poniedziałek, 16 października 2017

„W nadziei na lepsze jutro” Ewa Bauer

„W nadziei na lepsze jutro” Ewa Bauer 


Cykl - Kolory Uczuć (tom 1)
Wydawnictwo - Szara Godzina
Data wydania - 18 września 2017 
Liczba stron - 240
Kategoria - literatura współczesna

 



Jest to już trzecia przeczytana przeze mnie książka tej autorki i muszę stwierdzić, że jest to kolejna pozycja, która mi się bardzo podobała.


 Główną bohaterką w tej książce jest piękna brunetka - Anna, pracująca i mieszkająca w Barcelonie. Pracuje w bardzo dobrej firmie, sama zaś jest profesjonalistką w dziedzinie nieruchomości. Bardzo dobrze zna hiszpański. W pracy jest idealną partnerką do interesów, lecz poza nią staje się cicha i nieśmiała. Nie wychodzi ze współpracownikami na imprezy, woli zacisze domowe. W samotności przeżywa złamane serce.
Gdy dowiadujemy się (następuje przeskok w czasie), dlaczego jest taka wycofana w kontaktach i czytamy o jej wcześniejszych problemach życiowych, to już nie wydaje się to takie dziwne. Bo gdy po miłości następuje zdrada i trudne relacje z partnerem, to zrozumiałe, że człowiek szuka schronienia i samotności. 

Anna wycierpiała wiele w swoim życiu. Najpierw nieudany związek z Krzysztofem. Następnie są chwile szczęścia i zakochana wpada w ramiona Roberta. Potem poronienie i złamane nadzieje. Gdy w życiu Anny i jej męża Roberta pojawiają się dwie przebiegłe siostry, a ona sama zajęta chorą mamą, nie zauważa tego, co dzieje się pod jej dachem, rysa na szkle jej serca pęka na malutkie kawałeczki. Trzy kobiety, trzy osobowości i jeden on.
Zdrada jest sygnałem, że w związku dzieje się źle – co najmniej jednej ze stron czegoś brakuje: zrozumienia, wsparcia, ciepła, satysfakcji seksualnej. Ten deficyt musiał występować u nich od dłuższego czasu.

Jak potoczą się dalsze losy Anny?  Czy mąż będzie walczył o żonę? Czy Anna da szansę mężowi i wróci do Polski?




To doskonałe wznowienie debiutu Ewy Bauer. 
Sama fabuła powieści jest bardzo ciekawa, skupia się na uczuciach, emocjach i zdradzie. 
Nasza bohaterka Anna pragnęła być szczęśliwą, przeciwności losu ją na każdym kroku doświadczają, ale ona się nie poddaje i cały czas walczy. Inne kobiety, które pojawiły się w jej życiu, są ściśle powiązane z nieszczęśliwymi wydarzeniami.

Autorka pokazała nam bardzo różnorodny wachlarz bohaterów. Są oni opisani bardzo dogłębnie, a co za tym idzie, możemy przeniknąć w głąb ich osobowości oraz zauważyć, jak oni sami zmieniają się na przełomie czasu. Prosty język, jakim napisana jest ta książka, ułatwia dotarcie do czytelnika, a on sam może oderwać się, chociaż na chwilę od rzeczywistości.
 

„W nadziei na lepsze jutro” to pozycja bardzo wartościowa, mądra i uświadamiająca nam jaką krzywdę można wyrządzić innej osobie, zdradzając ją. Jest idealna dla tych, którzy poszukują szczęścia i wierzą w jego magiczną moc.
Jestem bardzo ciekawa dalszych losów Anny.

Za możliwość zrecenzowania dziękuję 


sobota, 14 października 2017

Poziomki 2017/2018. Gdzie najlepiej zjeść w Polsce - Magda Gessler

 Poziomki 2017/2018. Gdzie najlepiej zjeść w Polsce -  Magda Gessler 


Wydawnictwo - Edipresse Polska
Ilość stron - 240
Oprawa - Twarda
Data premiery - 2017-10-11
 



Magda Gessler po raz kolejny oddaje w ręce czytelników  Przewodnik Poziomki, który jest drogowskazem po najsmaczniejszych restauracjach i najmilszych hotelach w Polsce.


Są to takie miejsca, które odwiedziła Pani Magda i poleca wszystkim tym, którzy chcą skosztować regionalnych rarytasów z prawdziwie agroturystycznych pensjonatów, poprzez restauracje i hotele usytuowane w przepięknych miejscach z sezonową kartą, skończywszy na luksusowych lokalach, w których poczuć się można wybitnie elegancko.

Poziomka to symbol. Znak jakości. Synonim najlepszego smaku i polskiej kultury. Bo Polska jest piękna, a jej smaki prawdziwie i wyjątkowe.





Książka wydana jest rewelacyjnie. Twarda okładka daje wrażenie niezniszczalnej. Fajnie będzie się spisywała jako przewodnik turystyczny dla tych, którzy często jeżdżą i lubią dobrze zjeść, czy też wypocząć. Są tu propozycje różnych wariantów cenowych, w zależności od zasobów portfela.

Poradnik podzielony jest na województwa. Bardzo podoba mi się to, w jaki sposób zostały pokazane nasze regionalne potrawy.

Pomorze, Kaszuby i Kujawy - kultura kulinarna tej części Polski słynie zwłaszcza z wód morskich i słodkich. Najlepsze są tu grzyby, ryby czy gęsina. W tradycji kuchni znajdziemy również warzywa: kapusta, fasola czy groch.


Górny i Dolny Śląsk - ten region słynie z golonki z dodatkiem prawdziwych klusek, do tego kufel piwa. Smakowicie, tłusto i polsko!


