niedziela, 28 maja 2017

"Ani żadnej rzeczy" - S. M. Borowiecky

"Ani żadnej rzeczy" -  S. M. Borowiecky


Wydawnictwo -  Szpalta
Data wydania - 18 grudnia 2015 
Liczba stron - 233
Kategoria - thriller/sensacja/kryminał

Moja ocena 7/10 - Bardzo dobra!


Na dachu Bazyliki Świętego Piotra zostaje ukrzyżowana kobieta. Po tym, jak cudem zostaje odratowana, jej pierwsze słowa brzmią „Heil Hitler”. Jeszcze siedem dni wcześniej, nic nie zapowiada tego makabrycznego wydarzenia... 28-letnia Zoja mieszka w Nowym Jorku. Pracuje jako sprzedawca luksusowych europejskich nieruchomości. I nagle dowiaduje się, że śmierć zebrała żniwo wśród jej najbliższych. Nie wie, dlaczego to akurat ją wybrano do wypełnienia szaleńczej misji. W ciągu siedmiu dni, przemierzając pół Europy, odkrywa swoją przeszłość i makabryczną tajemnicę, skrywaną przez Kościół. Wszystkie drogi prowadzą do nazistów i ich haniebnych eksperymentów na dzieciach, a także do Watykanu i początków chrześcijaństwa…

Jaką prawdę chce ukryć Kościół i kardynał Giovanno?
Czym jest tajemne Bractwo Chryzmonu i czy naprawdę istnieje?
Jaką rolę w całej sprawie odgrywa tajemniczy mężczyzna?
Czy Hitler i Eva Braun mieli dzieci?

Co łączy Ewę Braun i Hitlera z prastarą historią prawdy o chrześcijaństwie?
Czy Chrystus przeżył ukrzyżowanie?
Czy potomkinie Apostolic żyją i jaki związek ma z nimi Zoja?
Jaka jest w tej historii rola Świętej Anny, znanej jako matka Maryi?


 źródło opisu: http://szpalta.com/ani-zadnej-rzeczy-powiesc/
źródło okładki: http://szpalta.com/ani-zadnej-rzeczy-powiesc
 

 

S.M. Borowiecky - Redaktor naczelna magazynu reporterskiego Szpalta.com. Współpracowała z największymi mediami min. TVN, Superstacja, Radio Kolor, Super Express, Gazeta Bankowa czy Uważam rze. 

Od zawsze zastanawiałam się nad prawdą powstania chrześcijaństwa, gdyż od lat różne pytania wzbudzają wiele kontrowersji. Dla mnie również kilka spraw jest niezrozumiałych w dalszym ciągu.

Książka już na samym początku zaskakuje nas akcją i mocnym akcentem, mianowicie ukrzyżowaniem kobiety na dachu Bazyliki świętego Piotra w Rzymie. Podczas ratowania jej, jedynym, co padło z jej ust, to okrzyk "Heil Hitler"

Główna bohaterka - dwudziestoośmioletnia  Zoja Pietrowna - przyjeżdża z Nowego Jorku do Polski pochować swoją babcię, o której istnieniu nie miała pojęcia. Wychowana została w Klasztorze, gdyż jej rodzice zmarli, gdy była jeszcze małym dzieckiem. 
Przyjechała do księdza, który ma odprawić pochówek. Pragnie dowiedzieć się od niego jak najwięcej szczegółów z życia jej babci. Niestety, wieść o tym, że już jest na wsi, roznosi się lotem błyskawicy i dociera do tych, którym nie na rękę jest wizyta Zoi. 
Od tej pory zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Ktoś chce ją zabić, spychając z drogi. W tym samym czasie dochodzi do podpalenia plebani księdza. Oboje muszą walczyć o swoje życie. Zoja oraz ksiądz wpadają w sidła intryg w odkryciu prawdy. Przeszkadzają im w tym organizacje nazistowskie oraz ludzie z Watykanu. 
Zoja nie rozumie, co się dzieje, chce tylko poznać swoją przeszłość i zrozumieć, dlaczego zginęła jej babcia.
Najgorsze jednak jest to, że im więcej niechlubnych prawd o swojej rodzinie odkrywa, tym bardziej jest zaniepokojona swoją sytuacją. 


Razem z bohaterką dowiadujemy się, że w Łodzi istniał Obóz dla sierot. Część z nich, zwłaszcza żydowskiego pochodzenia, poddawano makabrycznym eksperymentom medycznym. Gdy Zoja z księdzem odkrywa tajemnice tego domu,  ci co depczą jej po pietach, podpalają go.

Po drodze rozwiązywania rodzinnych zagadek Zoja napotka jeszcze fałszywych "przyjaciół"  Czy uda jej się rozwiązać makabryczną tajemnicę rodzinną skrywaną przez Kościół? Wszystkie drogi prowadzą przecież do nazistów i ich eksperymentach na dzieciach. Kim tak naprawdę była jej babcia? I dlaczego jej matka pomagała nazistom?


"(..) Jam jest ta, co dzieje te widziała i spisała w imię Pańskie. Niechaj nikt ręki nie podniesie na syna Bożego, który to umiłowan przez Boga Ojca (...)"

Autorka pokazuje nam świat, w którym nadal istnieją ludzie popierający ideę Hitlera. Zachowują się podobnie do niego oraz realizują jego pomysły. W tym świecie Hitler miał dzieci z Ewą Braun. Ta wersja muszę przyznać, jest przerażająca.

 Jest tu poruszony także bardzo ważny wątek religijny.  
Autorka pokazuje nam początek chrześcijaństwa oraz inną jego stronę. Maria Magdalena była żoną Jezusa, a jego potomstwo nadal żyje. Ukrzyżowanie Jezusa to była tylko dobrze zorganizowana mistyfikacja. Zaskakujący pomysł, prawda?

Może faktycznie tak było? Nie dowiemy się tego. Łatwiej jest przecież zataić szczegóły a ludziom powiedzieć to, co chcą usłyszeć. Czy wszyscy zostaliśmy oszukani?
  
Akcja książki jest bardzo dynamiczna, i to od samego początku. Język oraz styl autorki jest bardzo przystępny i plastyczny. Opisy miejsc są tak zachwycająco opisane, że ma się wrażenie namacalności. Otwarte zakończenie sugeruje kolejne emocje w drugiej części. 

"Ani żadnej rzeczy" jest naprawdę sprawnie napisana. Idealna rozrywka dla fanów Dana Browna, gdyż dynamiczny rozwój akcji okraszony jest sporą ilością zagadek i spisków, zwłaszcza tych watykańskich.

Niebawem recenzja kolejnej części :)


Za możliwość przeczytania dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Szpalta 

11 komentarzy:

  1. Ojej... obawiam się ze to nie jest lektura dla mnie. Tematyka mnie przeraża w pewien sposób.
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że Ci się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, podobała mi się ale takiej wizji bym nie chciała heheh

      Usuń
  3. Ta książka o zdecydowanie coś dla mnie :) Zapowiada się rewelacyjnie :) Musze ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak wpadnie Ci w łapki :)

      Usuń
  4. Książka powinna mnie zainteresować, będę ją miała na uwadze. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię książki z mocnym wstępem. Ta w dodatku wydaje się posiadać fascynującą i mroczną fabułę. Wysoko ją oceniłaś. Chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, jest mroczna i bardzo wciągajaca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu sięgnąć po Dana Browna. ;) Bardzo zachęcająca recenzja. Z przyjemnością przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń