niedziela, 3 grudnia 2017

„Sekret, którego nie zdradzę” - Tess Gerritsen

„Sekret, którego nie zdradzę” - Tess Gerritsen 

 


Tłumaczenie - Andrzej Szulc
Wydawnictwo - Albatros
Cykl - Rizzoli/Isles (tom 12)
Seria - Anatomia zbrodni
Data wydania - 25 października 2017
Liczba stron - 384
Kategoria - thriller/sensacja/kryminał 



Nie jest to moja pierwsza książka tej autorki i muszę przyznać, że za każdym razem jestem zachwycona jej historiami.

Detektyw Jane Rizzolli oraz patolog Maura Isles to duet idealny.

Tym razem  miejsce zbrodni jest całkowicie inne niż wszystkie poprzednie, z którymi miały do czynienia. Morderca ofierze wyłupuje gałki oczne i wkłada je w jej dłonie. Doktor Isles ma problem z rozpoznaniem przyczyny zgonu, ponieważ oznak śmierci ani trucizny w organizmie nie ma. Zadaje sobie pytanie, jak została zabita, skoro gałki oczne zostały wyjęte po śmierci?
Policja nie znajduje tropu mordercy, a patolog cały czas głowi się nad przyczyną śmierci.
Bardzo szybko okazuje się również, że to nie jedyne takie dziwne zabójstwo. Zmarła producentka horrorów nie jest jedyną ofiarą sprawcy. Kolejna ofiara ma wbite w pierś  strzały. Tu pojawia się kolejna zagadka. Czy zabójca prowadzi perfidną zabawę z policją? Kolejny raz rany są pośmiertne, a przyczyn zgonu brak.


"(...)Kiedy ktoś wygląda na winnego, wszyscy uznają, że jest winny.(...)"

Policja zaczyna pomału trafiać na ślady i dochodzi do spraw z przeszłości, mianowicie do Apple Tree, dotyczącą molestowania seksualnego dzieci przez prowadzących Dom Opieki. Małżeństwo oraz ich syn Martin trafili wtedy do więzienia dzięki zeznaniom dzieci. Wyszło na jaw również to, że właśnie wyszedł z więzienia Martin. Czy zabite ofiary to dzieci, które kiedyś złożyły zeznania? Czy zginą jeszcze inne osoby? Czy obie te sprawy mają podłoże religijne? Ofiary zostały okaleczone w bardzo podobny sposób jak męczennicy — Święta Łucja i Sebastian.
Czy wspaniały kobiecy duet poradzi sobie i w tej sytuacji?






Autorka bardzo sprawnie wplata wątki ze swoich wcześniejszych części, zwłaszcza te dotyczące duchowieństwa. 
Jane i Maura są pewne, że morderca nie poprzestanie tylko na tych dwóch zbrodniach. Od tej pory zaczyna się wyścig z czasem.

Tess Gerritsen jak zwykle daje nam, czytelnikom, świetnie podkręcone napięcie i emocje. Z każdą kolejną przeczytaną kartką wchodzimy bardziej w mrok i zagłębiamy się w plątaninie tropów, gdzie nic nie jest takie, jakie się wydaje.

Sceny zbrodni są tak świetnie dopracowane, że mamy wrażenie, że to wszystko dzieje się koło nas, a wątki powiązane ze zbrodniami świętych bardzo urozmaicają tę pozycję. Byłam autentycznie zachwycona!
Dodatkowo trzeba wspomnieć, że dzięki  kompetencji Isles z zakresu patologii można przyswoić sobie kilka interesujących pojęć.


„Sekret, którego nie zdradzę” to fantastyczny thriller medyczny, który czyta się z zapartym tchem i nie sposób go odłożyć, dopóki nie pozna się zakończenia.

Natomiast zakończenie tej książki?  
To już wisienka na torcie idealnie współgrająca z całością!

Nie mogę się już doczekać kolejnej książki tej autorki.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję
Wydawnictwu 




40 komentarzy:

  1. Mam tę książkę na swojej czytelniczej liście. Jestem ciekawa tego zakończenia, jak i całej fabuły. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio właśnie koleżanka opowiadała mi o tej autorce :) książka zapowiada się ciekawie i chętnie ją przeczytam :) lubie takie zagadki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię takie książki :)

      Usuń
  3. Muszę wreszcie przeczytać coś tej autorki.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Toć mnie Agnieszko bardzoooo zachęciłaś do lektury!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko mnie boli jak czytam takie książki :D Ale siostra przyjaciółki uwielbia tę autorkę, a ja lubię ten gatunek, więc może się skuszę...

    Książkowy Zakątek

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię książki tej autorki. Tę mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na taka książkę miałabym ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainspirowałas, muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytalam nic od tej autorki, ale z chęcią się z nią zapoznam, bo bardzo dużo pozytywnych opinii czytam na jej temat.
    |Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również sporo słyszałam o tej autorce. Dlatego polecam, bo już się przekonałam, że warto!

      Usuń
  10. Uwielbiam wiarygodne treści i opisy i czuję, że to jest to, czego w tym momencie potrzebuję - mocnych wrażeń. A że proza autorki nie jest mi jeszcze znana, po prostu dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj! Koniecznie. Warto dać jej szansę.

      Usuń
  11. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki i widzę, że mam czego żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytalam jedna jej ksiazke i bylam zachwycona. Swietna akca, czytalo sie lekko no i co najwazniejsze wciagnelo mnie 😉 z mila checia przeczytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. To właśnie jest pióro i styl tej autorki.

      Usuń
  13. Chętnie sięgam po książki autorki, bardzo mi odpowiadają, i tę przygodę czytelniczą dobrze wspominam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to, ze mamy podobne zdanie na temat tej pozycji.

      Usuń
  14. Najnowsza część tego świetnego duetu przede mną :) mam nadzieję, że do świąt sobie ją kupię i przeczytam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki by kupić do świąt :)

      Usuń
  15. Tess Gerritsen jest mi bardzo bliską autorką, gdyż moja mama ma na niej punkcie obsesję - uwielbia każdą jej książkę. Sama przeczytałam parę i podobały mi się, jednak tej nie miałam jeszcze w swoich rękach :) I podobnie jak Ty - ja również zachwycam się jej historiami, dlatego myślę, że i po tę chwycę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Fajnie, jak widzę fanki tej autorki :)

      Usuń
  16. Brzmi strasznie fragment o gałkach ocznych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe no wyobraźnia szaleje , prawda?

      Usuń
  17. J ana razie przeczytałam jedynie dwie ksiązki tej Autorki "Chirurg" i "Igrając z ogniem" i obydwie baaaardzo mi się podobały. Pomimo, że były całkiem różne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Każda inna ale wszystkie wyjątkowe na swój sposób.

      Usuń
  18. A ja durna nie wzięłam jej do recenzji bo koleżanka zasugerowała mi że powinnam czytać po kolei od początku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam. Przecież każda historia jest o czym innym :)

      Usuń
  19. Do tej pory nie dotarłam do książek Tess Gerritsen, ale koniecznie muszę nadrobić.

    OdpowiedzUsuń