Wielkopolska i Ziemia Lubuska - jest to jeden z największych regionów Polski. Wieprzowina nie ma sobie równych, a ziemniaki w różnych wersjach są niekwestionowanym królem każdego stołu. Pyzy, placki, drożdżowe pampuchy to wizytówki kuchni Wielkopolskiej.



Warmia, Mazury i Suwalszczyzna - to mieszanka wspaniałych smaków i aromatów, które powstają z najczystszych jezior, łąk i pastwisk. Z jednej strony mamy nacisk na kuchnię niemiecką, z drugiej - na kuchnię kresową. Wizytówką tego rejonu są najwspanialsze pierogi, kołduny czy cepeliny. A latem? Wyborny smak świeżo wędzonych ryb - szczupaków, węgorzy, sielaw czy okoni!



Małopolska, Podkarpacie i Podhale -  tutaj, na jednym stole spotykają się połączone siły kuchni austriackiej, czeskiej, węgierskiej, ukraińskiej, żydowskiej i ormiańskiej - istny miks kultur! To również rejony, w którym biją źródła krystalicznej wody mineralnej.

Mazowsze, Podlasie i Lubelszczyzna - oczywiście sercem tego regionu jest Warszawa. Podlasie i Lubelszczyzna to smaki kresów - przepyszne sękacze, baby ziemniaczane czy kołduny z mięsem. 




Na samym końcu podręcznika o naszej polskiej kulturze jedzenia, znajdziemy Notes. Fajna i przydatna rzecz, jeśli chcemy zapisywać swoje wrażenia po odwiedzeniu restauracji czy hotelu. Nie zawsze to, co dla jednych jest wyjątkowe, ma odzwierciedlenie dla innych. 
Jest taki duży wachlarz proponowanych tutaj miejsc, że na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. 

 Moje odczucia?
Poradnik jest pięknie wydany, elegancko i z klasą. 
Spis treści ułatwia posługiwanie się propozycjami podanymi przez autorkę. Adresy, telefony i tytułowe „poziomki” plus przepiękne fotki sprawiają, że na pewno będę korzystać z tego przewodnika podczas planowania podróży.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu




 

piątek, 13 października 2017

„Odezwij się” Magdalena Zimniak

„Odezwij się” Magdalena Zimniak 

Wydawnictwo - Prozami
Data wydania - 4 kwietnia 2017
Kategoria - literatura współczesna
Ilość stron - 364

Moja ocena 8/10



Magdalena Zimniak — napisała już 6 książek. To moja druga przeczytana książka jej autorstwa. Pierwszą przeczytałam „Białe róże dla Matyldy” i byłam nią zachwycona. Autorka pisze specyficzne książki, bardzo realistyczne, wciągające i z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. To nie są lekkie pozycje.

 Zaburzenie obsesyjno-kompulsywne. Chyba nie każdy wie, co to oznacza. Inaczej można nazwać - nerwica natręctw. Jest to schorzenie psychiczne, w wyniku którego osoba chora bardzo często wykonuje różne czynności, np. co chwilę myje ręce. Dzieje się tak dlatego, że chorzy zmagają się ze swoimi myślami i lękami, które powodują złe samopoczucie. Dlatego, aby wyciszyć lęk, wykonują powtarzające się czynności. Ich zadaniem jest zapobieganie groźnym następstwom. Jednak te następstwa nie są logicznie powiązane z wykonywanymi czynnościami, które przybierają postać rytuału.

 Z taką właśnie chorobą zmaga się Ada - córka Joanny i Andrzeja Mielczarków. Ma ona jeszcze młodszego, czteroletniego brata Rafałka, który jest nieustannie w jej umyśle. Uciekając od złych myśli, oddaje się żarliwej modlitwie. Widzimy, jak ciężko jest żyć z takim schorzeniem młodej i delikatnej dziewczynie.

"(...) Jest trzecia nad ranem. Często budzę się w nocy i prześladują mnie wtedy obrazy, których nie chcę. Teraz strach był ciemny, pozbawiony kształtów. Poszłam do łazienki, odbębniłam swoje idiotyczne rytuały, wykonałam rundki po pokoju, dopiero później uklękłam i modliłam się długo i rozpaczliwie.(...)"

Małżeństwo Mielczarków jest na pozór idealne, ale w środku zagnieździło się mnóstwo nieporozumień i niedomówień. On jest wykładowcą akademickim, a ona nauczycielką, która pisze książki.  Ada, nie radząc sobie z własną psychiką i nawracającymi ją złymi myślami, zaczyna pisać pamiętnik. 





 
Autorka pokazuje nam, jak kruche może być małżeństwo. Niewyjaśnione i zamiecione pod dywan problemy z czasem nabierają ogromnej siły i niszczą wszystko, co spotkają na swej drodze. Czasami nasze życie wygląda jak domino. Wystarczy, że zachwieje się jeden element, reszta sama poleci, niszcząc całą konstrukcję. Zaginięcie dzieci właśnie rozwaliło z pozoru idealną rodzinę Mielczarków. Rodzice pewni są porwania, natomiast policja po przeczytaniu pamiętnika Ady kieruje podejrzenia właśnie na nią.
Jaka jest prawda? Czy Ada byłaby zdolna skrzywdzić młodszego brata? Czy złe myśli, jakie nawiedzały umysł nastolatki, wygrały i doprowadziły do nieszczęścia?


Magdalena Zimniak kolejny raz napisała rewelacyjną powieść. Serwuje w niej tak potężny ładunek emocjonalny oraz nietuzinkową fabułę, iż trudno domyślić się, co będzie za chwilę. Zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że od książki ciężko jest się oderwać.


