poniedziałek, 18 września 2017

„Dwór w Czartorowiczach” Monika Rzepiela


„Dwór w Czartorowiczach”  Monika Rzepiela 

 

Cykl - Saga Polska (tom 1)
Wydawnictwo - Szara Godzina

Data wydania - 2017-09-04
Liczba stron - 304
Kategoria - Literatura obyczajowa i romans



Moja ocena - 8/10


Panny Ewa Jabłońska i Iga Branicka wychowały się we dworze w Czartorowiczach, od pokoleń należącym do rodziny Jabłońskich. Pomimo że sporo je różni, są ze sobą zaprzyjaźnione. Obie się zakochują. Splot wydarzeń doprowadzi je do konieczności dokonania trudnych wyborów. Co powinny uczynić, by spełniły się panieńskie marzenia? Nostalgiczna, barwna i lekko napisana historia miłosna, rozgrywająca się po upadku powstania styczniowego na dalekim Podolu, w czasach i miejscach, których nie ma, ale które rzewnie wspominamy. Dwór w Czartorowiczach ukazuje losy mieszkańców od urodzenia aż po grób, towarzysząc im w salonie i w kuchni, w alkowie i w ogrodzie, przy ołtarzu i nad mogiłą.

źródło opisu: http://www.szaragodzina.pl
źródło okładki: http://www.szaragodzina.pl


Monika Rzepiela - Pasjonatka kultury i znawczyni obyczajów. Życie w dawnych wiekach zafascynowało ją na tyle, że postanowiła przenieść je na strony swoich powieści. Posiada bogaty księgozbiór, który systematycznie się powiększa.


Jest to pierwsza książka tej autorki – i nie powiem, jestem pod ogromnym wrażeniem.
Uwielbiam takie dworskie klimaty, od zawsze twierdzę, że urodziłam się nie w tej epoce, co powinnam :)

Po upadku powstania styczniowego sytuacja Polaków stała się bardzo trudna. Polacy zostali poddani represjom oraz wysiedlano prawowitych właścicieli. Represje pogrążyły ludzi, niszczyły Polaków materialnie oraz powodowały ogólne przygnębienie. To wszystko jakby ominęło nasz tytułowy Dwór w Czartorowiczach.


Na samym początku poznajemy panienkę Ewę Jabłońską i jej codzienne życie. Jest ona dobrą chrześcijanką i posłuszną córką. Cicha, spokojna, z uśmiechem rozpoczynająca dzień. Bardzo lubi swoje życie, takie swojskie i sielankowe. Kocha wieś i swój dom. Ma młodszego braciszka Olesia, którego stara się rozpieszczać i interesować światem.

Po ukończeniu  3-letniej nauki oraz pensji u pani Rittelowej wraca na dwór kuzynka Ewy, Iga Branicka. Są nie tylko kuzynkami, ale również najbliższymi przyjaciółkami. Śpią razem w jednym pokoju. Iga jest bardzo żywą nastolatką, odważną i od dziecka kochającą się w chłopaku, z którym nie powinna się spotykać.

Nastolatki w tamtym wieku miały ciężkie życie. Wymagano od nich bezwzględnego posłuszeństwa wobec rodziców. Musiały nauczyć się skromności, gospodarności, dobrych manier oraz tradycji. Towarzyszyły wspólnie w wielu obowiązkach domowych. Pod czujnym okiem rodzicielki uczyły się robótek, gotowania, rozplanowywania czasu i pieniędzy, szycia sukienek, rozsądnego czynienia zapasów oraz zarządzania służbą.
Dziewiętnastowieczne panienki musiały być łagodne, skromne, delikatne, zdolne do poświęceń, pracowite, uległe, cierpliwe i niewinne. 
Takie też były nasze bohaterki. Każda czekała na swoją miłość. Mając 18 - 19 lat szukały już narzeczonego, by nie zostać starą panną w wieku 21 lat.
Gdy przychodzi odpowiednia pora, obie zakochują się, tylko czy aby szczęśliwie?
Splot wydarzeń, jaki nastąpi, doprowadzi do tego, że obie będą musiały dokonać trudnych wyborów. Czy będą to szczęśliwe i rozsądne wybory?



Książka ta zapewniła mi kilka godzin świetnego zaczytania, w atmosferze wspaniałych odgłosów i zapachów sadu oraz staropolskich potraw. Historia ta wciągnęła mnie na tyle, że straciłam kontakt z rzeczywistością. Różnorodne postacie występujące w tej sadze są bardzo barwne i wyraziste. Wywoływały we mnie uczucie życzliwości oraz sympatii. Bardzo intensywnie przeżywałam przygody i kłopoty bohaterów. Z zaciekawieniem śledziłam zaskakujące zwroty akcji.
 "(...) Rumianek dobry był na przeziębienie i niestrawność, natomiast z bławatków robiło się napar, którego używano do kąpieli. W dworskiej apteczce brakowało już jednego i drugiego. Za lasem wśród łąk płynął Czarny Potok. Ewa usiadła nad brzegiem i odłożywszy koszyk z ziołami na bok, zapatrzyła się w bezchmurne błękitne niebo.(...)"
„Dwór w Czartorowiczach” to wspaniała saga rodzinna.
Nostalgiczna, urzekająca, piękna opowieść emanująca ciepłem rodzinnym. Autorka stworzyła sagę, która dostarcza nam, czytelnikom, bardzo interesujących wrażeń.
Narracja trzyma nas w sielankowej niemal atmosferze od początku książki do jej końca. Napisana jest pięknym, literackim językiem, a smaczku dodają utwory polskich poetów oraz pieśni ludowe. Mamy przedstawione tutaj drzewo genealogiczne rodzin występujących w tej części sagi, co pomaga czytelnikowi w rozeznaniu się w gąszczu pokrewieństwa.
Polecam!


Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania dziękuję 






18 komentarzy:

  1. Po przeczytaniu Twojej recenzji widać, że książka jest niezwykle klimatyczna, a do takich powieści mam największą słabość. Dodatkowo fakt, iż dzięki niej oderwałaś się od rzeczywistości przemawia za jej przeczytaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak!Bardzo! Czekam na kolejne części.

      Usuń
  2. Uwielbiam sagi rodzinne więc jestem jak najbardziej na tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam, zwłaszcza polskie :)

      Usuń
  3. Kilka dni temu otrzymałam tę książkę do recenzji i teraz po przeczytaniu Twojej recenzji jeszcze bardziej chcę ją przeczytać.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak fajnie! No to czekamy na Twoją recenzję :)

      Usuń
  4. Do sag podchodzę z dystansem bojąc sie właśnie pogubienia w bohaterach :) drzewo genealogiczne może pomoc. Jeśli pozycja ta kiedykolwiek wpadnie w moje ręce to napewno sie skuszę

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczne tło historyczne :) Bardzo mnie zainteresowała ta pozycja. Dziękuję za to Pani Agnieszce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Michale...jak zawsze z szacunkiem :)

      Usuń
  6. Ooo jakaś ciekawe saga rodzinna :) Nie wiem czemu, ale skojarzyło mi się to z Jane Austen w polskiej wersji, ta sielanka, barwne postacie, szukanie mężów i związane z tym perypetie :) a to jeszcze bardziej przekonało mnie do tego, aby zajrzeć do dworu w Czartorowiczach. :)

    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ten dwór Cię pochłonie swym klimatem, zapewniam!

      Usuń
  7. Brzmi interesująco. No i ta okładka! Piękna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Warto się z nią zapoznać :)

      Usuń
  8. Książka z klimatem :) Fajna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna recenzja, aż chce się poznać klimat tego dworu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Recenzja zachęca do przeczytania książki 😊 bardzo ładnie napisane. Saga rodzinna to także mój ulubiony gatunek. Dzięki za podsunięcie lektury. Pozdrawiam serdecznie
    www.kasinyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobra to jest recenzja według mnie. Oby ich było więcej.

    OdpowiedzUsuń