo mądra książka, pełna rodzinnego ciepła, ale i problemów typowej matki i jej rozterek.
 Życie bohaterów naznaczone jest wieloma emocjami, które bardzo szybko współgrają z odczuciami czytelnika. 


Egzemplarz do recenzji otrzymałam z