 "(...) Leżałam zwinięta w kłębek, nie zwracając uwagi na świat zewnętrzny. W pewnym momencie zaczął mi przeszkadzać stały szum. Moje imię wymawiane co chwila. Dziecięcym głosikiem. Ada. Ada. Ada. Ada. Położyłam dłonie na uszach, żeby odgrodzić się od tego dźwięku. Potem było jeszcze gorzej. Odezwij się. Natarczywy głos dziecka. (...)"

„Odezwij się” to rewelacyjny thriller psychologiczny. Jest to dosłownie uczta czytelnicza, głęboka i uświadamiająca nam, że to, co na pozór jest idealne, w rzeczywistości może być całkiem inne.
Polecam!

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu  



                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                 

czwartek, 12 października 2017

Nicholas Sparks w Polsce!

Nicholas Sparks w Polsce! 

 

W imieniu Wydawnictwa Albatros bardzo serdecznie chciałabym Państwa zaprosić do wzięcia udziału w konkursie.

W związku z premierą swojej najnowszej powieści "We dwoje" - Nicholas Sparks odwiedzi Polskę! Spędzi u nas trzy dni: 26, 27 i 28 października i w tym czasie odwiedzi Warszawę i Kraków

 

 

Nicholas  Sparks - współczesny amerykański pisarz, którego książki o łącznym nakładzie przekraczającym 85 milionów egzemplarzy ukazały się w ponad 50 językach. Serca czytelników podbił w 1997 swoim debiutem - powieścią Pamiętnik. Kolejne - m.in. Noce w Rodanthe, Anioł Stróż, Ślub, Prawdziwy cud, I wciąż ją kocham, Wybór, Ostatnia piosenka, Szczęściarz, Bezpieczna przystań oraz Dla ciebie wszystko - znajdowały się przez wiele miesięcy w czołówce światowych rankingów sprzedaży. Większość książek Sparksa została przeniesiona na duży ekran, a w filmowanych adaptacjach wystąpiły takie gwiazdy amerykańskiego kina, jak Rachel McAdams i Ryan Gosling (Pamiętnik), Diane Lane i Richard Gere (Noce w Rodanthe) czy Robin Wright i Kevin Costner (List w butelce).

Jeśli kochasz romantyczne opowieści, a Nicholas Sparks jest Twoim ulubionym pisarzem, to zadaj mu pytanie! 
Spośród wszystkich zgłoszonych propozycji wybierzemy 30 najciekawszych – tych, na które wszyscy koniecznie chcemy poznać odpowiedzi, a ich autorzy otrzymają zaproszenia na ekskluzywne spotkanie z Nicholasem Sparksem, które odbędzie się w piątek 27 października na 21. Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie o godzinie 15:00. 
W pakiecie będą wejściówki na Targi, niespodziankowe zestawy VIP z powieścią We dwoje oraz gwarancję otrzymania autografu autora i wspólnej fotografii. 

Podczas spotkania Nicholas Sparks odpowie na wybrane przez siebie pytania spośród 30 przedstawionych przez organizatorów konkursu.

Czas oczekiwania na pytania do Nicholasa Sparksa to -  15 października. Swoje propozycje należy wpisywać w komentarzach pod aktualnością na portalu Lubimy Czytać!

 

 http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/9377/zadaj-pytanie-nicholasowi-sparksowi-i-wygraj-spotkanie-z-autorem

Wyniki konkursu zostaną opublikowane w środę 18 października.

 Fundatorem książek „We dwoje” oraz współorganizatorem wydarzenia jest Wydawnictwo Albatros


Partnerem konkursu są Księgarnie Świat Książki. 
 Uwaga: organizatorzy konkursu nie zwracają kosztów podróży!

 

środa, 11 października 2017

„We dwoje” Nicholas Sparks

„We dwoje” Nicholas Sparks 

 
Tłumaczenie - Anna Dobrzańska
Wydawnictwo - Albatros

Data wydania - 27 września 2017 
Liczba stron - 544
Kategoria - Literatura piękna  


Moja ocena 8/10 - rewelacyjna!




Nicholas Sparks był i zawsze będzie moim ulubionym autorem. 
Od zawsze pisze cudowne i wzruszające historie. 

Tym razem mamy przedstawioną historię trzydziestodwuletniego Russella Greena. Jest on przykładnym pracownikiem, mężem oraz ojcem. Ma w domu dwie księżniczki — żonę i sześcioletnią córkę — dla których zrobiłby wszystko, by były szczęśliwe. Czasami brak mu stanowczości i nie potrafi odmówić żonie ciągłego jej wydawania pieniędzy na kolejne ubrania. Sam utrzymuje swoją rodzinę, a to wiąże się z długimi godzinami pracy. To typowy romantyk - dba o innych, nie zastanawiając się nad tym, co on sam z tego ma. Jest szczęśliwy i spełniony, wydaje mu się, że osiągnął w życiu już wszystko.

 "(...)O to właśnie chodzi w życiu, pomyślałem. O miłość, śmiech i przyjaźń; radosne chwile spędzone z tymi, na których ci zależy.(...)"

Vivian — jego żona — jest przeciwieństwem Russa. Nie pracuje, uwielbia trwonić pieniądze na zbędne luksusy, nie zastanawiając się nad tym, że przecież mąż ciężko na nie pracuje. Nie skupia się na swoim mężu, a raczej na sobie. Wie jak manipulować Russem, by postawić na swoim. 

