sobota, 10 sierpnia 2019

„Finezja uczuć” Aneta Krasińska



Wydawnictwo - Psychoskok
Data wydania - 23 listopada 2018
Liczba stron - 218
Kategoria - Literatura obyczajowa, romans



Bardzo często scenariusze są podobne. Zaczyna się od szczerych rozmów w konfesjonale czy na spotkaniu parafialnym, czasami też podczas uczestniczenia rodziców w komunii świętej czy pasterce. Z niewinnych spotkań i rozmów zmienia się wszystko w klasyczne randki. Spotkania w restauracji, odwiedzanie muzeum, bo akurat jest świetna wystawa, i tak krok po kroku dochodzi do..... No właśnie, do czego to doprowadza? Czy miłość do księdza jest bardziej zakazana? Bardziej niż inne?


Poznajemy Alicję żonę i matkę. Ma to, o czym marzy prawie każda kobieta: wspaniały dom, kochającego męża, zdrowe dzieci i satysfakcjonującą pracę. Czy do szczęścia potrzeba czegoś więcej? Może dla Alicji było za mało, za mało męża, który oddawał się pracy bez pamięci i bywało, że zapominał o rodzinie. Taka nieobecność w życiu kobiety jest bardzo odczuwalna. Pracoholizm męża doprowadzić może do oddalenia od siebie małżonków, bo nie ma czasu na rozmowy, na czułe gesty. Nasza bohaterka czuje się samotna, przytłoczona nadmiarem obowiązków. Do tego dochodzą przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej jej młodszego syna. Ze spotkań w kościele wyniknie coś więcej niż tylko uczestniczenie w przygotowaniach.
W życiu naszej bohaterki zaczyna dziać się chaos. Czy to, co rodzi się pomiędzy nią a księdzem, wyjdzie na jaw? A co z jej małżeństwem? 





Bardzo mi się podobała ta historia. Nie ma tu ckliwego romansu, lecz pokazane jest prawdziwe uczucie w trudnej sytuacji. Nasi bohaterowie popełniają błędy, gdy starają się wyprzeć uczucie z serca. Głos rozsądku nakazuje im robić coś wbrew temu, co podpowiada serce. Biją się z myślami oraz z uprzedzeniami. Boją się konsekwencji, ponieważ historia ich miłości z góry będzie skazana na porażkę. Rzadko kiedy taki związek bywa usłany różami, ale kto potrafi oprzeć się pięknemu uczuciu? Bez względu na to, czy powodem jest samotność, niska samoocena czy po prostu źle ulokowane uczucie — ono i tak wybuchnie, rozleje się po całym ciele, by ulokować się w samym środku.

Co wyniknie z tej historii? Z historii, która nie powinna była się przydarzyć. Na pewno nie będziecie się nudzić. Autorka w rewelacyjny sposób pokazała, do czego może doprowadzić brak partnera w codziennym życiu. Jak wygląda życie rodzinne, gdy kobieta czuje się odsunięta na boczny tor. 

„Finezja uczuć”  to świetna powieść, którą doskonale się czyta. Umiejętność budowania akcji i sprawne posługiwaniem się słowem pisanym to jedne z licznych zalet autorki. Jest to pozycja, która skłania nas do refleksji na temat naszych słabości i braku logiki w walce z miłością. 





13 komentarzy:

  1. Interesująca propozycja czytelnicza. Niestety brak bliskości w małżeństwie czy związku czasem kończy się jej poszukiwaniem gdzie indziej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno przeczytam tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka jak najbardziej trafia w moje gusta. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  4. A więc ta książka jest dowodem, że najlepsze historie pisze szara proza życia... ciekawe. Chociaż nie jestem wielką wielbicielką takich obyczajówek, to również będę ją miała na uwadze.
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią bym ją przeczytała :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam jeszcze twórczości autorki, ale może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa recenzja; zachęca do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie kusi mnie ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem jak najbardziej na tak

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytam, fabuła książki jest ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo się cieszę, że książka wzbudziła w Tobie pozytywne emocje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ksiądz tez człowiek, nie ma wypływu na wszystkie swoje uczucia a z pozoru idealne małżeństwo może nie spełniać wszystkich potrzeb jednego z małżonków. Jestem ciekawa zakończenia tej historii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz spotykam się z tą książką. Będę zaglądać częściej.

    OdpowiedzUsuń