Gdy Russell traci pracę, Vivian bez informowania o tym męża, zaczyna rozglądać się za pracą i zakłada osobne konto w banku.
Zaczyna pracę, by zaspokoić swoje ambicje, a opiekę nad córeczką przejmuje Russ. Jak się później okazało, praca jego żony stała się kością niezgody pomiędzy małżonkami. Od tej pory świat Russella rozwala się jak domek z kart, pomimo że walczy on z całych sił, żeby do tego nie doszło.




Narratorem tej powieści jest sam Russell, dzięki czemu możemy czuć to, przez co przechodził nasz bohater. Widzimy jego małżeńskie kłopoty z jego strony i jego oczami. 
Nie rozumiałam zachowania Vivien, odbierałam je jako odegranie się na emocjach, jakie miała podczas spędzania czasu opiekując się córką. Russ zostaje postawiony przed faktem dokonanym, a kiedy próbuje porozmawiać o problemie, zostaje za to ukarany reakcją żony. Na złość wydaje jeszcze więcej pieniędzy.
Nie na tym chyba polega wzajemna miłość oraz szacunek dla współmałżonka. Na szczęście nasz bohater nie zostaje całkowicie sam ze swoim problemem. Ma oparcie w siostrze, jej partnerce oraz swoich rodzicach.

"(...)Jeśli potrafisz, bierz życie takim, jakie jest. Trzymaj się rzeczy, na których ci zależy, a pozwól odejść tym, które nie są ci potrzebne.(...)"

 Autor potrafi grać na emocjach czytelnika jak nikt inny. Porwał mnie w swój świat idealnie wykreowany, gdzie rysy psychologiczne postaci są świetnie nakreślone. Odbierani są niezwykle realnie. Styl jak zawsze lekki i ujmujący, a język prosty i bardzo przyjemny. Szybko się czyta.

Nasz bohater zmierza się z nieznanym, a my, czytelnicy, kibicujemy mu z zapartym tchem. Pokonuje on własne słabości, by na końcu przeżyć emocjonalny test ojcowski.

„We dwoje” to przepiękna historia, którą napisało samo życie. Siła przyjaźni, węzły rodzinne, poświęcenie, miłość do dziecka oraz pogodzenie się z tym, co w życiu jest nieuniknione — to główne aspekty tej książki.
Polecam!



Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję


wtorek, 10 października 2017

„Bądź przy mnie zawsze” Agata Przybyłek [PRZEDPREMIEROWO]

„Bądź przy mnie zawsze”Agata Przybyłek  [PRZEDPREMIEROWO]

Wydawnictwo - Czwarta Strona
Data wydania - 11 października 2017
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans
Ilość stron - 445
Moja ocena - 8/10 rewelacyjna!



Jest to moja kolejna książka tej autorki i muszę przyznać, że coraz bardziej mnie ona do siebie przekonuje.


Książka zaczyna się w momencie, gdy na wieś przyjeżdża Róża Darska — starsza kobieta pochodząca z Australii.
Ubrana jest w staromodne ubrania, co od razu rzuca się w oczy. Przyjechała tutaj z daleka, by odszukać dawne miejsca, z którymi łączą ją wspomnienia.
Bardzo jej się podoba syn właścicielki domku, który wynajmuje. Jest to Konrad. Chudy chłopaczek z piegowatą buzią, uroczy i nieśmiały. Nawiązują nić porozumienia, co sprawia, że staruszka po raz pierwszy w życiu otwiera się i opowiada mu swoją historię. Historię związaną właśnie z tym miejscem. Jest to opowieść pełna bólu, straty i cierpienia, ale także o wspaniałej miłości, której nie zatarł czas.

Jest też Laura — absolwentka psychologii. Właśnie obroniła swoją pracę i zamierza wyjechać do swoich rodziców, by robić zagraniczny doktorat. Bardzo zdolna, ambitna i inteligentna dziewczyna. Oblewając swój sukces z przyjaciółkami, poznaje chłopaka — Alka. Okazuje się, że prowadzi on odziedziczone po rodzicach gospodarstwo rolne. Jest to skromny, dobroduszny i uczynny chłopak. 
Konrad pracuje u niego jako pomocnik na roli.

Na pierwszy rzut oka widać, że Laura i Alek pochodzą z dwóch skrajnie różnych światów, prawda?  Ale jak wiadomo, na miłość nie ma rady, a ich sympatia z czasem staje się głębokim uczuciem. Czy łączące ich uczucie przetrwa rozłąkę? Czy okaże się to tylko wakacyjną miłostką? Czy historia Róży połączy się z życiem młodych, zakochanych w sobie nastolatków? Dwie gorące i szczere miłości, które dzieli kilka pokoleń. Przeszłość i teraźniejszość idealnie się łączą.




Autorka w rewelacyjny sposób połączyła elementy fikcji literackiej oraz wydarzeń z II wojny światowej, przez co książka jest rewelacyjna.
Inspiracją do napisania wątku historycznego, który jest przeplatany z teraźniejszością w postaci wspomnień Róży, były prawdziwe wydarzenia rozgrywające się na terenie powiatu żuromińskiego. Uwielbiam właśnie takie wplatane wspomnienia, tym bardziej że prawie wszędzie Żydzi byli napiętnowani. Lokalna historia, nie zawsze znana przez czytelnika, w książce nabiera innego wymiaru. 

Bohaterowie tej powieści są bardzo realistycznie i ciekawie przedstawieni. Ma się wrażenie, że czyta się o swojej rodzinie czy sąsiadach. Do tego klimatyczne opisy miejsc, które są oazą spokoju, dodają elementu wyciszającego tej powieści.
Książka ta napisana jest ciepłym i bardzo przyjemnym językiem. Czyta się ją bardzo szybko i z zainteresowaniem.  Wciąga do swego świata, by na końcu zrobić bum!
Fabuła książki rozgrywa się dwutorowo. Jest poruszająca i zawiera wiele historycznych faktów.
Podobało mi się tu wszystko: opowiadana historia, tło, bohaterowie, język, wartka akcja.

Dla mnie główną bohaterką jest tu Róża. Jest to kobieta emanująca niezwykłym spokojem i ciepłem. Taka typowa babcia, która każdego przytuli i wysłucha. Jak trzeba, to upiecze szarlotkę i przegoni smutki.


„Bądź przy mnie zawsze” to rewelacyjna powieść.
 Jest klimatyczna, magnetyczna i zarazem piękna. Można się w niej zatracić.  Niezwykła historia miłości, która pokonuje wszelkie przeszkody.

Za możliwość zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu 





 

poniedziałek, 9 października 2017

„Zanim wstanie dla nas słońce” Gabriela Gargaś

„Zanim wstanie dla nas słońce” Gabriela Gargaś 


Wydawnictwo - Filia
Data wydania - 27 września 2017
Liczba stron - 406
Kategoria - literatura współczesna 


Moja ocena 8/10 - rewelacyjna !


Opowiem Ci moją historię. Ale proszę, nie oceniaj mnie. Wiem, co zrobiłam, jednak nie mogę cofnąć czasu.
Stefania jest położną, która kocha swoją pracę. Zawodowe zajęcia angażują ją na tyle mocno, że nawet nie zauważa, kiedy mąż i córka oddalają się od niej. Ona sama z kolei coraz bardziej zbliża się do doktora Wojdara. Romans z lekarzem uruchamia lawinę złych wydarzeń.
Gdy córka Stefanii, Liwia, dowiaduje się o romansie matki, wpada we wściekłość i wyjeżdża na wieś. Tam spotyka Filipa, z którym zachodzi w ciążę. Życie Liwii diametralnie się zmienia, a w trudnych chwilach wspiera ją matka. Asystuje przy porodzie córki, popełnia jednak kardynalny błąd, który zaważy na życiu wielu osób…
Niekiedy miłość opowiada nam swoją własną, smutną historię, a płomienny romans, który miał przynieść odmianę, okazuje się iluzją.
Jednak za popełnione błędy trzeba zapłacić i choć czasu nie można cofnąć, to jednak przy odrobinie dobrej woli losowi można nadać nowy bieg.
Bo przecież na szczęście nigdy nie jest za późno
źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/224
źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/224



Jest to kontynuacja wcześniejszej pozycji pod tytułem „Taka jak Ty". Można te książki czytać oddzielnie, ale lepiej zacząć od pierwszej części.

Na samym początku czytamy słowa położnej.
„Opowiem Ci moją historię. Ale proszę, nie oceniaj mnie. Wiem, co zrobiłam, jednak nie mogę cofnąć czasu."
 Stefania Matusiakżona Pawła i mama Liwii — położna z wykształcenia i powołania. Już od małego wiedziała, że chce pracować w tym zawodzie.

Jej życie jest ustabilizowane. Praca, którą kocha, zajmuje jej więcej czasu i zaangażowania niż rodzina i dom. Nie zauważa, jak oddala się od męża i córki. W tym czasie kolega z pracy, doktor Wojdar, zaczyna interesować się nią, a ona, spragniona adoracji, zaczyna z nim romans.
Najpierw niewinne spotkania przy kawie i wyjazdy służbowe, później namiętne noce. Stefania zatraca się w namiętności. Romans ten, jak to często bywa, wywołuje lawinę zdarzeń, które prowadzą do nieszczęść.

Liwia, jej córka, mając 17 lat, odkrywa romans matki. Jest wściekła, gdyż nie potrafi zrozumieć zakochanej kobiety. W  oczach nastolatki jej ojciec jest najwspanialszym facetem i nie rozumie zachowania matki. Wyjeżdża na wieś do swojej babci, gdzie chce ochłonąć  po odkryciu  tajemnicy skrywanej przez matkę. Tam to właśnie poznaje Filipa, swoją pierwszą miłość, z którym to zachodzi w ciążę.
Życie nastolatki od tej pory diametralnie się zmienia, niekoniecznie na lepsze, ale Stefania, jako matka, stoi twardo przy córce i wspiera ją przez trudny czas.
Asystuje również przy porodzie córki, a potem, pod wpływem impulsu, popełnia straszny błąd. Kardynalny błąd, który zaważy na życiu wielu ludzi. Podjęła świadomą decyzję z uwagi na miłość do córki, ale czy na pewno dobrą?
Wyrzuty sumienia nie pozwalają jej normalnie funkcjonować i podejmuje decyzję. Rezygnuje z położnictwa.






Bardzo często twierdzimy, że w życiu jesteśmy nieszczęśliwi. Brakuje nam iskry w związku, gdy małżeństwo jest spokojne. Natomiast, gdy związek jest burzliwy, doszukujemy się spokoju i równowagi. Adrenalina, romantyzm i adoracja to najczęstsze czynniki wpływające na zdradę. Są to czynniki emocjonalne. Jeśli tego nie ma w związku, czegoś nam w nim brakuje. Moim zdaniem zdrada jest sposobem nieradzenia sobie z problemami. Jest odpowiedzią na pewną napotkaną przeszkodę.

 "(...)W życiu każdego człowieka zdarzają się mniejsze i większe nieszczęścia, ale życie toczy się dalej, czy tego chcemy, czy nie. W chwili największego smutku spójrz na barwne skrzydła motyla, na wschodzące słońce, na szumiące morze. Weź głęboki oddech. Opatrz rany i ruszaj przed siebie...zawsze przed siebie.(...)"
Czytając o wydarzeniach z perspektywy Stefanii, które nie koniecznie są dobre, poznajemy jej decyzje i wewnętrzne rozterki. Postać położnej jest tak wykreowana, zresztą jak większość bohaterów, że mamy szansę dowiedzieć się, co skłoniło Stefanię do takiego zachowania oraz dlaczego zrobiła to, co zrobiła. Podjęła na pewno kontrowersyjną i samolubną decyzję, skazując innych na cierpienie.

Na uwagę zasługuje konstrukcja powieści. Jest przemyślana i konsekwentnie prowadzona od początku do samego końca. W połączeniu z pierwszą częścią stanowi rewelacyjną całość. 
Autorka jak w każdej swojej książce posługuje się przyjemnym i lekkim stylem, przez co czyta się ją bardzo szybko, a dzięki emocjom, bardzo często z wypiekami na twarzy. Tutaj dodatkowo dochodzi bardzo ciekawy temat. To opowieść o potrzebie adoracji, uznania i docenienia. Bo przecież każda kobieta potrzebuje zachwytu i uwagi. To również opowieść o najpiękniejszym rodzaju miłości — matczynej miłości do własnego dziecka. Dla własnego dziecka chyba każda matka zrobiłaby wiele. 
Tragizm, z jakim stykamy się w tej historii, przekazany został w subtelny i spokojny sposób. Powoduje to, że czytelnik świadomy jest przesłania, jakie płynie z książki. Jak wiele można poświęcić w imię miłości do dziecka? Jak postąpić w obliczu tragedii? 
Czy my, matki, zrobiłybyśmy to samo na miejscu Stefanii?


„Zanim wstanie dla nas słońce” to nie jest książka, obok której można przejść obojętnie. To bardzo mądra powieść o nie zawsze rozsądnych wyborach, o pierwszej miłości, zauroczeniu i namiętności. Wzruszająca, pełna bólu, ale i zmuszająca do przemyśleń.
Polecam!


Za możliwość zrecenzowania dziękuję  Wydawnictwu 


niedziela, 8 października 2017

„Bilet do szczęścia” - Beata Majewska

„Bilet do szczęścia” - Beata Majewska

 

Cykl -  Konkurs na żonę (tom 2)
Wydawnictwo - Książnica

Data wydania - 5 lipca 2017 
Liczba stron - 288 
Kategoria - literatura współczesna 

Moja ocena - 8/10 - REWELACYJNA

Czy przystojny prawnik z Krakowa odzyska utraconą miłość? Kontynuacja powieści "Konkurs na żonę".

Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiewiczem i wrócić w rodzinne strony. Kiedy jej chora babka trafia do krakowskiego szpitala, dziewczyna postanawia pozostać w mieszkaniu Hugona na czas jej rekonwalescencji. Dla mężczyzny, który odkrywa, że naprawdę kocha Łucję, staje się to jedyną szansą na jej odzyskanie. Ale czy Łucja zdoła uwierzyć w szczerość jego uczuć?



Bardzo lubię styl pisania autorki.
W odpowiednim momencie dawkuje emocje oraz potrafi sprawić, że uśmiech pojawia się na twarzy czytelnika.

Jest to kontynuacja „Konkursu na żonę”  i muszę przyznać, że jest jeszcze lepsza od pierwszej części.

Załamana Łucja nie może zrozumieć, że tak łatwo dała się oszukać, że pozwoliła uwierzyć, iż słowa Hugo są szczere i prawdziwe. Miało być tak pięknie, a wyszło, jak wyszło. Hugo miał zobowiązania i wywiązał się z nich. W ciągu określonego czasu od śmierci wujka miał ożenić się i spłodzić dziecko, tylko w takim wypadku mógł dostać spadek. 
Chyba każda kobieta czułaby się załamana takim stanem rzeczy. Tym bardziej że Łucja pokochała go prawdziwą miłością. Cierpi, bo czuje się oszukana, wykorzystana i zdradzona. Zawiódł jej zaufanie, ale kocha go nadal, jak nigdy jeszcze nikogo nie kochała... 
Myślała, że są dla siebie drugimi połówkami, które wreszcie się odnalazły...
Wybaczanie nie przychodzi łatwo i potrzeba dużo czasu i zmian, aby poczuć się znów dobrze i bezpiecznie, ale czasami bywa i tak, że pary po takim doświadczeniu tworzą związki lepsze niż kiedykolwiek przedtem.

      "(...)Przez życie powinno się przejść razem, trzymając się mocno za ręce. Gdy żyjesz z kłamcą, on idzie za twoimi plecami, a ty ciągle spoglądasz przez ramię. Tak się obracasz i obracasz, aż w końcu się potkniesz i upadniesz.(...)"

Hugo natomiast zrozumiał  swój błąd, gdy dotarło do niego, co stracił. Robi wszytko, by naprawiać dobre relacje z Łucją. Zmienia się z lekkoducha na troskliwego partnera, a z czasem i ojca. Zrozumiał, że teraz liczą się już tylko jego córeczka oraz jej matka.
Czy Hugo odzyska zaufanie Łucji i jej miłość? Czy istnieje jakieś usprawiedliwienie dla jego postępowania? Czy taki człowiek zasługuje na szansę?





Beata Majewska z każdą kolejną napisaną książką coraz bardziej gra na emocjach czytelnika.
Ciśnienie, jakie odczuwa się pomiędzy Łucją a Hugo, udziela się czytającemu. Fabuła dzięki temu pędzi jak szalona, czasami na chwilę zwalnia, pozwala złapać oddech.
Bohaterowie wspaniale wykreowani, poznajemy ich coraz bliżej i przez to stają się bardziej wyraziści.

W tej części najbardziej podobały mi się przemiany naszych bohaterów. Oboje się zmienili.
Łucja z naiwnej panienki zmienia się w dojrzałą, pewną siebie kobietę, natomiast Hugo z myślącego tylko o sobie, wyrachowanego faceta, zmienia się w troskliwego partnera i ojca. 

„Bilet do szczęścia” to wspaniała książka ukazująca znaczenie zranionej miłości oraz siłę wybaczania. Nie każdy jest w stanie wybaczyć pęknięte serce, ale prawdziwa miłość pokona wszystko. 
Ta książka to karuzela emocji, w której czasami wstrzymujemy oddech z wrażenia.
Polecam!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję  Wydawnictwu






piątek, 6 października 2017

„Jezioro pełne łez” Wojciech Wójcik

„Jezioro pełne łez” Wojciech Wójcik 

Wydawnictwo - Zysk i S-ka
Data wydania - 25 września 2017
Kategoria - thriller/sensacja/kryminał
Ilość stron -586


Moja ocena - 8/10



Prawda może zniszczyć.

Wakacyjną sielankę w ośrodku wypoczynkowym na Mazurach przerywa brutalne morderstwo. To jednak dopiero początek niebezpiecznej gry, której korzenie sięgają serii tragicznych wydarzeń sprzed lat.

Marcin pięć lat wcześniej w przypadkowej bójce zabił człowieka. Po odbyciu kary wrócił w rodzinne strony i teraz uświadamia sobie, że ktoś chce go wrobić w nowe morderstwo. Jeszcze bardziej przerażające jest jednak to, jak zachowują się ludzie wokół niego – zarówno ci, za którymi tak tęsknił, jak i ci, których obecnie poznał, pracując w ośrodku. Beztroskie z pozoru miejsce skrywa sekrety tak mroczne, że wszystko inne wydaje się przy nich jedynie dziecinną igraszką.

Droga do prawdy jest kręta i wyboista. A na jej końcu znajduje się jezioro. Jezioro pełne łez…
źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/jezio 

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/jezio 


Urokliwe miejsca na Warmii i Mazurach zainspirowały Wojciecha Wójcika do napisania tej powieści. Sam autor daje wskazówki, gdzie można szukać miejscowości Mogielno i Gęgławki, które opisuje w swojej książce. Trzeba szukać między Ostródą a Szczytnem i między Nidzicą a Olsztynem. To wyjątkowo piękny fragment Polski, leżący na pograniczu Warmii i Mazur.
Tutaj też mieszkam właśnie ja :)

Oddalony od gwaru ludzi ośrodek wypoczynkowy „Rybitwa” położony jest na Mazurach wśród jezior i lasów. Urokliwe tereny zachwycają wczasowiczów i gości, którzy odwiedzają ośrodek.  
Główny bohater Marcin, który równocześnie jest narratorem powieści, opisuje nam swoją pracę w Ośrodku i to, co tam się dzieje. Jest byłym więźniem, który pięć lat wcześniej w przypadkowej bójce zabił człowieka. Teraz stara się zapomnieć tamte zdarzenia i marzy, by zacząć życie od nowa, gdyż swoją winę odpokutował, będąc w więzieniu.
Szkopuł w tym, że zaczynają dziać się dziwne rzeczy i dochodzi do kradzieży, włamania oraz zabójstwa. Dziwne jest też to, że tropy prowadzą właśnie do niego. Czyżby ktoś próbował wrobić go w nowe morderstwo? Czy to on sam przyciąga do siebie zło? Czy razem z policjantką Karoliną znajdą sprawcę całego zamieszania?




Książkę tego autora czytałam po raz pierwszy.
Wiem, że napisał inne, ale ta mnie zaintrygowała właśnie poprzez umiejscowienie akcji na moich terenach.

Miejsce, w którym osadzona jest akcja lektury, nadaje jej tajemniczy posmak zbrodni i niepewności. Wszędzie czai się strach i obawa, że ktoś może ponownie zaatakować. W takich ośrodkach powinien być spokój, a jest wręcz przeciwnie. Jak się później dowiemy, nic nie jest takie, jak być powinno.

Bohaterowie nie są przerysowani, lecz tworzą niezapomnianą feerię barwnych charakterów. Każdy ma zarówno wady, jak i zalety. Trzeba również przyznać, że żaden z nich nie został potraktowany bez należytej uwagi. Wszystko tu jest idealnie wyważone. 

Książka napisana jest w taki sposób, który nie pozwala nie przeżywać wszystkiego z głównym bohaterem. Zdajemy sobie sprawę, że to nie on, a ciekawość, kto robi z niego osła ofiarnego, sprawia, że nie ma takiej siły, by odłożyć książkę. Niesamowicie wciąga w akcję, jaka rozgrywa się w ośrodku. Rewelacja od pierwszej do ostatniej strony. Niesamowicie trzymająca w napięciu powieść kryminalna.

„Jezioro pełne łez” to świetnie napisana książka. Rewelacyjnie rozwinięta akcja na Mazurach, poprzeplatana z intrygującymi zagadkami, na które rozpaczliwie szuka się odpowiedzi. 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

czwartek, 5 października 2017

„Melodia zapomnianych miłości” Dorota Gąsiorowska

„Melodia zapomnianych miłości” Dorota Gąsiorowska 

Wydawnictwo - Znak Literanova
Data wydania - 17 lipca 2017
Liczba stron - 628
Kategoria - literatura współczesna



Moja ocena - 8/10 -  rewelacyjna

Bianka nikogo i niczego nie kocha bardziej niż muzyki. Gdy pewnego dnia jej rodzina staje na krawędzi bankructwa, dziewczyna zgadza się przyjąć niecodzienne zlecenie.

Wyjeżdża do malowniczego Kazimierza, by zamieszkać z tajemniczą zleceniodawczynią i jej niewidomym synem. Zabiera ze sobą jedynie ukochane skrzypce – rodzinną pamiątkę po babce Walentynie. Mroczne, stare domostwo na skraju miasteczka skrywa sekrety, które dziewczyna wyczuwa już od progu.
Czy to możliwe, że jaworowe skrzypce łączą historie rodzin Bianki i niewidomego Sama?
Czy skrzypcowa muzyka rozwiąże kłębiące się wokół zagadki i otworzy zamknięte serca?


źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,89662,Mel...
źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,89662,Mel..




Znam wszystkie książki tej autorki i muszę przyznać, że jest to jej najlepsza książka. Bardzo subtelna i dojrzała, a muzyka wymykająca się z jej kart jest cudowna!

Historia zaczyna się w momencie, gdy nasza bohaterka, Bianka, jako mała dziewczynka słyszy mit o Prozerpinie i Plutonie.
Życie Bianki od zawsze jest związane z muzyką. Nikogo i niczego nie kocha bardziej od muzyki. Pracuje też jako nauczycielka w szkole muzycznej, uczy gry na skrzypcach.
Gdy sytuacja w jej rodzinie pogarsza się i brakuje pieniędzy na leczenie jej chorej mamy, zostaje zmuszona zaciągnąć długi. Gdy kosztowne leczenie i terapia nie dają mamie ukojenia - a wręcz przeciwnie, kobieta umiera, Bianka postanawia przyjąć dziwną propozycję pracy.
Wyjeżdża do malowniczego Kazimierza, by zamieszkać z kobietą i jej niewidomym synem. Zabiera ze sobą jedynie ubranie i skrzypce — cudowną pamiątkę po babce Walentynie. Jej zadaniem jest przywrócić niewidomemu sens życia. On tak samo jak Bianka kocha dźwięk skrzypiec.
Jej przełożona jest bardzo wyniosłą osobą, która nie stroni od nieprzyjemnych uwag w stronę swoich pracowników, natomiast jej syn jest bardzo niemiły, wręcz odpychający.
Gdyby nie inni pracownicy mieszkający w mrocznym domostwie, z którymi zdążyła się zaprzyjaźnić, dawno by zrezygnowała. 
Czy poradzi sobie z tym zadaniem? Czy spotka na swojej drodze tylko dobrych ludzi?





Autorka zabiera nas w cudowną podróż po Kazimierzu, a gdzieś w oddali słychać Chopina. Nastrój, jaki panuje nam od początku tej książki, jest cudowny.

 "(...)Miasteczko okazało się przepiękne. Nie mogła oderwać oczu od mijanych kamieniczek, a kiedy z oddali dojrzała górujące ruiny zamku i wieży basztowej, natychmiast poczuła ekscytację.(...)"

Oprócz znakomitego języka, którym posługuje się Dorota Gąsiorowska, to także ciekawie wykreowani bohaterowie, obok których nie można przejść obojętnie. W mniejszym lub większym stopniu wzbudzają oni sympatię i nie są czytelnikowi obojętni. Ja razem z Bianką pokochałam Serafinę — babkę Rysia. Wyjątkowo ciepła i troskliwa kobieta. Skrzypaczka poznaje w Kazimierzu sporo życzliwych jej osób, które chętnie w razie potrzeby służą jej radą i pomocną dłonią.

Od samego początku książka ta wzbudza mnóstwo emocji. Motywy, jakie tu znajdziemy, zadowolą prawie każdego mola książkowego. Mamy tu: sekrety rodzinne, zdrady, intrygi i kłamstwa, wielką miłość do człowieka oraz muzyki.
Całość książki sprawia, że czytelnik nie może oderwać się od lektury, aż do ostatniej nieprzeczytanej strony. Bardzo dobry pomysł na książkę, wyczucie smaku w połączeniu z nienagannym warsztatem pisarskim sprawił, że tę książkę czyta się lekko i z ogromną przyjemnością. Subtelności tej historii nadaje również fakt, że opisane jest lato, cudowny czas zapachów i smaków. Wszystko mieni się w ciepłych barwach.
"(...) Otworzyła futerał ze skrzypcami. Nasączone olejem pudło instrumentu zalśniło. Pokój opanowała już szarówka, jednak Bianka widziała skrzypce bardzo dokładnie. Liczyły się tylko one, skrzypce babki Walentyny. W końcu je wyjęła. Przyłożyła instrument do twarzy, jakby chciała się z nimi przywitać. Skrzypce miały piękny zapach, który trudno było z czymś porównać. Lekko korzenny z wyraźną nutą cedru. Nie znała go, dopiero teraz się go uczyła. Odurzał i kusił.(...)"

 „Melodia zapomnianych miłości” to powieść, która na długo zapada w serce. Jej klimat jest niesamowity. Kamieniczki, stara studnia, drożdżowe koguty, zapach ziół i owoców. Zachwyca ona również dopracowaną fabułą, gdzie złamana obietnica, tragedia rodzinna oraz niespełniona miłość dodają powieści smaczku. Wszystkie wątki powieści tworzą spójną wspaniałą całość.
POLECAM!  


Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu